The Cold Desire
   Strona Główna FORUM Ekipa Sklep Banner Zasady nadsyłania prac WYDAWNICTWO
Padziernik 16 2019 07:29:30   
Nawigacja
Szukaj
Nasi autorzy
Opowiadania
Fanfiki
Wiersze
Recenzje
Tapety
Puzzle
Skórki do Winampa
Fanarty
Galeria
Konwenty
Felietony
Konkursy
ŚCIANA SŁAWY
Tutaj będą umieszczane odnosniki do stron, na których znalazły się recenzje wydanych przez nas książek









































POLECAMY
Pozycje polecane przez naszą stronę. W celu zobaczenia szczegółów należy kliknąć w dany banner





Witamy
Strona ta poświęcona jest YAOI - gatunkowi mangi i anime ukazującemu relacje homoseksualne pomiędzy mężczyznami. Jeśli jesteś zagorzałym przeciwnikiem lub w jakiś sposób nie tolerujesz homoseksualizmu, to lepiej natychmiast opuść tę witrynę - resztę naszych Gości serdecznie zapraszamy
Kiedy wszystko się zmienia 6
Obudził się krótko po świcie i był tak pełen energii, że już na pewno by nie zasnął, niezależnie od tego, ile by się przewracał z boku na bok. Postanowił, więc wstać i zająć się czymś. Otworzył drzwi tarasu i wyszedł na mokre od rosy deski tarasu, przeciągając się na całą długość, pełną piersią wdychając rześkie, wilgotne powietrze. Podszedł do drzwi od pokoju Camerona i zajrzał do środka. Mężczyzna spał na brzuchu z twarzą wtuloną w poduszkę, całkowicie odkryty i... kompletnie nagi. Chłopak zarumienił się, odsunął szybko od okna i oparł o ścianę, uśmiechając leciutko na myśl o tym, co zobaczył. Z jednej strony chciał tam wejść, przytulić się do jego pleców, całować je... Mimo, że trochę się wstydził. Z drugiej strony, bał się tego. Bał się, że zostałoby to źle zrozumiane i w najlepszym wypadku zostałby wypędzony z pokoju, a w najgorszym... W najgorszym Cam stwierdziłby, że dlaczego ma nie wykorzystać okazji i się nie zabawić, a tego chłopak strasznie się bał. Nie brzydził się tym, po prostu strasznie bał się, że znowu będzie boleć i że znowu będzie czuł się taki strasznie brudny.
Wrócił do pokoju, ubrał się szybko i zbiegł na dół. Dziwnie było w takim cichym i uśpionym domu, zawsze wypełnionym gwarem i śmiechem. Przeszedł przez salon, po drodze natykając się na Sloan'a i Alana śpiących na sofie. Nakrył ich kocem i wyszedł na dwór. Przyjemnie było wsunąć bose stopy w mokrą trawę, czuć chłodny wiatr na twarzy i gęstą mgłę owijającą się lepkimi, szarymi pasmami wokół drzew, obejmująca go delikatnymi ramionami. Było tak cicho, że wydawało mu się, że jest jedyną osobą na świecie i czas zatrzymał się w miejscu. Poszedł nad jezioro, nad którym unosiły się poszarpane opary, wyglądające jak para nad gorącym źródłem albo oddech mistycznego stworzenia, żyjącego pod powierzchnią wody.
Usiadł na końcu pomostu, pozwalając myślom swobodnie płynąc i unosić się w porannej mgle, oświetlanej promieniami słońca. Drgnął słysząc ciche skrobanie pazurów na pomoście. Odwrócił się powoli i uśmiechnął delikatnie na widok wilka. Zwierze podeszło do niego na wyciągnięcie ręki i znowu zawyło. Chłopak wyciągnął do niego rękę, zapominając zupełnie, ze to dzikie stworzenie, że w każdej chwili może mu odgryźć rękę albo rzucić się do gardła. Wilk zmrużył bursztynowe ślepia, wyciągnął szyję i dotknął mokrym nosem czubków palców Lucasa. Rudzielec bał się głośniej odetchnąć, by nie zepsuć tej magicznej chwili. Zwierze zrobiło jeden mały kroczek i polizało jego dłoń. Potem wilk odrzucił łeb do tyłu, zawył i popędził do lasu. Jeszcze chwilę po jego zniknięciu chłopak, klęczał na pomoście z wyciągniętą ręką, zastanawiając się, czy to mu się tylko przyśniło, czy wilk naprawdę tu był i go dotknął. Opadł na pięty i popatrzył na swoją dłoń. Była wyraźnie mokra od śliny, więc to nie mógł być wymysł jego wyobraźni, ale przecież dziki wilk nie odważyłby się zbliżyć tak do człowieka i jeszcze go polizać. Jednak myśl, że jest to tylko pies, który wygląda jak wilk, bardzo mu się nie podobała. To musiał być wilk! Niezwykły, mądry wilk. Który był tylko i wyłącznie jego...
***
Spotkania z wilkiem, stały się codziennym rytuałem. Każdego ranka chłopak wybiegał z domu, szedł na pomost i ten już na niego czekał. Witał Lucasa przyjaznym warknięciem i pozwalał się głaskać po głowie na powitanie. Lucasowi wydawało się nawet, że sprawia to zwierzęciu niesamowitą przyjemność. Zauważył też, że wilk - którego nazwał po prostu Kłem - jest o wiele inteligentniejszy niż jakikolwiek pies, jakiego spotkał w swoim życiu. Wyraźnie rozumiał to, co Lucas do niego mówi i reagował na to w prawie ludzki sposób. Do tego wykazywał się całkowicie ludzkim poczuciem humoru i przekornością.
- Kieł, to jest moja kanapka. Nie dostaniesz mojej kanapki - chłopak jak zwykle siedział na pomoście i wyciągał rękę do góry, by łakome wilczysko nie dobrało się do jego kanapki z szynką. - Nie. Nie rób słodkich ślepi. Nie dam ci kanapki. Nie, nie dam. Siad Kieł!
Oczywiście olbrzymi basior wykazywał się w takich sprawach całkowitym nieposłuszeństwem. Skoczył na chłopaka i wylizał mu twarz soczyście i z rozmachem, a potem spokojnie zabrał mu kanapkę i ją zjadł. Usiadł naprzeciwko Lucasa i uśmiechał się do niego wilczym uśmiechem, merdając do tego ogonem. Rudzielec uśmiechnął się, pokręcił głową, a potem przytulił do złocistej sierści
- Jesteś niemożliwy Kieł... Po prostu niemożliwy. - wyszeptał do sterczącego ucha. W odpowiedzi wilczysko wylizało mu ucho.
- Śliczny pies. - rozległ się za nimi nieznajomy głos. Lucas odwrócił się natychmiast i popatrzył podejrzliwie na wysokiego, przystojnego szatyna, patrzącego na niego z wyższością.
"Śliczny pies" zjeżył sierść i warcząc groźnie zaczął iść w stronę nieznajomego. Lucas chwycił go za szyję i przytrzymał w miejscu, co nie było łatwe, bo wilkowi najwyraźniej nie spodobał się ten człowiek.
- Kim pan jest? - spytał chłopak, gładząc Kła po łbie.
- James... Przyjaciel Camerona. - zaakcentował słowo przyjaciel. - Jest w domu?
- Powinien być - mruknął chłopak i wtulił twarz w miękkie futro.
Mężczyzna odszedł bez słowa podziękowania.
Więc to dlatego. To dlatego Cameron zachowywał się tak, jak się zachowywał. Miał faceta. Lucas zastanawiał się, czy ten chłopak był w życiu Cama jeszcze przed jego zabieganiem o względy, czy już jak starał się o niego? Pewnie cały czas go okłamywał. Pewnie te słowa o miłości były zupełnym kłamstwem i Cam chciał go po prostu zaliczyć. To dlatego potem wyzywał go od dziwek. Chłopak uwierzył w piękne kłamstwa, dał się podejść jak naiwny szczeniak i ślepo zakochany uległ czarowi mężczyzny. Wilk przerwał te smutne rozmyślania trącając go nosem i mrucząc wyraźnie pocieszająco.
- Jestem strasznie głupi Kieł. Myślałem, że Cam coś do mnie czuje. Myślałem przez chwilę, tam w szpitalu, że się zmienił i znowu będzie jak kiedyś, ale byłem idiotą. To się nigdy nie zmieni i nigdy nie będziemy razem. Wiesz... Chciałbym znaleźć kogoś, kto mnie pokocha i nie będzie chciał tylko przelecieć. - westchnął smętnie i z całej siły przytulił się do wilka. Kieł zaskomlał pocieszająco i przytulił pysk do szyi chłopaka, jakby go obejmował. - Dobrze, ze jesteś Kieł. Przynajmniej mam ciebie przez jakiś czas... Dopóki nie wrócisz do swojego stada i swojej partnerki.
Wilk odsunął się trochę i zaczął lizać go po twarzy, przewracając na deski pomostu. Chłopak objął go ramionami chichocząc jak wariat i po chwili zaczął drapać po całym ciele. Przy wilku nie potrafił się długo smucić.
- Dobra paskudny zwierzaku. Dość tych czułości, bo jeszcze pomyślę, że mnie podrywasz - zaśmiał się, wyswobadzając spod ciała wilka. - Chcesz ostatnią kanapkę?
Na dźwięk słowa "kanapka" Kieł zrobił przepisowe siad i podał łapę. Lucasowi nie pozostało nic innego, jak poczęstować swojego zwierzęcego przyjaciela kanapką. Potem ułożyli się obaj na kocu i zapadli w przyjemną drzemkę ukołysani pluskiem fal.
Zeke obudził ich koło obiadu, a raczej Kieł obudził chłopaka, warcząc na Zeke'a.
- Muszę już iść Kieł. Zobaczymy się jutro, prawda? - pogładził wilka po łbie, a potem cmoknął w czubek wilgotnego nosa i ruszył do domu. Ku jego zdumieniu, wilk ruszył u jego boku i zamierzał wpakować się do domu.
- Kieł, nie możesz iść ze mną. Zostań! Nie możesz tam iść - Luc próbował zatrzymać wilka, ale ten najwyraźniej miał na temat tego, czy ma zostać na dworze, czy wejść do domu, zupełnie inne zdanie. Bez najmniejszego strachu wszedł przez otwarte drzwi do salonu i odwrócił się czekając na Lucasa. Wszyscy w salonie zamarli, wlepiając w zwierze zaskoczone spojrzenia. - Kieł! Wyjdź! Nie możesz chodzić po domu. - złapał wilka za ogon i przesunął się kawałek po klepce, gdy zwierze pociągnęło go za sobą, nie robiąc sobie nic z ciężaru chłopaka. Kieł zatrzymał się przed Jamesem, który zdążył się najwyraźniej zadomowić, skoczył łapami na jego pierś i zawarczał mu w twarz.
- Zabierz to bydle ode mnie! Takie zwierzęta powinno się zabijać! - wrzasnął James, ale przezornie się nie ruszał.
- Zabierz go debilu, zanim zrobi komuś krzywdę! - zawtórował mu Cameron, wstając gwałtownie z kanapy.
- Kieł jest bardzo grzeczny! To najwyraźniej ten pan mu nie pasuje! - krzyknął Lucas. - Poza tym Kieł był tu pierwszy! - odciągnął Kła i poszedł z nim do kuchni, gdzie poczęstował go kawałkiem mięsa i po cichutku pogratulował grzecznego zachowania. W tym momencie mógłby przysiąc, że wilk puścił do niego oko.
- Zamierzasz go trzymać w domu? - spytał Zeke, wchodząc do kuchni. Kieł spojrzał na niego i zamerdał dwa razy ogonem, co musiało oznaczać, że lubi mężczyznę.
- A co mam zrobić, skoro zupełnie mnie nie słucha? Ja nie zapraszałem. Sam przyszedł. Wiesz doskonale, że to wolny duch. Przychodzi i odchodzi, kiedy chce. Najwyraźniej stwierdził, że zwiedzi dom - chłopak poklepał wilka po grzbiecie.
- To go chociaż trzymaj w ryzach. Też mi się nie podoba wizyta Jamesa, ale nic nie możemy poradzić. Głupio mi go tak wypędzać.
- Postaram się, ale nie obiecuję. Kieł nie jest psem, prawda Kieł? - kucnął i wytarmosił kudły wilczyska. W odpowiedzi wilk po raz kolejny wylizał mu twarz....
Reszta dnia minęła w dość napiętej atmosferze. Kieł chodził krok w krok za Lucasem i patrzył podejrzliwie na mężczyzn, szczególną awersję okazując Camowi i Jamesowi, jakby miał osobiście coś do obu mężczyzn. Chłopak przezornie spędził wieczór z dala od innych, czując, że wilk może pokazywać jeszcze swoje humory. Wrócił do pokoju dopiero po zachodzie słońca. Poszedł do łazienki i wziął szybkie prysznic, popędzany przez Kła, drapiącego pod drzwiami. Wyszedł z łazienki odziany w szlafrok, w drodze do pokoju zderzył się z Cameronem. Spotkali się wzrokiem tylko na kilka uderzeń serca i rudzielec razem ze swoim czworonożnym cieniem weszli do pokoju, zamykając za sobą drzwi na klucz. Rozłożył posłanie na podłodze i położył się na nim. Zasnął dość szybko, nieświadomy wpatrzonych w niego bursztynowych oczu...














Komentarze
Aquarius dnia padziernik 09 2011 15:50:09
Komentarze archiwalne przeniesione przez admina

Marc (Brak e-maila) 00:41 14-05-2006
Ha, pierwszy smiley
Jak już na forum pisałem, ciekawe, tylko nad ortografią i stylistyką posiedź dłużej i pisz dłuższe rozdziały XD
I nadal uważam że Luc i Cam powinni być ze sobą, no smiley
Airtnat (powszechnie Airt zwana) (Brak e-maila) 01:05 14-05-2006
Też czytałąm już na forku, ale tam chyba nie komentowałam. Teraz błąd niewątpliwy naprawiam^^ Popieram Marca i chcę dłuższych rozdziałów. I w ogóle więcej wszystkiego, bo przyjemnie się Twoje teksty czyta. A wiadomo, że im więcej będziesz pisał, tym lepiej, jeśli wszystko pójdzie dobrze^^
Katarina (Brak e-maila) 01:26 14-05-2006
Jak można chcieć by Luc i Cameron byli ze sobą... Boże Marc, zlituj się smiley

Oczywiście Alexik, ja również czekam na kolejne części. Jestem ciekawa jak to dalej pociągniesz.
Alexik (Brak e-maila) 01:35 14-05-2006
mozie będą mozie nie będą ^_~
Azira (Brak e-maila) 03:51 14-05-2006
No,no! Alexik bez takich mi tu! Pisz pisz i na nastepnej aktualce chcemy dalsze rozdzialy!oby wilczek zjadł tego wrednegooo
Kirikos (Brak e-maila) 09:05 14-05-2006
Popieram,popieram!Wilczek the best^^Ja swoją drogą przeczytałabym też jakiegoś lemonka w wykonaniu naszych gospodarzy,hehe^.~
Chcecie powiedzieć,że zostawiłam jakieś błędy ortograficzne??Ja bym tylko radziła popracować nad przecinkami^^
Opko super.Następne części mają być migiem,bez wymigiwania się,Alexik!
Roza (Brak e-maila) 00:57 15-05-2006
Mnie sie podoba. I lubie wilczka smiley
(Brak e-maila) 17:17 16-05-2006
Fajne i z miłą niespodzianką pokazanych jest 6 części jak otwożysz jedną i przesuniesz pasek z nazwami to się okazuje że jest 7
liz (liz5@o2.pl)
14:51 19-05-2006
sliczne i czekam na dalsze czesci z niecierpliwoscia :] buzki
SYLWIA (Brak e-maila) 18:11 19-05-2006
BADZO SYMPATYCZNE I PRZYJEMNE!PODOBNIE JAK NIEKTORZY- ZYCZE SOBIE(^_^)DLUZSZYCH ROZDZIALOW
asjana (Brak e-maila) 15:47 28-05-2006
tak popieram dluzsze rozdzialy to bardzo sdobry pomysl bardzo fajnie piszesz zapowida sie fajna historyjka
exashi (exashi@gmail.com)
15:52 20-06-2006
czytam te rzeczy od nidawna, ciekawe pomysły, chciaż czasem te opowiadanka mają duż ebłedy stylistyczne, popracuj troche piękny/piękna... (czy nie wydaje się komuś dziwne, że tu piszą heteryczne dziewczyny?!) no cóż, gut najt, gut fajt!
Alexik (Brak e-maila) 16:52 20-06-2006
ekhum ja nie jestem heterycką dziewcyną O_O w żadnym razie
exashi (Brak e-maila) 13:00 22-06-2006
no nie jestes ale wiekszość tu piszących się zalicza do tego dziwnego gatunku...
exashi (Brak e-maila) 12:58 26-06-2006
tak wogóle to czy tu się odbywają jakieś konwenty, albo cuśśś?? jestem ciekaw bardzo, czy kwitnie tataj jakać spoleczność? ps. twoje opowiadiadanko jest fajne, odnajduje w nim cos z mojego życia np. Camerona, ale dialogi by mogły być lepsze, a sytuacje żywsze. więcej żywiołu, mniej nuuudy. pozdrawawiam i czekam na kolejne części smiley
liz (liz5@o2.pl)
14:32 28-06-2006
A ja myśle ze ten wilk sie zamieni jakos w czlowieka i Lucas i "on" beda ze soba, no nie ale cameron tez moglby z Lucasem byc. no coz wszystko zalezy od ciebie ale sie pospiesz!!!!!
Yu (Brak e-maila) 00:40 13-07-2006
bardzo fjane nie powiem. Ja nadal czekam na wyniki śledstwa no wiesz... "powtórka z rozrywki" rany Lu sie rozdrapią mały dramacik no wiesz ^^ i chwila słabości Cama i tu sie gościu nawraca i happy end ^^ ja tak bym to widziała ale wszystko należy do ciebie
Malina (Brak e-maila) 00:46 13-07-2006
Opcio najbardziej przednie ale... do czego wy ludzie bijecie z tym "dziwnym gatunkim" sie pytam? =.=' a co ja sie tam przejmuje ja i tak bi jestem a a takei teksty jak to opcio rządzą XD. AMEN.
Remi (a.kira@wp.pl)
10:23 09-08-2006
Prześliszczne;-) ale szkoda, że James tak delikatnie poturbowany;-) Pisz, Alexiksmiley Bo jak nie to.......
Alexik (Brak e-maila) 18:16 22-08-2006
bo jak nie to co? [big wyszczerz] cio mi zrobisz??
Naśka (Brak e-maila) 19:22 30-08-2006
Och jakie to świtne. Zaczynam się co prawda troszkę domyślać co będzie dalej ale nie mogę się doczekać następnych rozdziałów. Więc proszę bez wygłupów i aluzji brać się do pracy i przedstawić nam dalsze losy Lucasa i wilczka ;]
Alexik (Brak e-maila) 21:51 06-09-2006
dalese losy bedą w następnych aktualkach ^^ bo powstało kolejnych 5 kawałków i cekają na wklejenie ^^
mila (Brak e-maila) 19:34 07-10-2006
Początek prawdę mówiąc mnie odstraszył skutecznie. Dom pełen facetów gejów, to jednak nie to na co liczyłam. Ale postanowiłam dać temu opowiadaniu jeszcze jedna szansę i się rozczarowałam. Miło oczywiście. Musze powiedzieć, ze opowiadanie całkiem przyjemne, choc nie bez zgrzytów. Np. zaimki osobowe z duzej litery piszemy w listach. Proszę, pisz "cię", "ciebie", "tobie", "ty" itd z małych liter. To naprawdę wyglada znacznie lepiej. Czasami kuleje Ci styl (no i trochę wypadałoby popracować nad interpunkcją i gramatyką), ale z każdym rozdziałem piszesz coraz lepiej.Myślę, że dopiero się szlifujesz, ale zapowiadasz się na dobrego pisarza bo widać, że masz do tego dryg. Może jeszcze trochę niepewny, ale na pewno go masz.
Proponuję znaleznie sobie bety. Piszesz dobrze, ładnie, zwięźle i ciekawie, ale myśle, że jednak drobna pomoc by Ci się przydała drogi autorze.
Życzę dużo weny twórczej smiley

mila
exashi (exashi@gmail.com)
13:40 25-10-2006
mila nie wiem jak kogoś może odstraszyć dom pełen gejów.... "_"
Alexik (Brak e-maila) 13:02 27-10-2006
Mozie pewnych panów z ządu i nie tylko pewnio by psyprawiło o białą gorącke smiley nio nic... dziamki zia komenta postaram siem poprawić na psysłość ^^
exashi (exashi@gmail.com)
17:09 28-12-2006
kiedy kolejne czesci??
Ellis (Brak e-maila) 20:44 08-01-2007
Kiedy bedzie nastepna czesc? Juz sie doczekac niemoge. Fabuła opowiadania jest interesująca choć czasami troszkę za dużo opisów, ale to tylko moja opinia. Czekam na nowości smiley.Pozdrawiam!
aithne (Brak e-maila) 03:28 15-01-2007
za przerywanie w takich momentach powinni mordować ze szczególnym okrucieństwem. więcej mrrr....
andesha (Brak e-maila) 18:31 15-01-2007
Alesio, dlaczego nie ciągniesz tego dalej, tylko z takim okrucieństwem trzymasz czytelników w oczekiwaniu ?
Gdyby w takim tempie rozwiazywano kryminalną zagadkę (czyt. emitowano kolejne odcinki) w serialu w tv, wyrzuciłabym telewizor przez okno smiley
liz (liz5@o2.pl)
14:10 19-01-2007
ja CHCE WIECEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
NioNio (Brak e-maila) 20:22 25-02-2007
O ile początek był całkiem niezły, to kolejne rozdziały skutecznie mnie odstraszają. Elementy fantastyki są tu całkiem nie na miejscu. Banalizują całą fabułę. Czytam tylko z nadzieją, że coś będzie lepiej.
M (Brak e-maila) 00:14 06-04-2007
wszystko jest swietnie, ładnie... wiecej!
dudier (Brak e-maila) 01:23 31-05-2007
Świetne, ale ten niedosyt jest denerwującysmiley nie masz może czegoś w zanadrzu? więcej, więcej, więcej!!!
Hejusik (Brak e-maila) 14:56 01-07-2007
Fajne opowiadanko...czekam na następną część
Scatha (Brak e-maila) 17:36 22-08-2007
Waa. Jestem zachwycona. Zamiast spać, bo miałam egzamin na prawko to siedziałam w nocy i czytałam. ^^ Opko genialne i znów jedyne czego żałuje to to, że nie jest jeszcze zakończone ^^. Czekam na dalsze części. bardzo podobają mi sie przygody Luca i zaczyna się coś dziać... Niech się szybciej dzieje XD A o rozdziały nawet 4 razy dłuższe proszę XD
marisa (Brak e-maila) 01:36 29-08-2007
Co to koniec? A gdzie następne części??? Człowieku zlituj sie i pisz dalej. Kończyć w takim momencie to zbrodnia!!!
Noren (Brak e-maila) 19:56 17-10-2007
Jeszczeeeeeee! Jest super!
Alexik (Brak e-maila) 14:57 15-11-2007
Na razie jest 12 rozdziałków... obecnie cierpie na lenistwo wena... znalazł sobie dominanta i sie zabawia z nim po kątach zamiast siedzieć i ze mną tworzyć >.>
Persefona (Brak e-maila) 22:08 23-11-2007
Tzn że będzie więcej?? Byłoby boskosmiley)
Azira (Brak e-maila) 23:15 11-12-2007
Alexik blaaagam napisz wreszcie wiecej!pliiisss!!niech twoj 'wen' wreszcie przestanie swintuszyc i siadzie i napisze!
masz tu kotka na zachete =^.^=
Lorna (Brak e-maila) 16:25 11-02-2008
Hmmm widzę że dawno coś było dodawane smiley
A to takie piękne opowiadanie smiley Oczarowałeś mnie tym opowiadaniem zwłaszcza że kocham Irladnię i wszystko co z nią związane.
Uważam że Lucas powinien być z Greagiem nie z Camem - chociaż widzę zdał sobie sprawę z własnego postępowania smiley
Mam nadzieję że nie porzuciłeś tego opowiadania i będzie ciąg dalszy smiley
pozdrawiam
Haru-chan (Brak e-maila) 20:33 21-02-2008
Pfff... śledzę tego opka od dłuższego czasu... z półtora roku będzie chyba... wracam do niego raz po raz i za każdym razem jestem coraz bardziej urzeczony. Chcę więcej, dużo więcej, ale tego chyba głośno mówić nawet nie muszę... Więc pisz... bo mnie skręca. I niech rozdziały będą dłuższe... błagam? A, i nic nie zmieniaj, tak jest świetnie! ;*
okashi (Brak e-maila) 18:41 27-02-2008
błagam... niech już ukaże się coś nowego smiley) bo super opowiadanie naprawdę! pozdrawiam i mam nadzieję, że nie będzie trzeba długo czekać smiley
Amechi (Brak e-maila) 13:53 25-04-2008
Jesteś po prostu Boginią....
Smoczyca (smoczyca16@autograf.pl)
21:38 20-06-2008
Aaaah! Pisze dłuższe rodziały, popracuj nad stylistyką i czasem można się w zdaniach u Ciebie pogubić. A tak to super opo XD Rozbroił mnie ten trójkącik *_*
Yaoi jest piękne... >fanka<
Czekam na jakąś następną część, no... Dwa lata zalega już, no!
I uważam, że powinien być z blondasem, albo >skoro zawiera to elementy fantasy< żeby to Kieł był tym całym wyśnionym kochankiem, co zmieni się w człowieka...
Oczywiście na trójkącik też bym się nie pogniewała, ale masz napisać coś, no...!
Alexik (Brak e-maila) 22:14 05-07-2008
Amechi jak już to bogiem to po pierwsze po drugie pisze fatalnie wiec nie zasługuje na ten tytuł po trzecie Kiedy wszystko się zmienia stanęło w miejscu i nie wiem czy ruszy przykro mi
Ulcia (Brak e-maila) 23:18 12-07-2008
Uwielbiam to opowiadanie. Czekam z niecierpliwością na następne rozdziały smiley
Fakt stylistyka i ortografia trochę kuleje, ale to tam nieważne. Treść się liczy, bo błędy aż tak rażące nie są.
Vienio (Brak e-maila) 04:35 28-08-2008
Alexik ile masz lat? Opko super. Naprawdę wciąga ^^
KotekxCHAOSx (dears@op.pl)
18:33 05-02-2009
Kiedy nastepne juz dlugo czekam ..... smiley ale fajna oowiastka ^^
(Brak e-maila) 09:06 04-03-2009
ja mam małe pytanie skąd ty znasz celtycki bo a ghr
(Brak e-maila) 22:09 04-03-2009
świetne! mam nadzieje że skoro już wybrałeś narodowość Gréagowi to już tego nie zmienisz. nie wiem czy akurat jest on szkotem ale na pewno ma wiele wspólnego z Celtami gdyż Aghra (a-GRA) znaczy po celtycku ukochana lub jak bardziej pasuje ukochany. I tu mamy też trochę fantastyki wszak dzisiaj już raczej nikt nie mówi po celtycku chociaż w tej kwestii mogę się mylićsmiley. a Celtowie przecież kojarzą się z magią . ciekawi mnie też to co łączy z panem detektywem Kła bo przecież Luc zaczął mieć sny dopiero wówczas gdy Kieł z nim zamieszkał i znalazł w lesie pewną polanę. wątek kryminalny też jest niczego sobie pod warunkiem że nie poznamy sprawcy dopiero na pogrzebie Lucasa .życzę weny twórczej i chce więcej.
wampirzyca (Brak e-maila) 21:07 24-07-2009
SWIETNE OPOWIADANIE I MAM NADZIEJE ZE BEDA KOLEJNE CZESCI...CZEKAM Z NIECIERPLIWOŚCIA smiley
(Brak e-maila) 09:08 21-09-2009
to było nie smaczne
alutek (alicja464@tlen.pl)
20:00 21-09-2009
kiedy następny rozdział?
Dodaj komentarz
Zaloguj si, eby mc dodawa komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostpne tylko dla zalogowanych Uytkownikw.

Prosz si zalogowa lub zarejestrowa, eby mc dodawa oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Uytkownika

Haso



Nie jeste jeszcze naszym Uytkownikiem?
Kilknij TUTAJ eby si zarejestrowa.

Zapomniane haso?
Wylemy nowe, kliknij TUTAJ.
Nasze projekty
Nasze stałe, cykliczne projekty



Tu jesteśmy
Bannery do miejsc, w których można nas też znaleźć



Ciekawe strony




Shoutbox
Tylko zalogowani mog dodawa posty w shoutboksie.

Myar
22/03/2018 12:55
An-Nah, z przyjemnością śledzę Twoje poczynania literackie smiley

Limu
28/01/2018 04:18
Brakuje mi starego krzykajpudła :c.

An-Nah
27/10/2017 00:03
Tymczasem, jeśli ktoś tu zagląda i chce wiedzieć, co porabiam, to może zajrzeć do trzeciego numeru Fantoma i do Nowej Fantastyki 11/2017 smiley

Aquarius
28/03/2017 21:03
Jednak ostatnio z różnych przyczyn staram się być optymistą, więc będę trzymał kciuki żeby udało Ci się odtworzyć to opowiadanie.

Aquarius
28/03/2017 21:02
Przykro słyszeć, Jash. Wprawdzie nie czytałem Twojego opowiadania, ale szkoda, że nie doczeka się ono zakońćzenia.

Archiwum