The Cold Desire
   Strona G艂贸wna FORUM Ekipa Sklep Banner Zasady nadsy艂ania prac WYDAWNICTWO
Pa糳ziernik 16 2018 03:07:51   
Nawigacja
Szukaj
Nasi autorzy
Opowiadania
Fanfiki
Wiersze
Recenzje
Tapety
Puzzle
Sk贸rki do Winampa
Fanarty
Galeria
Konwenty
Felietony
Konkursy
艢CIANA S艁AWY
Tutaj b臋d膮 umieszczane odnosniki do stron, na kt贸rych znalaz艂y si臋 recenzje wydanych przez nas ksi膮偶ek









































POLECAMY
Pozycje polecane przez nasz膮 stron臋. W celu zobaczenia szczeg贸艂贸w nale偶y klikn膮膰 w dany banner





Witamy
Strona ta po艣wi臋cona jest YAOI - gatunkowi mangi i anime ukazuj膮cemu relacje homoseksualne pomi臋dzy m臋偶czyznami. Je艣li jeste艣 zagorza艂ym przeciwnikiem lub w jaki艣 spos贸b nie tolerujesz homoseksualizmu, to lepiej natychmiast opu艣膰 t臋 witryn臋 - reszt臋 naszych Go艣ci serdecznie zapraszamy
Tylko ty 5



Shin wyk膮pany, wypachniony, ubrany w czarne, w膮skie jeansy, bia艂膮 koszul臋 i czarn膮 kr贸tk膮 marynark臋 zszed艂 na d贸艂. Wczoraj Eiji zdj膮艂 mu szyn臋 i ch艂opak teraz ju偶 swobodnie m贸g艂 si臋 porusza膰. Dom by艂 pe艂en kwiat贸w, muzyki klasycznej p艂yn膮cej z zamontowanych specjalnie na ten wiecz贸r g艂o艣nik贸w. Sto艂y szwedzkie ustawione by艂y w g艂贸wnym salonie i ogrodzie. Sta艂y tam r贸wnie偶 stoliki z krzes艂ami i bar. Kelnerzy roznosili wino po艣r贸d coraz wi臋kszej liczby go艣ci. Shin podszed艂 do rodzic贸w, kt贸rzy stali przy drzwiach i witali go艣ci. Kolejne dwa samochody podjecha艂y przed dom i oczy blondyna zab艂ys艂y dziwnym blaskiem, kiedy w 艣wietle latarni zobaczy艂 Eijiego, ubranego w drogi, dobrze skrojony garnitur, kt贸ry podkre艣la艂 wspania艂膮 sylwetk臋 m臋偶czyzny. Serce mocnej zabi艂o w piersi, a w brzuchu zatrzepota艂y skrzyd艂a motyli.
->O choleraPrzecie偶 to facet<
Od kilku dni czu艂 si臋 dziwnie w obecno艣ci czarnookiego, nie m贸g艂 tego zrozumie膰, przecie偶 lubi艂 dziewczyny. Co z tego, 偶e ostatnio spotyka艂 si臋 z jak膮艣 kilka miesi臋cy temu, nie pami臋ta艂 nawet jak mia艂a na imi臋, przecie偶 to nie musi oznacza膰, 偶e podoba mu si臋 facet, konkretnie jeden facet, ten kt贸ry stoi obok niego i wyci膮ga do niego d艂o艅.
Eiji widzia艂 ten magiczny wzrok swego m艂odszego kolegi. Poczu艂 jak jego d艂o艅 dr偶y, kiedy Shin odwzajemni艂 u艣cisk. Przytrzyma艂 j膮 chwil臋 d艂u偶ej, ale nie za d艂ugo, aby inni nie mogli tego zauwa偶y膰. Ostatnio nie by艂o dnia, aby si臋 nie widzieli. Eiji uwielbia艂 tego ch艂opaka, mo偶e a偶 za bardzo. By艂 dzie艅, 偶e zastanawia艂 si臋 czy nie zako艅czy膰 tych kontakt贸w, bo coraz wi臋cej czu艂, a ch艂opak by艂 hetero to oznacza艂o nieodwzajemnienie uczu膰, pragnie艅, kt贸re spi臋trza艂y si臋 w nim jak rzeka, kt贸ra nie ma uj艣cia do morza. Teraz patrz膮c na niego mia艂 wra偶enie, 偶e mo偶e mie膰 nadziej臋, ale czy na pewno, czy by艂o to mo偶liwe?
Kei wyj膮tkowo by艂 ubrany na bia艂o, spodnie, koszula, kt贸ra zamiast mankiet贸w przy nadgarstkach mia艂a szerokie r臋kawy, nieod艂膮czne bransolety i sygnety dodawa艂y seksowno艣ci jego osobie. Przywita艂 si臋 z gospodarzami i Shinem, kt贸rego niedawno pozna艂 u siebie w domu. Wzrokiem szuka艂 osoby dla kt贸rej tu przyszed艂. Nigdzie go jednak nie by艂o.
-Shin gdzie jest Ryu? ? spyta艂.
-Zaraz powinien zej艣膰 ? spojrza艂 w stron臋 schod贸w ? i o wilku mowa.
Brunet odwr贸ci艂 si臋 w stron臋 schod贸w. I poczu艂 si臋 jakby nagle wszystko wok贸艂 niego przesta艂o istnie膰. Patrzy艂 jak zahipnotyzowany na ch艂opaka schodz膮cego po stopniach. Ryu ubrany by艂 w czarne spodnie z cienkiego, zwiewnego materia艂u, kt贸re podkre艣la艂y jego d艂ugie, szczup艂e nogi. Na g贸r臋 za艂o偶y艂 b艂臋kitn膮 tunik臋, z r臋kawami do 艂okcia, ozdobion膮 srebrnymi ni膰mi i guzikami, kt贸ra si臋ga艂a do po艂owy jego ud. Dodatkowo cienki, d艂ugi a偶 do 艂ydek pasek przewi膮zany by艂 tu偶 nad biodrami ch艂opaka i wyznacza艂 smuk艂膮 lini臋 talii. Na obu d艂oniach przewi膮zane by艂y czarne rzemyki i taki偶 r贸wnie偶 ozdabia艂 jego szyj臋 wraz z nieod艂膮cznym srebrnym 艂a艅cuszkiem. W艂osy Ryu falowa艂y 艂agodnie wok贸艂 jego twarzy, a d艂u偶sze pojedyncze kosmyki z pe艂n膮 swobod膮 opada艂y mu na ramiona. Usta prawdopodobnie zosta艂y podkre艣lone b艂yszczykiem, bo odbija艂y od siebie blask 艣wiec obok, kt贸rych ch艂opak przechodzi艂. I te oczy, ach te jego pi臋kne oczy przepe艂nione 艣wiat艂em, patrzy艂y wprost na niego.
Ryu schodz膮c w d贸艂 i patrz膮c na bruneta czu艂 ciep艂e uczucie w sercu. Widzia艂 jakie wra偶enie na nim zrobi艂. U艣miechn膮艂 si臋 promiennie w momencie kiedy brunet pu艣ci艂 mu oczko. Co艣 czu艂, 偶e zdob臋dzie bruneta i nie b臋dzie to tylko jedna noc. Tak, chcia艂 go, chcia艂 na d艂u偶ej mie膰 u swego boku.
-Ol艣niewaj膮cy ? wyszepta艂 cicho Kei. Eiji us艂ysza艂 jego s艂owa.
-To prawda. Nie zmarnuj tego co ci przynosi los ? powiedzia艂 i zosta艂 poci膮gni臋ty przez Shina w g艂膮b pokoju.
Kei zrobi艂 krok w stron臋 Ryu i zatrzyma艂 si臋, bo do ch艂opaka podesz艂a Etsu co艣 mu powiedzia艂a i zaprowadzi艂a do ogrodu. Brunet na chwil臋 straci艂 opanowanie.
->Jakie ona do niego ma prawo? Po co za ni膮 polaz艂? < ? my艣la艂.
-Etsu powiesz mi wreszcie o co chodzi? ? zaprosi艂 dziewczyn臋 na przyj臋cie, bo chcia艂 mie膰 jak膮艣 znan膮 mu dusz臋 na tym nudnym spotkaniu. Wtedy nie wiedzia艂, 偶e Kei r贸wnie偶 tu b臋dzie. Teraz poczu艂 si臋 winny, bo 偶a艂owa艂, 偶e j膮 zaprosi艂. Gdyby nie ona by艂 by teraz przy brunecie.
-Chcia艂am ci podzi臋kowa膰 za zaproszenie i powiedzie膰, 偶e pi臋knie wygl膮dasz ? dziewczyna za艂o偶y艂a czarn膮, d艂ug膮 do ziemi sukni臋 na rami膮czkach z g艂臋bokim dekoltem na plecach, a na ramiona mia艂a zarzucony bia艂y szal. W艂osy zawsze zwi膮zane w ko艅ski ogon, mia艂a teraz rozpuszczone. By艂a 艣liczna i gdyby nie by艂 gejem zainteresowa艂 by si臋 ni膮.
-Dzi臋kuj臋.
-Wystroi艂e艣 si臋 tak dla niego?
-To a偶 tak wida膰? ? usiad艂 na 艂awce tu偶 pod wi艣ni膮.
-Tak. Boj臋 si臋 o ciebie -usiad艂a obok niego ? Boj臋 si臋, 偶e ci臋 skrzywdzi.
-Nic na to nie poradz臋, 偶e mnie do niego ci膮gnie. Chc臋 wierzy膰, 偶e ma w sobie niezmierzone pok艂ady uczu膰 i pozwoli im wyj艣膰 na zewn膮trz ? przyjrza艂 si臋 swojemu bratu i Eiji?emu, stali niedaleko i 艣miali si臋 z 偶art贸w ojca Eijiego.
Do Ryu i Etsu podesz艂a Ise.
-Synku wybacz, ale zabior臋 na troch臋 twoj膮 kole偶ank臋. Kto艣 chcia艂by j膮 pozna膰.
-Mamo nie swataj jej.
-To nie oto chodzi. Etsu marzy o pomocy dzieciom specjalnej troski i moja przyjaci贸艂ka pracuje w takim o艣rodku ? m贸wi艂a do syna Ise ? opowiedzia艂am jej o tym i chce pozna膰 Etsu.
Saito wsta艂a, u艣miechn臋艂a si臋 przepraszaj膮co do Ryu i odesz艂a z jego matk膮.
Ryu rozejrza艂 si臋 wok贸艂 i nigdzie nie widzia艂 bruneta, postanowi艂 si臋 przej艣膰 po ogrodzie. Na dworze zapada艂a coraz wi臋ksza ciemno艣膰, tylko mn贸stwo latarni roz艣wietla艂o ogr贸d. Szed艂 obok stawu i co jaki艣 czas kiwa艂 g艂ow膮 na przywitanie go艣ciom. Wszed艂 na mostek i wpatrzy艂 si臋 w wod臋.
->Pewnie Kei ju偶 sobie poszed艂. Jego nie interesuj膮 takie rzeczy. Najch臋tniej sam bym st膮d uciek艂. W sumie to dobra my艣l i tak nikt nie zauwa偶y, 偶e mnie nie ma< ? Skierowa艂 si臋 艣cie偶k膮 w stron臋 domu, nie wiedzia艂, 偶e by艂 odprowadzany wzrokiem przez bruneta. Po drodze powiedzia艂 Shinowi, 偶e idzie na g贸r臋, bo jest zm臋czony. Wszed艂 do domu i od razu skierowa艂 si臋 na g贸r臋. D艂ugi korytarz by艂 pusty, o艣wietla艂o go jedynie s艂abe 艣wiat艂o z kinkietu. Szed艂 powoli do swego pokoju. Nagle cia艂o Ryu ca艂e zesztywnia艂o z obezw艂adniaj膮cego strachu w chwili, kiedy jego r臋ce zosta艂y uwi臋zione tu偶 za jego plecami, a cia艂o popchni臋te na 艣cian臋 i przyci艣ni臋te czyim艣 drugim cia艂em. Nie zna艂 zapachu perfum, kt贸re dolecia艂y do jego nozdrzy. Nie wiedzia艂 kim jest osoba, kt贸ra go tak trzyma, a d艂o艅 tego kogo艣 w臋druje po jego klatce piersiowej i sunie w d贸艂 po biodrze.
-Prosz臋 pu艣膰 mnie ? wyszepta艂 p艂aczliwie. Nie m贸g艂 drugi raz prze偶y膰 tego samego i to w jego w艂asnym domu. W domu, kt贸ry mia艂 by膰 dla niego bezpieczny. Obawia艂 si臋 ponownego b贸lu, bicia i powolnego umierania. Ponownie wszystko do niego wraca艂o. Rozpaczliwie pr贸bowa艂 si臋 wyrwa膰, kiedy r臋ka z biodra skierowa艂a si臋 do jego krocza. Serce podesz艂o mu do gard艂a.
-Pu艣膰 mnie, b艂agam.
D艂o艅 si臋 zatrzyma艂a, zanim dotkn臋艂a jego przyrodzenia.
-Ty chyba nie b臋dziesz p艂aka艂?
I wtedy w Ryu wst膮pi艂a niewyobra偶alna w艣ciek艂o艣膰, b贸l i zaw贸d.
-Kei ty popieprzony popapra艅cu pu艣膰 mnie ty cholerny bydlaku, nienawidz臋 ci臋! ? 艁zy uwolni艂y si臋 i pop艂yn臋艂y w d贸艂, kapi膮c na r臋k臋 Tanaki.
Dopiero wtedy, kiedy Kei poczu艂 gor膮ce krople na swojej d艂oni, ockn膮艂 si臋 z dziwnego transu w kt贸ry wpad艂 w momencie, kiedy zobaczy艂 jak Ryu wychodzi z Etsu. Odskoczy艂 jak oparzony od ch艂opaka i spojrza艂 na swoj膮 d艂o艅.
->Czy to 艂zy?<
Ryu czuj膮c si臋 uwolniony, szybko pobieg艂 do swego pokoju. Tak bardzo bola艂o go co zrobi艂 Kei. Rzuci艂 si臋 na 艂贸偶ko i p艂aka艂.
Kei z szokowanym wyrazem twarzy wszed艂 do pokoju ch艂opaka.
-Ryu co ci jest?
Jasnow艂osy zerwa艂 si臋 z 艂贸偶ka niczym pantera i sta艂 teraz przy nim. Twarz mia艂 ca艂膮 we 艂zach, kt贸re dziwnie zacz臋艂y topi膰 l贸d na sercu bruneta.
-Odpierdoli艂o ci?! Co chcia艂e艣 zrobi膰 Tanaka? Zgwa艂ci膰 mnie, wymaca膰 sobie? Nie mog艂e艣 kurwa poczeka膰?! ? oczy Ryu p艂on臋艂y niepohamowanym gniewem ? WYPIERDALAJ Z MOJEGO POKOJU!!! ? Pchn膮艂 ch艂opaka mocno w stron臋 drzwi ? Wyno艣 si臋 jeste艣 taki sam jak on, a mo偶e i gorszy! Wypieprzaj z mojego domu!
Kei pos艂ucha艂 ch艂opaka i wybieg艂 z pokoju. Us艂ysza艂 trza艣niecie drzwiami za sob膮. Szybkim krokiem zszed艂 na d贸艂. I wybieg艂 z domu.
Eiji, kt贸ry stal obok swego auta z Shinem zobaczy艂 brata i go zatrzyma艂.
-Co艣 si臋 sta艂o?
-Ja nie chcia艂em? nie wiedzia艂em, 偶e tak zareaguje? Odwie藕 mnie do domu.
Shin poczu艂 niepok贸j o brata. Jak strza艂a polecia艂 do jego pokoju. Zapuka艂 do jego drzwi. Z do艂u s艂ycha膰 by艂o st艂umion膮 muzyk臋, przyj臋cie trwa艂o w najlepsze. Nie doczekawszy si臋 odpowiedzi wszed艂 do 艣rodka. Jego brat le偶a艂 na 艂贸偶ku, ty艂em do drzwi.
-Co on ci zrobi艂? ? obszed艂 艂贸偶ko i usiad艂 obok n贸g brata. Ryu poderwa艂 si臋 i wczepi艂 si臋 jak rzep w blondyna. Shin obj膮艂 go ? Powiedz mi?
Ryu oderwa艂 si臋 od niego. Po chwili opowiedzia艂 o wszystkim bratu.
-Zabij臋 go! Zaraz mu wszystko wygarn臋.! ? wsta艂 i ruszy艂 w stron臋 wyj艣cia.
-Co chcesz zrobi膰?!
Shin ju偶 go nie s艂ucha艂.
Ryu ponownie po艂o偶y艂 si臋 na 艂贸偶ku, tym razem na plecach. Wpatrzy艂 si臋 w sufit. Ju偶 nie p艂aka艂 by艂 tylko rozczarowany zachowaniem bruneta. Gdyby nie u偶y艂 innych perfum, rozpozna艂 by go od razu.
-Czy ty masz po kolei w g艂owie?! ? Eiji krzycza艂 na brata. By艂 na niego w艣ciek艂y.
-Przesadzi艂em wiem, ale nie my艣la艂em, 偶e tak zareaguje ? nadal mia艂 przed oczami zap艂akan膮 twarz jasnow艂osego.
-Ty niegy nie my艣艂isz! Chlopak boi si臋 ludzkiego dotyku, co oznacza, 偶e w jego 偶yciu co艣 si臋 stalo z艂ego, a ty go napadasz w ten spos贸b!
Do salonu wpad艂, wpuszczony przez pokoj贸wk臋, Shin. Od razu chwyci艂 Kei?a za ubranie i rzuci艂 nim o 艣cian臋. Eiji nie zareagowa艂, sam mia艂 ochot臋 to zrobi膰. Kei r贸wnie偶 si臋 nie broni艂.
-Co mu chcia艂e艣 zrobi膰? Nie wolno ci tego robi膰 nie jemu! Ty wiesz jak go przestraszy艂e艣?!
-Ale nie skrzywdzi艂 bym go.
-On my艣li inaczej! ? pu艣ci艂 ch艂opaka, ale nadal gapi艂 si臋 na niego w艣ciekle ? Wiesz dlaczego boi si臋 dotyku? Dlaczego tak zareagowa艂 na twoj膮 pieprzon膮 akcj臋?!
-Sk膮d mam wiedzie膰, nic mi nie m贸wi艂!
-Widocznie czu艂, ze nie mo偶e ci zaufa膰. On b臋dzie na mnie z艂y, ale sam nigdy z siebie tego nie wyrzuci. Powiem ci dlaczego ka偶dy szmer budzi w nim l臋k, ka偶dy obcy cz艂owiek strach. Ju偶 zacz膮艂 to pokonywa膰, wyszed艂 do ludzi. Stawa艂 si臋 takim jakim by艂, ch艂opakiem z pazurem, zadziornym, a zarazem, niezmiernie 艂agodnym i wra偶liwym. Ch艂opakiem, kt贸ry kocha rysowa膰 i spacery po pla偶y. Nie umia艂 tylko pokona膰 w sobie niech臋ci przed dotykiem u obcych. D艂ugo nawet my, jego najbli偶si nie mogli艣my tego robi膰, po tym co mu si臋 sta艂o. To by艂o p贸艂 roku temu. Ryu by艂 zwi膮zany z nieprzyjemnym typkiem, mia艂 na imi臋 Kaoru.
-M贸wi艂 mi o nim, by艂 bardzo zaborczy, ale co to ma do rzeczy? ? przerwa艂 mu Kei.
-Ryu powiedzia艂 mu, 偶e od niego odchodzi ? kontynuowa艂 Shin. Eiji sta艂 obok niego i r贸wnie偶 s艂ucha艂 ? Kaoru jednak nie chcia艂 mu na to pozwoli膰. My艣la艂, 偶e m贸j brat ma kogo艣 i dlatego chce go zostawi膰. Chora zazdro艣膰 sprawi艂a, 偶e kaza艂 swoim kumplom spod ciemnej gwiazdy, skrzywdzi膰 Ryu. Napadli go wieczorem w parku, pobili do nie przytomno艣ci, nikt mu nie pom贸g艂. Zabrali go do jakiego艣 opuszczonego magazynu, gdzie po raz kolejny go torturowali. Kiedy Ryu si臋 ockn膮艂 po kilku godzinach, zobaczy艂 obok siebie Kaoru. Jego u艣miech przerazi艂 mojego brata i nie myli艂 si臋. Ito? go brutalnie zgwa艂ci艂, tak bardzo, 偶e a偶 p艂yn臋艂a krew, a b贸l by艂 nie do zniesienia? ? mimo, 偶e tego nie prze偶y艂, ch艂opakowi by艂o ci臋偶ko o tym m贸wi膰 ? sprawi艂 mu b贸l psychiczny i fizyczny. Upokorzy艂 go w ka偶dy mo偶liwy spos贸b. P贸藕niej kaza艂, aby jego kumple, wyrzucili Ryu gdzie艣 na ulicy. Zrobili to, tylko, 偶e jeden z nich wkurzy艂 si臋 si臋 na mojego brata, kt贸ry mimo b贸lu z przeklina艂 go i oplu艂. Ten facet wyj膮艂 wtedy niewielki n贸偶 spr臋偶ynowy, do dzi艣 si臋 ciesz臋, 偶e nie by艂 on du偶y, i wbi艂 go w Ryu. Trafi艂 tu偶 obok biodra i rozci膮艂 jego cia艂o a偶 do uda, a potem zostawili go na pewn膮 艣mier膰. Ryu bardzo krwawi艂 zar贸wno z rany jak i z pomi臋dzy n贸g. Umiera艂. Znalaz艂a go jaka艣 kobieta i zadzwoni艂a po pogotowie. Jeszcze kilka minut, a zmar艂by na ulicy. W szpitalu zrobili mu szybko operacj臋? Potem d艂ugo dochodzi艂 do siebie. Gdyby tamta noc nie by艂a zimna, co spowolni艂o krwawienie, jego by nie by艂o. Ryu uko艅czy艂 drug膮 klas臋 w domu, dlatego mo偶e mie膰 pewne zaleg艂o艣ci, ale zda艂. Po wakacjach wr贸ci艂 do nowej ju偶 szko艂y i spotka艂 ciebie. Zaczyna艂 偶y膰 od nowa. Wiesz, 偶e to dzi臋ki tobie zn贸w rysuje i si臋 艣mieje? A tym co zrobi艂e艣 dzisiaj wszystko zniszczy艂e艣! Mam ochot臋 ci krzywd臋 zrobi膰 Kei. Co chcia艂e艣 zrobi膰 zgwa艂ci膰 go? Nie zaliczy艂e艣 go co? My艣lisz, 偶e po tym co przeszed艂 b臋dzie 艂atwo mu si臋 komu艣 odda膰?! Szczeg贸lnie tobie?! Tym bardziej teraz?! ? Shin ponownie rzuci艂 si臋 na Kei?a, ale Eiji z艂apa艂 go od ty艂u w pasie i przytrzyma艂. Kei przez chwil臋 sta艂 jak os艂upia艂y. By艂 w szoku po tym co us艂ysza艂. B贸l w nim narasta艂, nigdy nie czu艂 si臋 taki zagubiony. Czu艂, 偶e co艣 straci艂, szans臋, nadziej臋, tylko na co? Oderwa艂 si臋 od 艣ciany i wybieg艂 z domu w ciemno艣膰.
-Jeste艣 idiot膮 Kei, debilem!? krzycza艂 Shin nadal mocno trzymany przez Eiji?ego.
-Uspok贸j si臋. Ciii ? Shin dalej si臋 rzuca艂. Wi臋c Tanace przyszed艂 tylko jeden spos贸b na uspokojenie go. Chwytaj膮c ch艂opaka mocniej jedn膮 r臋k膮, drug膮 odwr贸ci艂 mu g艂ow臋 w jego stron臋 i poca艂owa艂. Blondyn zamar艂 czuj膮c na ustach wargi Eiji?ego, by艂y mi臋kkie, s艂odkie, gor膮ce. Eiji czuj膮c, 偶e ch艂opak ju偶 si臋 nie rzuca oderwa艂 si臋 od jego ust i odwr贸ci艂 przodem do siebie. Popatrzy艂 troch臋 przestraszony na m艂odszego ch艂opaka, liczy艂 si臋 z tym, 偶e ten go odepchnie, ale Shin tylko na niego patrzy艂 z kusz膮co rozchylonymi wargami. C贸偶 jak nie ma oporu to czarnooki ponownie, tym razem nami臋tnie wpi艂 si臋 w usta blondyna. Tak bardzo tego pragn膮艂. Jego usta b艂膮dzi艂y po ustach drugiego ch艂opaka zaw艂aszczaj膮c je sobie. Shin ju偶 nie m贸g艂 d艂u偶ej opiera膰 si臋 temu poca艂unkowi i po chwili przestaj膮c na chwil臋 my艣le膰, 偶e ca艂uje go facet, zacz膮艂 oddawa膰 poca艂unek z takim samym zapa艂em jakim go dostawa艂. Eiji u艣miechn膮艂 si臋, kiedy poczu艂 jak jego pieszczota jest odwzajemniana. Rozchyli艂 mu wargi j臋zykiem i sprawnie wdar艂 si臋 do jego ust. Przesun膮艂 j臋zykiem po jego podniebieniu. Us艂ysza艂 cichy j臋k Shina i to jak pod ch艂opakiem uginaj膮 si臋 nogi. Na szcz臋艣cie trzyma艂 go mocno i bardzo blisko siebie. Shin poczu艂 zawroty g艂owy.
->To si臋 nie dzieje. Nie pozwalam w艂a艣nie ca艂owa膰 si臋 facetowi i to jakiemu facetowi. Ach jak on ca艂uje, gdzie si臋 tego nauczy艂. Tylko to facet ja nie jestem gejem. Co ja robi臋? O Eiji<
Eiji roz艂膮czy艂 ich usta nadal trzymaj膮c ch艂opaka w obj臋ciach. Popatrzy艂 mu g艂臋boko w oczy. Shin jeszcze go takiego nie widzia艂. Oczy Eijiego by艂y zamglone, g艂odne, chcia艂y wi臋cej, pyta艂y czy mog膮.
-Eiji?
-Jak chcesz wr贸ci膰 do domu to ci臋 puszcz臋, ale wpierw ci powiem, 偶e od pocz膮tku mi si臋 podobasz i bardzo chcia艂bym si臋 z tob膮 kocha膰 ? musn膮艂 jego usta ? masz szans臋 teraz st膮d wyj艣膰.
-A jak nie chc臋 st膮d wychodzi膰?
Eiji spl贸t艂 palce swojej d艂oni z palcami blondyna i wolno poprowadzi艂 go na g贸r臋 do swojej sypialni.
Shin czu艂, 偶e mo偶e potem tego 偶a艂owa膰, ale nie m贸g艂 oprze膰 si臋 temu m臋偶czy藕nie. Wiedzia艂 co stanie si臋 za drzwiami sypialni w kt贸rej si臋 znale藕li i chcia艂 tego. Eiji przekr臋ci艂 klucz w zamku i chwyci艂 w ramiona blondyna. Pochyli艂 si臋 i skubn膮艂 jego wargi jeden raz, drugi, trzeci, dra偶ni膮c si臋 z nim. Zdj膮艂 mu marynark臋 i przyci膮gn膮艂 bli偶ej do siebie tak, 偶e czu艂 gor膮co bij膮ce od cia艂a Shina. M艂odszy ch艂opak zacz膮艂 szybciej oddycha膰, kiedy poczu艂 jak erekcja Eijiego otar艂a si臋 o jego biodro. Krew w nim zawrza艂a i poczu艂, 偶e p艂onie. Z dziewczyn膮 nigdy tak nie mia艂, nigdy tak nie pragn膮艂. Ba艂 si臋 tych uczu膰, ale wszystkie w膮tpliwo艣ci znikn臋艂y w chwili, kiedy jego koszula wyl膮dowa艂a na pod艂odze, a j臋zyk Eijiego musn膮艂 sk贸r臋 na jego obojczyku, a po chwili szyi. Shin j臋kn膮艂 i odchyli艂 g艂ow臋 daj膮c ch艂opakowi lepszy dost臋p do swojej szyi. Zawsze to lubi艂. Eiji powoli smakowa艂 sk贸r臋 ch艂opaka i wch艂ania艂 jego zapach. Us艂yszawszy j臋ki wydobywaj膮ce si臋 z ust Shina, wiedzia艂, 偶e mo偶e pozwoli膰 sobie na wi臋cej. Odsun膮艂 si臋 od ch艂opaka i zacz膮艂 rozpina膰 swoj膮 koszul臋. Najpierw odpi膮艂 mankiety, p贸藕niej guziki, zaczynaj膮c od g贸ry. Robi艂 to wolno, bardzo wolno, chcia艂 w oczach blondyna zobaczy膰 zniecierpliwienie i pragnienie ujrzenia jego cia艂a. I zobaczy艂 to, w chwili kiedy ostatni guzik zosta艂 odpi臋ty. Shin dr偶膮cymi d艂o艅mi zsun膮艂 koszul臋 z ramion m臋偶czyzny. Po czym powoli przesun膮艂 d艂o艅mi po jego torsie, ramionach. Cia艂o Eijiego by艂o twarde, umi臋艣nione inne od kobiecego, ale r贸wnie aksamitne.
-Podoba ci si臋 to co widzisz? ? usta Eijiego znalaz艂y si臋 niebezpiecznie blisko ust ch艂opaka.
-Cholernie mi si臋 podoba.
-To cia艂o jest twoje ? z艂膮czyli si臋 w d艂ugim, gor膮cym poca艂unku. Ich d艂onie b艂膮dzi艂y po ciele tego drugiego, rozpalaj膮c zmys艂y. Eiji przesun膮艂 d艂onie na po艣ladki ch艂opaka i przycisn膮艂 je do swoich bioder. Otar艂 si臋 o Shina pokazuj膮c mu tym samym jak bardzo go pragnie i r贸wnie偶 czuj膮c, 偶e ch艂opak jest nie mniej podniecony.
-Eiji, ale ja jestem hetero.
-To czemu tak dr偶ysz z po偶膮dania w moich ramionach ? zjecha艂 d艂oni膮 na jego krocze ? i jeste艣 tak bardzo podniecony?
-Eiji? och ? westchn膮艂 g艂o艣no, kiedy czarnooki przygryz艂 p艂atek jego ucha.
Popchn膮艂 blondyna delikatnie w stron臋 艂贸偶ka, nie przestaj膮c go ca艂owa膰 i liza膰 po szyi. Obaj opadli na 艂贸偶ko i ch艂odn膮 po艣ciel. Eiji przesuwa艂 opuszkami palc贸w po bokach partnera w g贸r臋 i w d贸艂. W ko艅cu zatrzyma艂y si臋 odpinaj膮c spodnie Shina i zdejmuj膮c je, pozostawiaj膮c bielizn臋 na swoim miejscu. Widzia艂 wypuk艂o艣膰 u ch艂opaka i dotkn膮艂 go przez bielizn臋. Shin j臋kn膮艂 i wygi膮艂 si臋 w 艂uk.
-Ach Eiji tw贸j dotyk?och ? nast臋pny j臋k nie pozwoli艂 mu nic powiedzie膰 gdy偶 poczu艂 j臋zyk m臋偶czyzny na swoich sutkach i d艂o艅, kt贸ra dosta艂a si臋 pod bielizn臋. Teraz liczy艂 si臋 tylko dotyk Eijiego, jego poca艂unki, d艂onie i to jak sprawnie porusza r臋k膮 na jego cz艂onku. Eiji rozebra艂 ch艂opaka do ko艅ca i sam r贸wnie偶 pozby艂 si臋 reszty swoich rzeczy. Teraz ca艂kiem nagi po艂o偶y艂 si臋 na swoim kochanku i poca艂owa艂 go, przyciskaj膮c si臋 do niego ca艂ym cia艂em. Shin ochoczo, ca艂y rozpalony odpowiedzia艂 na poca艂unek. Ich twarde cz艂onki zosta艂y 艣ci艣ni臋te mi臋dzy ich spoconymi cia艂ami i ociera艂y si臋 o siebie. Eiji ca艂owa艂 kusz膮ce cia艂o pod sob膮 i zje偶d偶a艂 z szyi na tors, po艣wi臋caj膮c uwag臋 sutkom ch艂opaka.
-Eiji? ach.
Z klatki zjecha艂 j臋zykiem na brzuch, a potem biodra i uda kochanka. Rozsun膮艂 d艂oni膮 uda Shina i ca艂owa艂 ich wewn臋trzn膮 stron臋. Chcia艂 mu da膰 du偶o, doprowadzi膰 go na skraj rozkoszy, wydoby膰 z niego d藕wi臋ki o kt贸re Shin by si臋 nie podejrzewa艂.. Wiedzia艂, 偶e jest pierwszym m臋偶czyzn膮 dla Shina i bardzo mu to si臋 podoba艂o. Pochyli艂 si臋 na stercz膮c膮 m臋sko艣ci膮 ch艂opaka z kt贸rej wyp艂ywa艂 prze藕roczysty p艂yn. Poca艂owa艂 czubek, wsuwaj膮c j臋zyk pod napletek. Shin zareagowa艂 natychmiast g艂o艣nym westchnieniem i przeci膮g艂ym j臋kiem. Blondyn czu艂, 偶e zaraz go rozsadzi ta przyjemno艣膰, spojrza艂 w d贸艂 i zobaczy艂 jak jego penis jest wch艂aniany przez ch臋tne usta Eiji?ego. By艂o w nich mokro i gor膮co. Wczepi艂 palce w jego w艂osy.
-O tak? tak mi r贸b Eiji ? krzykn膮艂 wysokim g艂osem.
Eiji pozwoli艂 by biodra blondyna porusza艂y si臋 w tempie jego pieszczot. Czu艂, 偶e Shinowi niewiele brakuje do ko艅ca i pozwoli艂 mu sko艅czy膰. Kazama krzykn膮艂, kiedy wytrysn膮艂 w ustach kochanka. Eiji prze艂kn膮艂 wszystko i nadal go nie wypuszcza艂. Liza艂 i ssa艂 cz艂onek partnera ponownie, doprowadzaj膮c go do twardo艣ci. Sam by艂 bardzo podniecony i trudno mu si臋 by艂o powstrzymywa膰.
Shin patrzy艂 jak ch艂opak si臋 unosi i si臋ga do szafki obok. Cz艂onek Eiji?ego napr臋偶ony i czerwony od nabieg艂ej krwi dotyka艂 jego uda. Podoba艂 mu si臋 ten facet ca艂y od st贸p do g艂owy. Eiji po艂o偶y艂 si臋 na nim, a Shin przyci膮gn膮艂 go do poca艂unku., pokazuj膮c mu tym samym, 偶e pozwala mu na wszystko i poddaje mu si臋 ca艂kowicie obj膮艂 jego biodro nog膮. Eiji odkr臋ci艂 buteleczk臋 z olejkiem i wyla艂 sobie troch臋 na d艂o艅.
Shin poczu艂 mi臋dzy po艣ladkami jak 艣liskie palce partnera masuj膮 jego wej艣cie. Obj膮艂 ramionami szyj臋 Eijiego w chwili, kiedy poczu艂 jak jeden z palc贸w wchodzi w niego.
-I jak si臋 czujesz? ? zapyta艂 Eiji i lekko zgi膮艂 palec w jego wn臋trzu.
-Dziwnie, ale dobrze mi.
-M贸w jak by ci臋 zabola艂o ? nie wyczuwaj膮c wi臋kszego oporu wsun膮艂 drugi palec. Ch艂opak si臋 spi膮艂 na chwil臋 ? Odpr臋偶 si臋 kochanie.
Shinowi serce zabi艂o szybciej s艂ysz膮c s艂owo kochanie i poczu艂 jak trzeci palec rozci膮ga jego wn臋trze i lekki b贸l. Eiji patrzy艂 w jego oczy i szuka艂 tego dzi臋ki czemu dostarczy kochankowi najwi臋cej przyjemno艣ci. J臋zykiem obrysowa艂 zarys jego ust i poca艂owa艂 nami臋tnie. Po chwili Shin krzykn膮艂 w jego usta, kiedy Eiji trafi艂 na jego prostat臋. J臋zyk czarnookiego penetrowa艂 jego usta, a palce co rusz pociera艂y ten punkt daj膮cy mu rozkosz. Shin ju偶 nie panowa艂 nad swoimi j臋kami i ruchami, sam zacz膮艂 nabija膰 si臋 na palce kochanka.Pragn膮艂 wi臋cej, du偶o wi臋cej. Chcia艂 czego艣 wi臋kszego w sobie, czego艣 co go wype艂ni i sprawi jeszcze wi臋cej przyjemno艣ci.
-Wejd藕 we mnie? ? poprosi艂 z b艂agalnym j臋kiem. Ju偶 nie wytrzymywa艂. Z jego cz艂onka wyp艂yn臋艂a kropelka spermy ? prosz臋 chce ci臋 poczu膰.
Eiji tylko na to czeka艂 wysun膮艂 z niego palce i otar艂 je o po艣ciel. Wysmarowa艂 olejkiem swoj膮 m臋sko艣膰 i nakierowa艂 cz艂onek do wej艣cia ch艂opaka. Shin poczu艂 jak co艣 wi臋kszego go rozpiera i wdziera si臋 do 艣rodka. Poczu艂 nag艂y b贸l i wbi艂 paznokcie w ramiona kochanka. Jejku nie my艣la艂, 偶e kiedy艣 pozwoli, aby ch艂opak mu w艂o偶y艂. Czu艂 du偶y penis Eijiego wsuwaj膮cy si臋 w niego coraz g艂臋biej. Eiji nie 艣pieszy艂 si臋, ale czym wolniej to robi艂 ch艂opak d艂u偶ej czu艂 b贸l, wi臋c drug膮 po艂ow臋 cz艂onka wsun膮艂 w niego jednym, szybkim pchni臋ciem. Shin krzykn膮艂 z b贸lu, ale nie by tak straszny ni偶 to sobie wyobra偶a艂. Eiji zacz膮艂 pie艣ci膰 ustami i j臋zykiem jego szyj臋 i zacz膮艂 si臋 porusza膰, kiedy poczu艂, 偶e ch艂opak si臋 rozlu藕ni艂.
-Och ? krzykn膮艂 Shin, kiedy cz艂onek kochanka trafi艂 wprost na prostat臋. Opl贸t艂 nogami jego biodra. ? o tak? tam r贸b. Nie przestawaj Eiji? ach mocniej ? odrzuci艂 g艂ow臋 do ty艂u i wi艂 si臋 pod tym nami臋tnym facetem. Czu艂 jak cia艂o Eijiego rozgrzewa si臋 do czerwono艣ci. Obaj byli cali spoceni, a ich w艂osy klei艂y si臋 do twarzy. Poca艂unki by艂y g艂臋bokie i zaborcze.
M臋偶czyzna zacz膮艂 szybciej porusza膰 biodrami w prz贸d i ty艂. Ch艂opak pod nim zacz膮艂 dygota膰, jego napi臋cie ros艂o i szuka艂o uj艣cia. By艂o mu tak dobrze, czu艂, 偶e jeszcze chwila i dojdzie. Eiji chwyci艂 cz艂onek Shina u nasady i lekko nacisn膮艂. Nie przerywaj膮c jednak pchni臋膰. Shin wzdycha艂 pod nim i spojrza艂 na niego oburzony. Bardzo chcia艂 doj艣膰.
-Eiji prosz臋?ach?pozw贸l mi?och?ja ju偶 nie mo?g臋.
Eiji wysun膮艂 si臋 z niego prawie ca艂y i wsun膮艂 g艂臋boko. Powt贸rzy艂 to kilka razy doprowadzaj膮c kochanka na sam kraj szale艅stwa. Chcia艂, aby Shin go b艂aga艂 o spe艂nienie. Porusza艂 si臋 w nim bardzo g艂臋boko, sam ledwie powstrzymuj膮c si臋 od orgazmu.
-Prosz臋?b艂a? och?b艂agam ci臋? Eiji.
M臋偶czyzna tylko na to czeka艂 i sko艅czy艂 go m臋czy膰. Ch艂opak natychmiast doszed艂 z g艂o艣nym krzykiem, orgazm wstrz膮sn膮艂 gwa艂townie jego cia艂em. Eiji czuj膮c jak mi臋艣nie odbytu zaciskaj膮 si臋 mocno na jego cz艂onku, dostarczaj膮c tym samym nowych wra偶e艅, r贸wnie偶 sko艅czy艂. Obaj oddychali szybko, byli wyczerpani. Eiji ukry艂 twarz w szyi kochanka. Shin obj膮艂 go mocniej nadal z siebie nie wypuszczaj膮c. Eiji podni贸s艂 g艂ow臋 i uca艂owa艂 delikatnie partnera. Wysun膮艂 si臋 z niego i opad艂 obok. Zagarn膮艂 ch艂opaka swoimi ramionami i przytuli艂. Mia艂 nadziej臋, 偶e kiedy emocje rano opadn膮, Shin nie b臋dzie 偶a艂owa艂 tego co zrobi艂. Ju偶 wiedzia艂, 偶e zale偶y mu na dziewi臋tnastolatku i nie chcia艂 go straci膰.











Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj si, 縠by m骳 dodawa komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dost阷ne tylko dla zalogowanych U縴tkownik體.

Prosz si zalogowa lub zarejestrowa, 縠by m骳 dodawa oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa U縴tkownika

Has硂



Nie jeste jeszcze naszym U縴tkownikiem?
Kilknij TUTAJ 縠by si zarejestrowa.

Zapomniane has硂?
Wy渓emy nowe, kliknij TUTAJ.
Nasze projekty
Nasze sta艂e, cykliczne projekty



Tu jeste艣my
Bannery do miejsc, w kt贸rych mo偶na nas te偶 znale藕膰



Ciekawe strony




Shoutbox
Tylko zalogowani mog dodawa posty w shoutboksie.

Myar
22/03/2018 12:55
An-Nah, z przyjemno艣ci膮 艣ledz臋 Twoje poczynania literackie smiley

Limu
28/01/2018 04:18
Brakuje mi starego krzykajpud艂a :c.

An-Nah
27/10/2017 00:03
Tymczasem, je艣li kto艣 tu zagl膮da i chce wiedzie膰, co porabiam, to mo偶e zajrze膰 do trzeciego numeru Fantoma i do Nowej Fantastyki 11/2017 smiley

Aquarius
28/03/2017 21:03
Jednak ostatnio z r贸偶nych przyczyn staram si臋 by膰 optymist膮, wi臋c b臋d臋 trzyma艂 kciuki 偶eby uda艂o Ci si臋 odtworzy膰 to opowiadanie.

Aquarius
28/03/2017 21:02
Przykro s艂ysze膰, Jash. Wprawdzie nie czyta艂em Twojego opowiadania, ale szkoda, 偶e nie doczeka si臋 ono zako艅膰zenia.

Archiwum