The Cold Desire
   Strona Główna FORUM Ekipa Sklep Banner Zasady nadsyłania prac WYDAWNICTWO
Kwietnia 25 2024 08:46:02   
Nawigacja
Szukaj
Nasi autorzy
Opowiadania
Fanfiki
Wiersze
Recenzje
Tapety
Puzzle
Skórki do Winampa
Fanarty
Galeria
Konwenty
Felietony
Konkursy
ŚCIANA SŁAWY
Tutaj będą umieszczane odnosniki do stron, na których znalazły się recenzje wydanych przez nas książek









































POLECAMY
Pozycje polecane przez naszą stronę. W celu zobaczenia szczegółów należy kliknąć w dany banner





Witamy
Strona ta poświęcona jest YAOI - gatunkowi mangi i anime ukazującemu relacje homoseksualne pomiędzy mężczyznami. Jeśli jesteś zagorzałym przeciwnikiem lub w jakiś sposób nie tolerujesz homoseksualizmu, to lepiej natychmiast opuść tę witrynę - resztę naszych Gości serdecznie zapraszamy
Lovers of music 13
by Ryoko Kotoyo
2003

W szkole epidemia grypy... Nawet psorów rozłożyły i dlatego mam troszkę czasu żeby popisać dalsze części.^^ Jedziemy z częścią 13!!!

Mari z uśmiechem na twarzy wyszedł z łazienki nucąc pod nosem jakąś melodyjkę. Nagle zatrzymał się. Przed nim oparty o ścianę stał chłopak o długich czarnych włosach.
Szarooki poznał od razu, że był to Shinichi - ten sam chłopak, którego pocałował w czasie obiadu. Mari zamierzał przejść szybko obok niego, ale chłopak złapał go za koszulkę i przyciągnął do siebie.
-Coś się taki nieśmiały zrobił?- spytał go z ustami przy jego uchu.
-Czego chcesz zboczeńcu?- spytał bezceremonialnie Mari.
-Hmmm... Ciebie?
Szarooki czuł jak twarz pokrywa mu się delikatnym rumieńcem.
-Przestań pieprzyć głupoty i puszczaj mnie!- powiedział wściekle Mari.
-Nic z tego skarbie...-powiedział chłopak muskając ustami jego szyję. Skrzyżował ręce Mari na jego piersi i mocno trzymał w nadgarstkach.
-Przestań...-poprosił szarooki cicho.
-Nie... Ty we mnie rozbudziłeś na nowo to co chciałem zabić w sobie... Musisz za to ponieść karę...-jego ręce zacisnęły się mocniej na rękach chłopca. Ścisnął tak mocno, że aż w oczach stanęły mu łzy bólu.
Czarnowłosy zaczął go ciągnąć w kierunku drzwi na środku korytarza. Mari usiłował się wyrwać, ale Shinichi był silniejszy od niego. Chciał krzyknąć, ale jego krzyk został zduszony przez namiętny pocałunek. Mari aż otworzył usta ze zdumienia. Czarnowłosy wykorzystał to i włożył mu język do ust. Badał jego wnętrze podczas, gdy po policzkach Mari płynęły łzy. Shinichi wepchnął go do pomieszczenia, które okazało się być łazienką dla innych pokoi. Szarooki upadł na zimną podłogę. Chciał wstać, ale w tym samym momencie długowłosy przytwierdził go do podłogi. Trzymał jego ręce mocno nad jego głową jedną ręką, a drugą dotykał jego twarzy.
-Nie próbuj krzyczeć, bo ci obiję tę śliczną twarzyczkę.-wyszeptał mu do ucha, a Mari poczuł jak przechodzą go ciarki. Nic nie mógł zrobić... Starał się nie reagować na to, że ręka chłopaka bada całe jego ciało. Palce dotykały skóry na piersi, lekko uszczypnęły sutki. Mari jęknął cicho odruchowo kiedy Shinichi zaczął je ssać. Dłoń sunęła dalej coraz niżej i niżej. Czarnowłosy siłą zdarł z niego ubranie, a potem brutalnie wszedł w niego. Mari poczuł taki ból, że przed oczami zrobiło mu się ciemno. Nie czuł niczego poza otępiającym go bólem. Z początku próbował się wyrwać, ale bezskutecznie.
Ocknął się. Nadal leżał na zimnej podłodze w łazience. Jego ciało było pokrwawione, a z dołu rozchodził się tępy ból.
Zgwałcono go...
Z trudem podniósł się i stanął na nogi. Udało mu się dotrzeć do pokoju, który dzielił z Kaworu i Rei. Wszedł.
-No nareszcie! Gdzie ty tyle byłeś...?-zaczął z wyrzutem Rei, ale urwał kiedy zobaczył w jakim Mari jest stanie.
Obaj chłopcy poderwali się ze swoich łóżek i podbiegli do słaniającego się na nogach chłopaka.
-Mari...-zaczął przestraszony Rei.-Co ci się stało...?
-Nic...-odpowiedział cicho.
-Przecież widzę, że...-zaczął, ale Kaworu mu przerwał i wskazał na nogi Mari.
-Popatrz...-powiedział cicho. Po nogach chłopca spływała krew pomieszana ze spermą. Rei bez słowa wziął go na ręce i położył delikatnie na łóżku.
-Kaworu... Idź po Yue i Hitomi...-czarnowłosy tylko skinął głową i wyszedł. Podszedł do drzwi pokoju kolegów i zapukał. Nie spodziewał się odpowiedzi więc wszedł. Te kołki nie zamknęły drzwi... Obudził ich z trudem.
-Hmmm... Co...?-Yue przetarł oczy. Hitomi przekręcił się na drugi bok i popatrzył na Kaworu pytająco.
-Chodźcie...-powiedział krótko.
Obaj wstali i wyszli razem z nim. Weszli do drugiego z przydzielonych im pokoi. Hitomi krzyknął tylko cicho, a Yue zaklął pod nosem.
Mari leżał na łóżku, a Rei próbował się czegoś od niego dowiedzieć.
-Co się stało...?-spytał Yue.
-Wygląda na to, że został zgwałcony, ale nie chce powiedzieć przez kogo...-powiedział rudzielec podchodząc do nich.
-Trzeba iść do szefa i zgłosić co zaszło...-powiedział Yue.
-Nie...-powiedział cicho Mari.
-Mari-chan...-zaczął Hitomi podchodząc.-Przecież ktoś cię skrzywdził. To nie może tak zostać!
-Mogą odwołać konkurs jeśli ktoś się dowie...
Kaworu podszedł i powiedział:
-Co nas tam konkurs! Jesteś ważniejszy!
-Nie idźcie... Proszę...
Kaworu westchnął.
-Nie mamy wyjścia...-powiedział Yue.- Dopóki Mari nic nie powie nic nie możemy zrobić...
Skinęli głowami.
Rei podszedł.
-Wybacz Mari, ale musimy ci zdjąć to potargane ubranie i póki co doprowadzić do stanu używalności...
Szarooki skinął lekko głową. Yue podniósł do delikatnie i zdjął potarganą koszulkę, a Rei ściągnął z niego to co zostało ze spodenek. Hitomi wrócił z namoczonym ręcznikiem, który podał Kaworu, a ten bez zbędnych słów rozsunął szatynowi nogi i przyłożył ręcznik. Mari syknął z bólu.
-Wytrzymaj, proszę...-powiedział cicho Kaworu. Mari odruchowo zaciskał nogi, więc Yue trzymał do delikatnie w ramionach, a Rei i Hitomi trzymali mu nogi rozsunięte.
-Paskudnie to wygląda...-powiedział Kaworu.- Strasznie go pokaleczył...
-Jak go dorwę to...-Yue zaciskał wściekle pięści.
Mari poruszył się ledwo dostrzegalnie.
-Coś ci potrzeba?- spytał Rei.
-Nie...-odpowiedział cicho.-Chciałem się tylko przekręcić, bo tak mniej boli...
Leżał na jednym boku z rękami blisko ciała. Hitomi głaskał jego ciemno-blond włosy. Yue przykrył go kołdrą. Wyszli razem z Hitomi dopiero wtedy gdy Mari zasnął.
Hitomi płakał cichutko. Yue objął go ramionami.
-Hi-chan... Nie płacz...-prosił cicho.
-Ale Mari...-rozpłakał się na dobre.-Widziałeś co mu ktoś zrobił...?
Yue objął go mocniej.
-Nic na razie nie możemy zrobić... Jutro zaczyna się konkurs i Mari chce żebyśmy w nim wzięli udział... Uszanujmy to...
Pocałował go lekko w usta.
-Kładź się... Jutro będziemy potrzebowali sił...-Hitomi ułożył się na jego ramieniu i zasnął ze łzami na policzkach.


*********************


Rano kiedy wstali od razu zapukali do drugiego pokoju.
-Wchodźcie...-usłyszeli głos Kaworu.
Mari siedział na łóżku i rozczesywał sobie włosy.
-Mari-chan...?-zaczął Hitomi.
Szarooki uśmiechnął się lekko do nich, ale w jego oczach widać było ból. Hitomi klęknął obok niego i przytulił się. Znowu zaczął płakać.
-Hi-chan...-zaczął Mari.- Nie rycz...
Hitomi podniósł na niego zapłakaną twarzyczkę i spytał cicho:
-Boli...?
-Już nie tak bardzo... Dam radę chodzić...
-Ale weź jakieś środki przeciwbólowe...-powiedział Rei.
-Po śniadaniu...-powiedział Mari.- Nie chcę, żeby mnie jeszcze żołądek rozbolał.
Zeszli wszyscy do jadalni i usiedli przy swoim stoliku. Niedaleko od nich siedziała Aika, Shinichi i całe ich towarzystwo. Dziewczyna znowu zaczęła rzucać ostrymi replikami pod adresem Mari, ale chłopiec na nie nie reagował. W ogóle nie podnosił wzroku na tamten stolik. Aika w końcu dała za wygraną nie bardzo wiedząc dlaczego ten wyszczekany chłopak dzisiaj olewa ją całkowicie? Mari z kolei tylko raz zerknął przelotnie w ich kierunku i natychmiast spuścił wzrok, w którym ponownie chłopcy zobaczyli ból. Już zrozumieli kto doprowadził Mari do takiego stanu...
Po śniadaniu zebrali się w jednym z pokoi. Do zebrania informacyjnego mieli godzinę.
-Mari...?-zaczął wolno Kaworu.
-Hm...?-chłopak popatrzył na niego.
-To ten..."czarny" tak cię urządził...?
Mari tylko skinął lekko głową.
-Nie mówcie...-poprosił cichutko.-I tak wam nikt nie uwierzy...
-Dobra!- powiedział Yue.- Ale po konkursie zgłaszamy całe zajście albo sami wymierzymy sobie sprawiedliwość!!!
Nigdy jeszcze nie widzieli Yue tak wściekłego. Przerażało ich to...
Rei przytulił tylko Mari bez słowa...
Na zebraniu dowiedzieli się w jakich kolejnościach będą występować i jaki będzie skład jury. Ponadto mówiono również o tym kto jak się będzie prezentował. Organizatorzy wszystko skrzętnie zapisywali.
Chłopcy już nie pozwolili Mari samemu gdzieś wychodzić. Zawsze któryś mu towarzyszył. Raz tylko koło nich przeszedł Shinichi, a Yue, który w tym momencie towarzyszył Mari wiele wysiłku kosztowało, żeby nie rzucić się na chłopaka i nie wtłuc mu.
Ale konkurs miał się zacząć i wszyscy zaczęli się lekko denerwować...

part 13
the end













Komentarze
wielkamorda dnia padziernika 16 2011 21:12:52
Komentarze archiwalne przeniesione przez admina

grzybek (Brak e-maila) 18:58 16-08-2004
To możesz ciągnąć nawet przez 50 lat byle było tak fajne jak do tej pory.
Natiss (natiss@tlen.pl) 15:24 19-08-2004
Bardzo fajne! Przeczytałam je jednym tchem (no tak prawie^^). Mam nadzieję, że wkrótce ukarze sie ciąg dalszy. XD
stokrotka (Brak e-maila) 12:20 23-08-2004
TU TEŻ DALEJ NIE MA DALSZYCH CZʦCI A TY PENIE NIE PISZE DALEJ CO???MA TU BYĆ CIĄG DAKLSZY BO FANI CZEKAJˇ
grzybek (Brak e-maila) 19:07 25-08-2004
Ja sie chyba powtarzam ale to jest CUD MIÓD.
Ryoko Kotoyo (Brak e-maila) 20:06 25-08-2004
Grzybek... A gdzie orzeszki?XD
Asou (asou@o2.pl) 19:55 26-08-2004
No to kiedy ciąg dalszy????
Hmm, hmm mam nadzieję, że go nie przegapiłam???
Schensi (Brak e-maila) 12:22 27-08-2004
kiedy ciag dalszy co?! ja tu chce wiecej!!!!
Alexa (alexamalina@op.pl) 14:54 27-08-2004
Uwielbiam to opo^^ Pisz dalej, bo się doczekać nie mogę^^
Stokrotka (Brak e-maila) 18:59 28-08-2004
DZIĘKI RYOKO JESTE¦ WSPANIAŁA^^
Nix (Brak e-maila) 11:20 30-08-2004
Jak zwykle bosko, ale niestety strasznie krótko. Mam nadzieję ż ezaszczycisz nas jak najszybciej następną częścią.
grzybek (Brak e-maila) 19:59 02-09-2004
Ryoko moja cudowna pisarko siostra mi orzeszki zeżarła. smiley
rei (Brak e-maila) 16:21 15-09-2004
yeeeeey...*-* to opo jest świetne... nyo ryoś mam nadzieję, że bierzesz się za tworzenie dalszych części, bo rejek jest głodnysmiley. aż mnie ciekawość zżera jak potoczą się dalsze losy yue i hi-chana.^^ co ty tam jeszcze wymyślisz...?:>
Nenya (orzeszek88@o2.pl) 16:01 01-10-2004
Agrr!! Cudo! Cudo, cudo, cudo i jeszcze raz cudo! Nie mogłam się oderwać od pierwszej części do ostatniej! Jezu, ja chcę jeszcze!!!!!!
Nenya (orzeszek88@o2.pl) 16:02 01-10-2004
Agrr!! Cudo! Cudo, cudo, cudo i jeszcze raz cudo! Nie mogłam się oderwać od pierwszej części do ostatniej! Jezu, ja chcę jeszcze!!!!!!
czarnażmija (Brak e-maila) 13:12 10-11-2004
Uwielbiam tą historię. Kiedy będą następne części??? Bo będą prawda???
lollop (Brak e-maila) 20:39 20-11-2004
wiesz.. nie wiem jakim cudem to jest tak fajne i przy tym ciagnące się jak flaki z olejem...
Shiro (Brak e-maila) 21:37 23-12-2004
Jej jaka telenowela!!!!!! Ale w sensie pozytywnym oczywiście:]
Ryoko Kotoyo (Brak e-maila) 14:21 15-01-2005
Niebawem dwie kolejne części^^ Juz je wysłałam^^
stokrotka (Brak e-maila) 09:27 11-02-2005
BOOOOOOOOOSKIE!!! ja chce więcej!!!!
L. (Brak e-maila) 23:03 02-03-2005
Ech:] Więcej:]
hitomi (Brak e-maila) 16:15 08-03-2005
Hejka ja jestem Hitomi a jestem dziewczyna -_-\' O ile sie nie myle to hitomi to imie zenskie. Zmien to!!
Ryoko Kotoyo (Brak e-maila) 21:32 12-03-2005
Nie zmienię, bo mi pasuje do tej postaci^^
(Brak e-maila) 23:05 16-03-2005
To zależy gdzie są miejsca na ziemi gdzie to imię męskie
(Brak e-maila) 21:29 16-04-2005
mam taki nawet dobry pomysł: może by tak dalej pociągnąc to opo???

Ps. czy ta osoba o której myśli Mari jest Shinichi?
xaisypx (Brak e-maila) 21:30 16-04-2005
to byłąm ja tam wyżej, zapomniałąm siem podpisać
Ryoko Kotoyo (Brak e-maila) 09:48 17-04-2005
Broń ci Panie Boże z Shinichim!!! Skądże znowu^^\'\' Sama nie wiem skąd mi takie pomysły przychodza do łepka...? Durne pytanie... Naoglada się Yaoi i mang naczyta, a teraz są skutki^^\'\'
Dizzy-Sun (Brak e-maila) 20:14 09-06-2005
Och, przeczytałam wszystko szybciutko i z otwartymi usteczkami (noo, lekko otwartymi)...i wciąga jak cholera! Niecierpliwie oczekuję ciągu dalszego, bo to jest naprawde niezłe. Nieskomplikowane, przyjemne w czytaniu, ciekawe - czegóż chcieć więcej? =)
Bel e Muir (Brak e-maila) 14:45 20-11-2005
A może by tak jeszcze kilka części? Proooszę!!!
Linda (Brak e-maila) 14:26 26-12-2005
Odcinek 2tysiace 400sta 100to 60ty 8y.....
- kocham cie!
-Ja ciebie tez!
-Ale ja bardziej kocham Lorenzza!
-O nie! Nie oddam cie!
-Ale on jest w ciazy!
....
to opowiadanie mozna wsadzic do gablotki na wystawie "zgubny wplyw telenoweli brazylijsko-wenezuelskiej na spoleczenstwo polskie", ja rozumiem fanow, trudno nie kochac tych tasiemcow(moja babcia kocha "mode na sukces" chyba juz tak z 10 lat...), w koncu przywiazalismy sie przez pierwsze 10 odcinkow do bohaterow, jak ich mozna tak zostawic, ne? Szczegolnie, ze wciaz mlodzi sa...w koncu pan BB(Big Brother) pokazal ze mozna tak dzien, po dniu, przez dluuugi, dluuugi czas....
PRACA PRACA PRACA - poszukuje ochotnika(za darmoche), ktory zawiadomi mnie o koncu serii, o ile jeszcze me serduszko(delikatne, biedactwo, nei wytrzuje juz tych wstrzasow emocjonalnych - gwalty, narkotyki, seks...(wersja anglojezyczna - rapes, drugs, sex... -> to dla tych miloscikow "dragow"...))nie przepracuje sie i nie oglosi strajku glodowego....
(Brak e-maila) 22:58 01-01-2006
Może i jestem zboczona, ale mnie się Shinichi naprawdę podobał.. Bardzo ciekada postać, chociaż z deczka nienormalna. Ja chyba lubię typ bad-boy --' Jeśli opowiadanko będzie kontynuowane, to mam nadzieję, że Shinichi jeszcze się w nim nie raz pojawi
Nenya (Brak e-maila) 22:11 13-01-2006
Ja siem chciałam poskarżyć na szanowną Autorkę, że od kurde nie wiem ilu miechów nie było nowej części opoka. A autopsji wiem, że kiedy pisze się coś kupę czasu, to potem się nudzi, ale miej na uwadze stan nerwowy ludzi, którzy czytają to opowiadanie... Nooo...! Ja tu już kurka się denerwuje, bo co mi się spodoba baaaaaardzo jakiś opek, to nie ma zakończeniasmiley. Autolko... jedna część... Chociaż zdanie typu: "Koncert się skończył, Shinichi odwalił od Mari, Seto zakochał w w/w bez pamięci, po czym zeszli się, zamieszkali razem i żyli długo i szczęśliwie (i nie mieli dzieci)"
Ryoko Kotoyo (Brak e-maila) 18:20 20-01-2006
Proszę się na mnie nie skarżyć tylko zdać za mnie 5 egzaminów. Mnie się moje opa nie nudzą tylko nie zawsze mam czas żeby pisać, bo to trzeba pracę to konspekty to człowiekowi każą biegać na nartach==''' Co ja poradzę no? Mam w planach zakup laptopa, ale nie wiem za ile to nastąpi wtedy nowe części będą nawet co tydzień^^ Uspokoiłam ludzi?
Nati (Brak e-maila) 13:22 03-02-2006
Kobieto!!! Nie przestawaj pisać!!! Dokończ to, BŁAGAM CIĘ!!!
neferr (neferr@tlen.pl) 11:41 06-02-2006
Ryoko ja ciebie bardzo ładnie proszę kontynuuj to opowiadanie !!!!!!!!!! jest naprawdę bardzo fejne i teraz ja zawale egzaminy bo będę o ich dalszych losach dumać weĽ to na wzgląd i dopisz choć część proszę...
Ryoko (Brak e-maila) 15:23 17-02-2006
No dobrze dobrze... To nie moja wina, że miałąm dwa obozy i sesję na karku... Ale teraz będę mieć troszkę czasu więc do następnej aktualki Naskrobię ciąg dalszy^^''
(Brak e-maila) 15:40 18-02-2006
daj naspene czesci kobieto litosci
Akasza (Brak e-maila) 00:29 19-02-2006
ja tam moge czekac ile bedzie trzeba, byle by bylo...
(Brak e-maila) 05:53 11-03-2006
Shinichi! Shinichi! Shinichi!
Ryoko Kotoyo (Brak e-maila) 19:42 31-03-2006
Uprzejmie informuję, że nowa częśc została wysłana i powinna się ludziom spodobać^^
Divine Girl (Brak e-maila) 02:05 01-04-2006
Oj spodobała się... Bardzo!!! Wielki powrót grupy i mojego ukochanego Shinichi'ego smileyDD Ryoko jesteś boska! Tylko proszę, pisz dłuższe części bo nie wyrobię...
Sora (Brak e-maila) 10:04 01-04-2006
Zeby bylo jasne... ja pani wcale nie popedzam smiley ja tylko delikatnie daje do zrozumienia ze chcemy wiecej
Col (Brak e-maila) 14:37 01-04-2006
Słodkie... SSSłodkie.... Bardzo słodkie... hym.. za słodkie?

Miłe... Sympatyczne... Infantylne?
FANKA RYOKO K. (Brak e-maila) 11:51 04-04-2006
Ja tam uwielbiam wszystko co piszesz, ale to opowiadanko i tak rządzi. Uwielbiam je, więc kochanie pisz...pisz... pisz...i jeszcze raz pisz. Czekam niecierpliwie no kolejne części tego cuda, i innych też. Tylko prosze... niech będą odrobinę dłuższe!

Twoja pokorna fanka
sintesis (Brak e-maila) 21:54 06-04-2006
nie chce marudzic ale czeklama tyle czasu a dostalam malutka czesc... chlip szkoda
alexik (Brak e-maila) 00:54 20-04-2006
JESZCZE JESZCZE JESZCZE JESZCZE *_* TO JEST ¦WIETNE *_* TO JEST CUDNE TO JEST POPROSTU AHHHHHHHHHHHHHH *_*
luc1000 (Brak e-maila) 19:52 29-07-2006
oby tak dalej to lubię.Części mogą być krótkie byle częściej.NORMALNIE REWELKA
Nie ważne (Brak e-maila) 22:03 03-10-2006
Teraz to już szczerze wątpię, że kiedykolwiek zostanie dodana nowa część.
Tohma (Brak e-maila) 10:06 21-10-2006
Ha! Troszkę mało, ale zawsze coś. No i jak zawsze super smiley
Ryooko Kotoyo (Brak e-maila) 12:54 21-10-2006
Kolejna częśc jest już gotowa. Postaram się ją przepisać szybko i wysłać^^ Nie martwcie się^^
Tohma (Brak e-maila) 20:33 14-12-2006
nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale...
"zakończenie Lovers of music" - ten rozdział jest ostatni Oo???
mrrr (Brak e-maila) 09:59 22-12-2006
to jest genialne O.O
nioe moge sie doczekac kolejnych czesci ^^
Ryoko (Brak e-maila) 15:33 23-12-2006
Nie jest zakończone... Administracji sie pomyliło...^^'' Wpisała zakończenie nie tam gdzie potrzeba^^ Bez obaw. NIebawem kolejne częsci^^
marisa (marisa666@wp.pl) 01:51 09-08-2007
Piękne, nic dodać nic ują smiley kiey dalszy ciąg?? Jak dla mnie może być 150 części...
aCHA (Brak e-maila) 11:51 01-09-2008
TE MOŻE SIE RUSZYSZ I NAPISZESZ WIĘCEJ CO? I TO SZYBCIUTKO POZDROsmiley
azumi (dariajaponka@wp.pl) 23:30 11-03-2009
proszę o więcej to opowiadanie jest super
Dodaj komentarz
Zaloguj si, eby mc dodawa komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostpne tylko dla zalogowanych Uytkownikw.

Prosz si zalogowa lub zarejestrowa, eby mc dodawa oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Uytkownika

Haso



Nie jeste jeszcze naszym Uytkownikiem?
Kilknij TUTAJ eby si zarejestrowa.

Zapomniane haso?
Wylemy nowe, kliknij TUTAJ.
Nasze projekty
Nasze stałe, cykliczne projekty



Tu jesteśmy
Bannery do miejsc, w których można nas też znaleźć



Ciekawe strony




Shoutbox
Tylko zalogowani mog dodawa posty w shoutboksie.

Myar
22/03/2018 12:55
An-Nah, z przyjemnością śledzę Twoje poczynania literackie smiley

Limu
28/01/2018 04:18
Brakuje mi starego krzykajpudła :c.

An-Nah
27/10/2017 00:03
Tymczasem, jeśli ktoś tu zagląda i chce wiedzieć, co porabiam, to może zajrzeć do trzeciego numeru Fantoma i do Nowej Fantastyki 11/2017 smiley

Aquarius
28/03/2017 21:03
Jednak ostatnio z różnych przyczyn staram się być optymistą, więc będę trzymał kciuki żeby udało Ci się odtworzyć to opowiadanie.

Aquarius
28/03/2017 21:02
Przykro słyszeć, Jash. Wprawdzie nie czytałem Twojego opowiadania, ale szkoda, że nie doczeka się ono zakońćzenia.

Archiwum