The Cold Desire
   Strona Główna FORUM Ekipa Sklep Banner Zasady nadsyłania prac WYDAWNICTWO
Listopad 19 2019 23:28:16   
Nawigacja
Szukaj
Nasi autorzy
Opowiadania
Fanfiki
Wiersze
Recenzje
Tapety
Puzzle
Skórki do Winampa
Fanarty
Galeria
Konwenty
Felietony
Konkursy
ŚCIANA SŁAWY
Tutaj będą umieszczane odnosniki do stron, na których znalazły się recenzje wydanych przez nas książek









































POLECAMY
Pozycje polecane przez naszą stronę. W celu zobaczenia szczegółów należy kliknąć w dany banner





Witamy
Strona ta poświęcona jest YAOI - gatunkowi mangi i anime ukazującemu relacje homoseksualne pomiędzy mężczyznami. Jeśli jesteś zagorzałym przeciwnikiem lub w jakiś sposób nie tolerujesz homoseksualizmu, to lepiej natychmiast opuść tę witrynę - resztę naszych Gości serdecznie zapraszamy
Ancyum 4
W ciągu następnych dni na Amoi zawitała prawdziwa zima. Mimo mrozu Tanagura otulona białym puchem nadal tętniła życiem. Śnieżnobiały kożuch rozciągał się jak okiem sięgnąć. Parki były zapełnione roześmianymi dziećmi budującymi fortece ze śniegu i toczącymi między sobą walki na śnieżki. Zima była czasem, w którym miały miejsce liczne przyjęcia i bale na cześć "narodzin" Jupitera, toteż na wielu witrynach sklepowych były przedstawione niezwykle eleganckie stroje. Największym powodzeniem cieszył się sklep Varsante' a, do którego stałych klientów należała znaczna część elity, włączając Iasona i Raoula.
W apartamencie głowy syndykatu życie płynęło leniwie dostosowując się do pory roku.
-, Kiedy przyjdzie ten lekarz, o którym mówiłeś? - zapytał Riki pewnego słonecznego zimowego ranka przy wspólnym śniadaniu.
- Powinien przyjść najdalej jutro. - odpowiedział Iason nalewając sobie poranną kawę. - Czemu tak o niego wypytujesz? - zapytał nieco podejrzliwie spoglądając na mieszańca konsumującego jajecznicę z warzywami.
- Ciekawość - wyjaśnił krótko Riki. - Co? Zazdrosny jesteś? - rzucił po czym, władował widelec z jedzeniem do ust.
Iason nic nie odpowiedział tylko przyglądał się chwilę Rikiemu patrząc z dezaprobatą na szybko znikające jedzenie. Ostatnio apetyt Rikiego nieco wzrósł, podobnie jak jego aktywność seksualna. Blondie rozumiał, że Riki potrzebuje dużo składników odżywczych, witamin i w ogóle, ale jak w dalszym ciągu będzie jadł w tak szybkim tempie to prędzej się zadławi niż urodzi dziecko. Dziecko...Iason wciąż nie mógł do końca uwierzyć, że już za kilka miesięcy będzie miał własne dziecko. Zastanawiał się nie raz, jakim będzie ojcem, natomiast nie miał wątpliwości, iż Riki doskonale się sprawdzi w roli rodzica.
- Riki, nie jedz tak szybko. Zadławisz się... - powiedział, po czym upił łyk gorącej kawy.
Mieszaniec spojrzał gniewnie na blondyna.
- Hej! Ja ci nie mówię, jak ty masz pić swoja lurę, więc daj mi zjeść w spokoju! Poza tym jestem głodny. - fuknął czarnooki wrzucając dwie kostki cukru do ulubionej herbaty z cytryną.
Iason tylko westchnął cicho i pokręcił głową. Po chwili rozległ się dźwięk domofonu. Blondie wstał i podszedł do urządzenia. "Kto tak wcześnie? W dodatku w dzień wolny..."
- Tak, słucham?
Po drugiej stronie była cisza. Po chwili jednak odezwał się niski spokojny acz niepewny męski głos.
- Dzień dobry, panie Mink...Jestem Dahli Lou. Ja...przepraszam, że tak wcześnie pana nachodzę, ale...
"O wilku mowa..." - pomyślał blondyn.
- Proszę wejść. - rzucił Iason ucinając tym samym monolog mężczyzny.
Nie mógł jednak przyjąć gościa, będąc wyłącznie w luźnych jedwabnych granatowych spodniach. Wszedł do jadalni i poprosił Rikiego, by ten podał mu jakąś w miarę elegancką koszulę. Mieszaniec zmierzył go wzrokiem, po czym powiedział:
- Jak ci jest zimno, to sam se coś przynieś! Oprócz tyłka mam ci jeszcze ciuchy dawać?
Iason zmarszczył nieco brwi.
- Riki, zaraz przyjdzie lekarz, o którego mnie przed chwilą pytałeś i wolałbym go przyjąć ubrany należycie. Siedzisz bliżej sypialni, więc bądź ŁASKAW przynieść mi koszulę. - powiedział Mink wbijając w bruneta spojrzenie nie znoszące sprzeciwu. - A poza tym, nie zauważyłem ostatnio by, jak to trafnie ująłeś, dawanie mi tyłka było dla ciebie czymś nieprzyjemnym. - uśmiechnął się zadziornie.
Niezbyt zadowolony Riki wymaszerował do sypialni, nie komentując uwagi Iasona. Moment później wrócił z jasnoniebieską jedwabną koszulą mającą granatowy wzór na rękawach. Lubił tą koszulę, gdyż idealnie pasowała do urody Iasona podkreślając błękit jego pięknych oczu. Iason pił kawę opierając się o stół. Miał zamknięte oczy a błogość wymalowana na jego przystojnej twarzy podziałała na Rikiego pobudzająco. Promienie słońca sprawiały, że jego skóra wydawała się jeszcze jaśniejsza niż w rzeczywistości, a we włosach iskrzyły się złote refleksy. Był to niewątpliwie jeden z najbardziej podniecających widoków, jakie mieszaniec widział w swoim życiu. Podszedł do blondyna cały czas patrząc na niego lubieżnie.
- Pozwolisz? - zapytał po czym pomógł założyć Iasonowi koszulę. Kiedy skończył zapinać guziki, wsunął jedną rękę w spodnie Blondie i zaczął go dotykać jednocześnie patrząc mu w oczy uwodzicielsko.
- Poświęcisz mi chwilkę? - zapytał oblizując ciemnoróżowe wargi.
Iason spojrzał prosto w czarne błyszczące z podniecenia oczy Rikiego, które miały teraz iście demoniczny wyraz. Zrobiło mu się gorąco. Bardzo chętnie poświęciłby mu chwilkę albo i więcej, jednakże lada chwila miał się zjawić Dahli. Postanowił, że jak tylko mężczyzna opuści mieszkanie zajmie się odpowiednio swoim pieszczochem.
- Nie teraz, Riki. - rzekł wyjmując dłoń bruneta za swoich spodni, lecz widząc zawód na jego twarzy szybko dodał. - Poczekajmy aż sobie pójdzie.
Mieszaniec uśmiechnął się, będąc zadowolony z takiego rozwiązania, aczkolwiek nie miał nic przeciwko szybkiemu numerkowi. Takie ryzykowne sytuacje niesamowicie wzmagały jego podniecenie. Uwielbiał ten dreszczyk emocji w obawie, że mógłby zostać przyłapany podczas gorących igraszek z Iasonem.
- Dobrze, ale...pamiętaj, potem nic cię przede mną nie uratuje. - rzekł bawiąc się pasemkiem włosów blondyna.
Iason w odpowiedzi schylił się i delikatnie go pocałował. Pocałunek został przerwany dzwonkiem do drzwi, które po chwili zostały otwarte przez blondyna. W wejściu stał wysoki młody mężczyzna o kocich zielonych oczach, lekko złotawej cerze i czarnych włosach sięgających nieco za łopatki. Na wąskim nosie znajdowały się niewielkie okulary w delikatnych złotych oprawkach. Mężczyzna ukłonił się, po czym zachęcony gestem Iasona wszedł do mieszkania. Następnie prowadzony przez gospodarza domu poszedł do salonu gdzie został poczęstowany wytrawnym winem.
- Jeszcze raz przepraszam, że tak wcześnie pana nachodzę, panie Mink, ale pan Am nakazał udać się do pana jak najszybciej. Z tego, co rozumiem mam pełnić opiekę medyczną nad...ciężarnym mężczyzną... - ostatnie słowa Dahli powiedział wolno przyglądając się z zachwytem krągłościom Rikiego stojącego tuż naprzeciwko niego opierając się o fotel Iasona.
- Tak. - rzekł Iason. - Rozumiem, że znasz się na rzeczy i nie będziesz miał większych problemów.
- Naturalnie wiem, w czym rzecz. Osobiście asystowałem panu Am w tworzeniu Ancyum. Co do problemów, to zrobię wszystko co w mojej mocy, by było ich jak najmniej. Rozumie pan, że niektórych rzeczy nie da się do końca przewidzieć, zwłaszcza, że nie, co dzień mam do czynienia z brzemiennym mężczyzną. - Lou wypił łyk wina cały czas obserwując mieszańca. Pierwszy raz widział mężczyznę w stanie błogosławionym.
- Doskonale. - powiedział Blondie, po czym zwrócił się Rikiego:
- Riki, zaparz mi herbatę.
Riki nie odpowiedział jednak, gdyż całą swoja uwagę poświęcił oczom Dahliego. Nie widział jeszcze tak ładnych oczu. Owszem, uważał, że Iason ma prześliczne oczy jednak te były inne. Tak intensywnie zielone i na dodatek ich kształt...niezwykłe. Dopiero, gdy Iason głośniej powtórzył prośbę mieszaniec ocknął się i odprowadzany bacznym spojrzeniem blondyna poszedł do kuchni. Czekając, aż ekspres przygotuje herbatę usiadł na stole, skąd idealnie widział środek salonu, gdzie siedział Iason ze swoim gościem. Tak się akurat złożyło, że fotel zajęty przez Blondie stał dokładnie naprzeciw wejścia do kuchni i Iason także doskonale widział Rikiego, który posłał mu diabełkowaty uśmiech, a w oczach pojawiły się tajemnicze błyski. Mieszaniec miał ochotę trochę podrażnić Iasona. W tym celu rozsunął nogi, rozpiął spodnie i wsunął rękę pod bieliznę. Przez chwilę przyglądał się Iasonowi czy ten na niego patrzy, jednakże Iason był w tej chwili pochłonięty rozmowa z Dahlim i nie zauważył wyczynów swojego pieszczocha na stole kuchennym. Po chwili jednak, niczego nie świadomy, spojrzał w kierunku kuchni i zachłysnął się właśnie pitym winem widząc jak Riki bezwstydnie pieści swój nabrzmiały już organ. Zapytany przez Dahliego czy wszystko w porządku odpowiedział, że tak modląc się w duchu do wszystkich antycznych bogów Amoi by mężczyzna nie odwracał się za siebie. Riki widząc reakcję Iasona uśmiechnął się dziko i lubieżnie oblizał wargi. Następnie przymknął oczy i wsunął druga rękę pod czarną koszulkę bawiąc się swoim sutkiem. Rozchylił szerzej usta i odchylił głowę do tyłu. Iason wpatrywał się w ten obraz jak zahipnotyzowany oddychając coraz szybciej. Dzięki Bogu, Dahli był teraz zajęty czyszczeniem szkieł okularów i nie zwrócił uwagi na stan swego rozmówcy. Blondie założył nogę na nogę chcąc ukryć uwypuklenie powstałe na skutek podniecenia. Tymczasem Riki wyjął rękę spod koszulki i włożył sobie do ust owijając wilgotny język wokół palców. Znowu spojrzał na swojego Pana posyłając mu kolejny iście niegrzeczny uśmiech jednocześnie przyspieszając ruchy drugiej ręki. Iasonowi zrobił się gorąco i nieświadomie zaczął błądzić dłonią w okolicach krocza. Nie mógł się doczekać chwili, w której osobiście zrobi dobrze Rikiemu. Nagle rozległ się dźwięk ekspresu i zapaliło się na nim czerwone światełko. Herbata była gotowa. Riki szybko zapiął spodnie chowając swoja pobudzona męskość i zaniósł gorący napój swemu panu. Gdy stawiał przed nim filiżankę zauważył uwypuklenie, które Iason starał się ukryć przed Dahlim i uśmiechnął się niewinnie patrząc blondynowi prosto w oczy. W duchu jednak czuł niesamowita satysfakcję z powodu stanu, do którego doprowadził Blondie. Miał nadzieję, że przystojny lekarz szybko stąd pójdzie.
- Proszę. Czy coś jeszcze, Panie? - zapytał potulnie.
- Nie, Riki. Dziękuję. - odpowiedział spokojnie Iason dostrzegając w niewinnej minie Rikiego coś drapieżnego. Sam fakt, że Riki zwrócił się do niego per Pan. Zazwyczaj w obecności gości czy w miejscu publicznym prawie w ogóle się nie odzywał. Niewątpliwie była to z jego strony prowokacja.
- Wracając do rozmowy, panie Mink. - rzekł Dahli, który uporawszy się z okularami, wyjął gruby, oprawiony w czarną skórę terminarz. - Myślę, iż należy ustalić częstotliwość moich odwiedzin. Proszę powiedzieć, kiedy, a ja się dostosuję.
- Uważam, że co drugi dzień nie zaszkodzi a w razie potrzeby nawet codziennie.. - powiedział Iason, po czym upił kilka łyków wiśniowej herbaty. - Honorarium będzie pan otrzymywał, co miesiąc. Myślę, że...
Dahli począł przewracać kartki i coś na nich zapisywać czarnym piórem. Następnie wziął swój kieliszek z winem i delektował się wybornym smakiem trunku, gdy nagle zachłysnął się nim słysząc kwotę, jaką Iason chciał przeznaczyć na jego honorarium.
-...40.000 kredytów to nie za mało. Jednakże proszę mówić, jeśli ma pan inne propozycje.
Długowłosy brunet wpatrywał się bardzo zdumiony na swojego rozmówcę. "Za mało? Żebym, choć połowę tego zarabiał u Raoula!"
- N...nie...Zgadzam się. - wyjąkał.
- To doskonale. - uśmiechnął się Iason.
Rozmawiali jeszcze chwilę o innych szczegółach opieki nad Rikim, jednak rozmowa została przerwana przez pager Dahliego, który informował go, iż jest właśnie bardzo potrzebny w laboratorium . Młodzieniec szybko dokończył swojego drinka, po czym został odprowadzony przez Iasona do drzwi wejściowych.. Nim jednak wyszedł odwrócił się do Blondie i zapytał, od kiedy może zacząć pracę.
- Chociażby od zaraz. Proszę powiedzieć swojemu pacjentowi by jadł w wolniejszym tempie i mniejsze porcje. - to mówiąc spojrzał na Rikiego siedzącego na stoliczku i pochłaniającego biszkopty.
Dahli prze chwilę spoglądał na Iasona niepewny czy ten żartuje czy nie. Po chwili jednak odezwał się do mieszańca.
- To prawda. - rzucił krótko nie za bardzo wiedząc jak się zwracać do mieszańca. Riki zareagował na to swoim starym zwyczajem ładując do buzi jeszcze więcej ciastek. Widząc toIason pokręcił głową z dezaprobatą i pożegnał gościa. Kiedy zamknął drzwi, odwrócił się w stronę mieszańca. Brunet nadal siedział na stoliczku, jednak nie konsumował już biszkoptów tylko wpatrywał się pożądliwie w Blondyna uśmiechając się lubieżnie. Iason podszedł bliżej do niego i ujął w dłoń jego brodę. Jego piękna twarz przybrała zimny wyraz, jednak jego oczy płonęły pożądaniem.
- A teraz...zajmę się tobą. - wyszeptał.



* * *



Winda sunęła w dół. Czerwone światełko, co chwila zmieniało swoje położenie. Osiemdziesiąt siedem, osiemdziesiąt sześć, osiemdziesiąt pięć...Dahli stał w windzie oparty o ścianę. Miał zamknięte oczy. Myślał o Rikim. Kiedy pracował przy tworzeniu Ancyum spodziewał się ujrzeć brzemiennego mężczyznę. Po to był stworzony eliksir. Jednak nie spodziewał się, iż owy ciężarny będzie mieszańcem, a w dodatku tak urodziwym mieszańcem. Sam fakt występowania ciąży u przedstawiciela rodzaju męskiego był dla niego rzeczą niezwykłą, fascynującą niemalże. Dlatego nie mógł spuścić wzroku z Rikiego, kiedy go pierwszy raz ujrzał. Przed jego oczyma pojawiła się jego postać. Niewysoki, dobrze zbudowany, już nie chłopiec, ale jeszcze nie mężczyzna...Piękne oczy czarne jak węgiel ślące powłóczyste spojrzenia w stronę swego Pana. Oczy, w których można się utopić. Pamiętał podobne oczy. Miały inny kolor, lecz ten sam urok. Pamiętał ich głębię, płonący na ich dnie żar, spojrzenia pełne zachwytu, pełne miłości...JEGO oczy. Jak dawno go nie widział. W tym momencie przeleciały mu w głowie wszystkie chwile spędzone razem. Znowu słyszał czułe szepty. Poczuł kłucie w oczach i chwile później po policzku spłynęła pierwsza łza, której tak starał się nie uronić. Nie chciał płakać, jednak to było mocniejsze od niego.
Rozległ się dziwny dźwięk, gdy winda dotarła na parter. Dahli szybko wytarł łzy i ruszył ku wyjściu z budynku. Nie patrzył przed siebie tylko na wypolerowana posadzkę, co spowodowało zderzenie się z mężczyzną, który właśnie wchodził na korytarz. Nie zwrócił na niego uwagi, lecz gdy usłyszał ciche przepraszam zatrzymał się. "Ten głos..." Serce zabiło szybciej. Odwrócił się chcąc zobaczyć właściciela znajomego głosu jednak jedyne, co dostrzegł to ogniste kosmyki niknące za drzwiami windy, która niedawno opuścił. "Wydawało mi się. Chociaż...Nie" Dahli potrząsnął głową jakby chciał z niej wyrzucić swoje myśli i skierował się do samochodu.

Pride can stand a thousand trials
The strong will never fall
But watching stars without you,
My soul cried. Heaving heart is full of pain,
Oh, oh, the aching.

Where are you now?



* * *



Katze wjechał winda na ostatnie piętro. Już miał zadzwonić do mieszkania, lecz powstrzymały go dziwne odgłosy dochodzące z wewnątrz. Tłuczone szkło, stukot mebli o posadzkę i krzyki. " Na Boga, co tam się dzieje?" - pomyślał. Krzyki stawały się coraz głośniejsze i znów usłyszał odgłos tłuczonego szkła. Zbity z tropu broker przystawił ucho do drzwi. Tak, wyraźnie słyszał krzyki i coś jakby...odgłosy bójki? Opozycja Iasona wykorzystywała niemal każdą okazję by się pozbyć szefa syndykatu i być może tym razem wykonała kolejny ruch ku temu. To by było możliwe...Ktoś mógł w przebraniu dostać się do apartamentu i tam w porze śniadaniowej zaatakować niczego nie spodziewających się Iasona i Rikiego.
Mężczyzna sięgnął za pazuchę i wyciągnął pistolet laserowy. Oparł się plecami o ścianę, w miarę spokojnie policzył do trzech, potem do pięciu i wpadł z impetem do mieszkania.
To, co zastał w salonie na zawsze utknie mu już chyba w pamięci: krzesła były powywracane, porcelanowa zastawa leżała potłuczona w drobny mak wokół stoliczka, na którym z szeroko rozchylonymi nogami leżał głośno jęczący Riki. Mieszaniec trzymał nadgarstki blondyna, którego dłonie spoczywały na jego kolanach, znajdującego się między jego nogami i wykonującego silne rytmiczne ruchy miednicą. Co do czynności, która wykonywali Katze nie miał już wątpliwości. "Jasne, Katze...nie ma to jak podstępny atak Blondie na swoje Zwierzątko..."Para była tak zajęta sobą, że nie zauważyła intruza. Katze przyglądał się im krótki moment czując jak szkarłatny rumieniec wpływa na jego twarz. Miał dziwne wrażenie że jego nieistniejący organ budzi się do życia. Wiedział, że gdyby był w pełni mężczyzną, jego spodnie z pewnością byłyby zbyt ciasne.
Po chwili jednak, wykorzystując nieuwagę kochającej się dziko pary, zaczął się po cichu wycofywać. Niestety pech chciał, że cofając się nie zauważył szklanego wazonu stojącego na niewielkiej komodzie za jego lewym ramieniem. W ułamku sekundy wazon podzielił los porcelanowej zastawy. Rozległ się dźwięk tłuczonego naczynia i para kochanków zastygła w bezruchu zwracając głowy w stronę źródła hałasu. Na ich twarzach, oprócz grymasu właśnie przeżywanej rozkoszy, pojawiło się niemałe zaskoczenie, albo nawet szok na widok przyglądającego się im Katze.. to był ich pierwszy raz, gdy zostali przyłapani na uprawianiu sexu. Zapewne długo jeszcze by tak na siebie patrzyli bez słowa i zakłopotani, gdyby Iason się nie zreflektował.
- Czy byłbyś na tyle uprzejmy, Katze i wyszedł stąd na moment? - rzekł Blondie starając się by jego głos brzmiał jak najbardziej spokojnie i naturalnie.
Broker nie odpowiedział, jedynie skinął głową i szybko, czerwony jak nowe zasłony w sypialni, wymaszerował z mieszkania. Kiedy stanął za drzwiami, oparł się ciałem o ścianę starając się oddychać równomiernie i przede wszystkim uspokoić. Nie pierwszy raz widział dwoje ludzi uprawiających sex, ale to...to był Iason. Jeszcze jakiś czas temu Katze oddałby wszystko by spędzić, choć jedną noc w jego ramionach. Mimo rumieńców na ciele, spoconej twarzy i rozczochranych włosów, Blondie wciąż wyglądał zachwycająco. Rudowłosy zawsze uważał Iasona za chodząca fabrykę feromonów, ale widok "dzisiejszego" Iasona wielu by przyśpieszył tętno. "Ciekawe, czy znowu będzie tak pachniał?" - pomyślał Katze, gdy już się uspokoił na tyle, że mógł samodzielnie myśleć. Gdy przychodził do mieszkania Iasona, niemal zawsze wiedział czy Iason kochał się z Rikim czy nie. Poznawał to po subtelnym acz pociągającym zapachu, który otaczał blondyna. Broker nie umiał go sklasyfikować ani porównać do innych. Kiedyś obiło mu się o uszy, że ciało niektórych Blondie w wyniku zaspokojenia seksualnego wydziela pewne substancje o delikatnej specyficznej woni, coś jakby feromony o zwiększonej aktywności i niewyczuwalne przez każdego.
Kilka minut później drzwi do mieszkania się otworzyły i na korytarz wyszedł Riki. Był jeszcze wilgotny od potu i trochę zarumieniony. Jego wzrok wędrował z podłogi na ściany, gdyż nie miał odwagi by spojrzeć Katze prosto w oczy. Co prawda on sam nie należał do wstydliwych, ale to był Katze. Riki wiedział o uczuciu, jakim rudowłosy darzył Iasona i właśnie między innymi dlatego czuł się nieco zakłopotany. Fakt faktem nigdy o tym nie rozmawiali toteż brunet nie wiedział czy coś się zmieniło. W dodatku był w ciąży z blondynem. Dziwne, ale dopiero teraz pomyślał o odczuciach Katze względem jego stanu. Przecież on nie był w ciąży z jakimś tam Blondie tylko z Iasonem, którego broker darzył silnym uczuciem, mimo iż nigdy o tym nie powiedział ani słowa. Jednak Riki potrafił wyłapać te spojrzenia, wyczuć czułość w głosie, Katze gdy ten mówił o Iasonie i czasach, kiedy pracował u niego jako Mebel. Zauważał jego troskę o blondyna. Jak mógł o tym zapomnieć? Cóż, będzie musiał to wyjaśnić z brokerem przy najbliższej nadarzającej się okazji.
Odsunął się z przejścia robiąc tym samym miejsce Katze, po czym wszedł za nim do mieszkania zamykając drzwi.
Iason czekał na rudowłosego w bibliotece. Siedział w ulubionym skórzanym fotelu tuz obok palącego się kominka. Skinieniem głowy wskazał brokerowi miejsce naprzeciwko siebie. Katze zauważył jeszcze kilka wilgotnych kosmyków przyklejonych do czoła Blondie. Na jasnej skórze nadal widniał rumieniec. Jeszcze ten zapach...To sprawiło, iż widok zdarzenia mającego miejsce kilka minut temu w salonie powrócił przed oczy Katze. Znów widział twarz Iasona ukazującą czystą rozkosz. Moc jego ruchów powodującą przyjemny ból w podbrzuszu brokera. Rudowłosy nawet nie zorientował się, gdy jego policzki przybrały kolor piwonii.
Siedział w fotelu ze wzrokiem bitym w podłogę nie mogąc zdobyć się na choćby jedno spojrzenie w twarz swojego rozmówcy. Zapadła niezręczna cisza, która w końcu przerwał Iason pytając się go o powód niespodziewanej wizyty.
- Cóż, nie było żadnego konkretnego powodu. Chciałem po prostu do was wpaść i pogadać, ale jeżeli przeszkadzam, to zaraz sobie pójdę. - odpowiedział broker rumieniąc się jeszcze bardziej. Nie umknęło to uwadze Iasona. Doskonale zdawał sobie sprawę z kłopotliwej sytuacji, w jakiej znalazł się Katze. On również był niemało zaskoczony jego obecnością w salonie, jednak teraz wydawało mu się to nawet zabawne.
- Katze. - Blondie odezwał się zmysłowym głosem.
Rudowłosy w odpowiedzi uniósł głowę i spojrzał na Iasona.
- Nie wydaje mi się, by to był pierwszy raz, gdy widziałeś ludzi uprawiających sex. Po prostu niech to zostanie miedzy nami. - Iason przymknął oczy lekko się przy tym uśmiechając.
- Naturalnie. - mruknął jeszcze bardziej zmieszany broker. W bibliotece znowu zaległa cisza przerwana głośnym miauknięciem. Dwa zielone ślepia wpatrywały się w Iasona wyczekując aż ten zrobi miejsce na swoich kolanach. Gdy Iason zdjął nogę z kolana, mała czarno-biała kulka wskoczyła mu na nogi i wygodnie się na nich usadowiła.
- Witaj, Bijou. - powiedział Iason drapiąc zwierzaka za uchem, na co ten odpowiedział przeciągłym mruknięciem.
- Urósł odkąd go ostatnio widziałem. - uśmiechnął się Katze na widok kota, który zajęty był teraz zabawą jednym z długich blond kosmyków Iasona. Blondynowi to nie przeszkadzało dopóki Bijou nie zaczynał ich konsumować.
Riki w międzyczasie rozsiadł się wygodnie na kanapie skąd miał dobry widok na wnętrze biblioteki. Uśmiechnął się widząc jak kocię "walczy" z włosami Blondie, który teraz delikatnie drapał go po grzbiecie. "Dobrze się czują w swoim towarzystwie" - pomyślał Riki przypominając sobie ich pierwsze spotkanie i reakcje Iasona na przybysza. W dniu, w którym znalazł Bijou, od razu po powrocie do domu zaniósł kocię do sypialni myjąc go uprzednio. Jakiś czas później, gdy oni Iason opuścili już łazienkę, Riki skierował się do kuchni po coś do jedzenia zapominając o obecności kota w ich łóżku. Fakt ten został mu przypomniany w postaci półnagiego Blondie stojącego u wejścia do kuchni i trzymającego zwierzaka za luźna skórę na karku. Wówczas jego mina nie była wcale zadowolona z dokonanego odkrycia. Jasnoniebieskie oczy zimno spoglądały na mieszańca. Pod wpływem tego spojrzenia Riki poczuł jak niezbyt przyjemny dreszcz przechodzi mu po plecach.
-, Co to ma być? - odezwał się Mink.
Mieszaniec zrobił w głowie analizę sytuacji i zastanawiał się czy spokojnie odpowiedzieć na pytanie czy udawać, że nie wie, o czym Iason mówi. Po krótkiej chwili namysłu wybrał to pierwsze. Tak dla swojego bezpieczeństwa.
- No to jest kot... - zaczął ostrożnie.
- Riki! - przerwał mu gwałtownie Iason. - Ja wiem, co to jest, ale co on robi w moim łóżku?! O ile pamiętam nie pozwoliłem ci trzymać żadnych zwierząt w domu. Wyrzuć go! - rzucił Iason.
-, Co?! Hej, to nie fair! - krzyknął Riki niezadowolony z decyzji blondyna. - Ty masz akwarium z rybami i żółwiem, mnie jako pieszczocha a ja nie mam nic!
Iason westchnął a jego wzrok złagodniał.
- Możesz więc się zająć akwarium i hodować ryby...
- A co mnie obchodzą twoje pieprzone ryby i żółw?! Nic tylko siedzą w tym swoim akwarium cały boży dzień!
Blondie uśmiechnął się lekko, poczym podszedł do mieszańca i delikatnie dotknął jego twarzy.
- Masz mnie. - szepnął.
Riki potulnie wtulił się w dłoń Iasona i westchnął. Nie chciał pozbywać się kota, którego bardzo polubił. Nagle przyszła mu do głowy pewna myśl. "A może by tak..."
- Wyrzucę go pod jednym warunkiem. - powiedział.
- Słucham więc. - rzekł Iason pewny, iż jest w stanie spełnić każdy warunek postawiony przez Rikiego. No, może poza puszczeniem go wolno. To w żadnym wypadu nie wchodziło w rachubę.
- Zjesz kocią karmę. - odpowiedział Riki uśmiechając się przy tym wrednie.
Iason zamrugał oczyma kilkakrotnie. Chyba się przesłyszał. Riki chce by ten zjadł jedzenie dla kota?
- Słucham? - zapytał. - Riki, co ty na Boga...
- Kupiłem dzisiaj dużą puszkę kociego żarcia. - brunet wpadł mu w słowo. - Jak nikt tego nie zje, to się zepsuje więc wybieraj, albo ty to jesz, albo on.
Riki spojrzał na Iasona z uśmiechem pełnym triumfu jakby mówił: Ha! Mam cię! Wygrałem! Był pewien, że Iason nie skorzysta ze sposobności skosztowania kociego jedzenia. Miał przecież swoja dumę.
- Świetnie. - rzekł Iason również się uśmiechając. Uśmiech ten wzbudził w mieszańcu podejrzenie. "Cholera, chyba zaryzykuje...mogłem dodać, że kupiłem obrożę przeciw pchłom i tabletki na robaki." - W takim razie dopóki on nie zje tej karmy może tu zostać. Później nie chcę go widzieć. - skończył Iason podając zwierzaka Rikiemu, po czym odwrócił się i poszedł do ich sypialni.
Tymczasem minął już ponad miesiąc odkąd skończyła się karma dla Bijou. Iason ani słowem nie wspomniał o jego eksmisji z apartamentu, ba, nawet sam się nim zajmował. Z każdym dniem poświęcał mu coraz więcej uwagi i Riki zaczął się zastanawiać czy nadszedł czas by być zazdrosnym o kota czy jeszcze nie. Z drugiej strony mieszaniec uważał, iż zajmowanie się kociakiem to dobry trening dla Blondie. Wszakże nikt od razu nie rodzi się dorosły i jakby na to nie patrzeć wymaga opieki osób trzecich. Jak ich jeszcze nie narodzone dziecko. "Nasze dziecko..." Riki uśmiechnął się do swoich myśli. Nie było mu ostatnio łatwo. Z jego samopoczuciem bywało różnie, ale nie mógł się już doczekać, gdy usłyszy jak maleństwo mówi do Iasona, najpotężniejszego Blondie w Tanagurze: tato albo tatusiu. Cóż...on sam nie miał do kogo tak mówić. A Iason? Też nie...chyba. Dziwne. Już 4 rok mieszka z Iasonem a wciąż prawie nic nie wie o jego przeszłości, dzieciństwie. Właściwie Iason też za wiele o nim nie wiedział. Myśląc nad tym Riki uświadomił sobie jak dziwną odczuwa potrzebę. Chce wiedzieć o przeszłości Iasona, chce go poznać...głębiej.


* * *



Dochodziła już godzina 20:00. Rozmowy Iasona i Katze dotyczące spraw na czarnym rynku przeszły na inne tory, a mianowicie na temat zbliżającego się dużymi krokami przyjęcia z okazji Narodzin Jupitera, czyli tzw. Wielkiego Dnia. Wydarzenie to kończyło obecny rok i zaczynało następny. W ciągu kolejnych trzech tygodni miały miejsce inne przyjęcia, lecz żadne z nich swoją wagą i rozmachem nie dorównywały Wielkiemu Dniowi. Naturalnie Iason zamierzał uczestniczyć w przyjęciu wraz z Rikim, na co ten nie zgadzał się absolutnie. Wcześniej zostawał w domu z Darylem, bądź innym młodzieńcem pełniącym funkcję mebla w domu Iasona i nie wdział konieczności bycia obecnym na imprezie w tym roku. Zwłaszcza, iż jego kształty z tygodnia na tydzień stawały się coraz bardziej widoczne.
- I co? Każesz mi założyć gacie ze skóry, kilka rzemyków, obrożę i pójdę z tym brzuchem pośród ludzi?! Popierdoliło cię?! - krzyknął Riki zdenerwowany decyzją Iasona dotycząca jego obecności na przyjęciu.
- Riki, w Wielki Dzień zakłada się kimona. Nie będziesz paradować w środku zimy roznegliżowany. Poza tym nikt przecież nie może się dowiedzieć o ciąży. Kimono jest dla ciebie znakomitym rozwiązaniem. Zakryje wszystko, co trzeba przed wścibskimi oczyma. - odpowiedział spokojnie Iason, który przyzwyczaił się już do dosadnego słownictwa swojego zwierzątka.
- Ty też będziesz miał kimono? - zapytał nieco uspokojony wyjaśnieniem blondyna czarnowłosy mieszaniec.
- Naturalnie. Wszyscy w tym dniu noszą kimona. Nie takie same rzecz jasna. Pieszczochy zazwyczaj noszą czarne. W tym roku na przyjęciu będzie wielu gości spoza Amoi. Z tego, co wiem będzie ambasador Kanoo ze swoją świtą, główny sekretarz rządu na Mar-Phen i jeszcze kilku innych dyplomatów. - rzekł Blondie.
- Będą także nasi dyplomaci z Anor-nii. - powiedział cicho Katze.
Na te słowa Iason spojrzał na rudowłosego ze zdumieniem. "Anor-nii..." Pod pretekstem chęci wypicia kolejnej kawy wyprawił Rikiego do kuchni a następnie zwrócił się do Katze.
- Skąd to wiesz i dlaczego ja dowiaduje się o tym dopiero teraz? - ton jego głosu nie był już tak łagodny jak chwilę temu, zanim broker się odezwał. Katze wyczuł w nim zdenerwowanie.
- Dowiedziałem się dzisiaj rano. - mówił Katze. - Mój człowiek mi powiedział. Podobno mają przywieźć ze sobą jakiś ładunek. Nie wiem jeszcze, co to... Iason, nie powiedziałem ci wcześniej, bo sam nie wiedziałem. Poza tym nie chciałem ci z rana przynosić złych wieści. Możesz mnie ukarać, uderzyć, ale...z resztą sam wiesz najlepiej...- wyjaśnił broker ściszając nieco głos.
- Cholera! - zaklął Iason, po czym odchylił głowę do tyłu tak, że jego kark oparł się o oparcie kanapy. Rudowłosy obserwował go w milczeniu.
- Prędzej czy później i tak by wrócił. - blondyn rzekł cicho bardziej do siebie niż do Katze.


* * *



Niedługo potem Katze opuścił mieszkanie Iasona, gdyż, jak twierdził, i tak zbyt dużo czasu zabrał gospodarzowi a jutro też jest dzień i to wcale nie lekki. Iason siedział w fotelu i dopijał powoli chłodną już nieco kawę patrząc przez okno na morze świateł w dole. Nie był to zachwyt nad widokiem, bardziej pogrążenie się w zamyśle nad zaistniałą sytuacją. Bynajmniej nie odczuł ulgi czy choć odrobiny zadowolenia z powrotu delegacji z Amor-nii. Z rozmyślań wyrwał go Riki, który usiadł na kanapie i zaczął uderzać o stolik przyniesioną ze sobą talią kart uśmiechając się przy tym tajemniczo. Iason przeniósł na niego wzrok. Brunet miał na sobie lekki, biały szlafrok, który przylegał do jego szczupłego ciała i kontrastował z ciemną skórą.
-, O co chodzi? - zapytał.
Riki zmrużył oczy i uśmiechnął się jeszcze szerzej.
-, Co powiesz na partyjkę pokera? - przesunął znacząco palcem wskazującym po krawędziach kart.
- Nie dzisiaj Riki. Jutro rano jak znajdę chwilę czasu, ale nie teraz. - odpowiedział Blondie pocierając delikatnie czoło i przymykając oczy.
- Daj spokój Iason. To tylko jedna partyjka, a poza tym… - mieszaniec zniżył głos. - została nam jeszcze pewna sprawa do skończenia. - uśmiechnął się zachęcająco.
Iason uśmiechnął się lekko do siebie. Karty były pretekstem do dalszego rozwoju akcji. Jego samopoczucie zdecydowanie pogorszyło się po usłyszeniu nowin od Katze, jednakże nie potrafił nigdy odmówić ani sobie ani Rikiemu, gdy chodziło o sex. Po prostu uwielbiał to. Uwielbiał to uczucie bycia jednością z osobą, która zawładnęła jego dotychczas zimnym, martwym, niedostępnym sercem zamieniając je w żywy, gorący wulkan. Nigdy przedtem, zanim spotkał Rikiego, nie przypuszczał, że jest zdolny do przezywania typowych ludzkich uczuć. Miłości, tęsknoty, rozpaczy… Niejednokrotnie zastanawiał się, czy taki stan rzeczy jest właściwy, lecz wszystkie wątpliwości niknęły, gdy spoglądał w te czarne, piękne oczy, dotykał ciemnej, gładkiej skóry, wdychał zapach młodego ciała swego kochanka. Czuł się wówczas szczęśliwy a jednocześnie był pełen niepokoju. Odurzony obecnością bruneta i zarazem świadomy przeżywanych chwil. Czuł się żywy. Dlatego tak bardzo pragnął Rikiego. Przy nim świat, w którym dorastał, świat biznesu, polityki i intryg nie miał żadnego znaczenia. Było jego mieszkanie, on i jego mieszaniec. "Riki…"
- Dobrze. Rozłóż więc karty.

When you call on me

When I hear you breathe

You've set my heart on fire


End 4 vol.

Wykorzystane fragmenty pochodzą z piosenek: Celine Dion - Alive oraz Des'ree - I'm kissing sou

Niniejszą część dedykuję Tanpopo. Dzięki Brzydal, że jesteś ;*













Komentarze
mordeczka dnia padziernik 19 2011 18:05:05
Komentarze archiwalne przeniesione przez admina

Yoan (Brak e-maila) 15:04 21-12-2004
Nikomu się nie podoba...a tak sie starałam..._^_
Shiro (Brak e-maila) 21:45 21-12-2004
Mi sie podobało;] Bardzo hmmm oryginalny pomysł...Riki w ciąży buacha cha cha cha cha cha trochę mnie to rozsmieszyłosmiley Nie podobało mi sie tylko okreslenie Iason do Rikiego: maleńki brrrr aż mnie mrozi-__- Ale tak ogólnie to spoko było.
Shinnya (Brak e-maila) 11:42 22-12-2004
Całkiem fajne ^^ zwłaszcza pomysł z Rikim w ciąży ^^ Swoją drogą ciekawe jak Iason sprwdzi sie w roli tatusia O_o
Tanpopo (Brak e-maila) 11:49 27-12-2004
hej opowiadanie fajne tylko mam inny problem mój mail nie może do Ciebie dojść jeszcze spróbuje ale nie wiem co się dzieje przepraszam za zwłokę z tym
Aschija (Brak e-maila) 21:10 30-12-2004
Super!! mi się bardzo podobało. czakam na ciąg dalszysmiley
Yoan (Yoanne128@op.pl) 10:09 31-12-2004
Dziękuję wszystkim za miłe słowa...nawet nie wiecie jak to podnosi człowieka na duchy. W nastepnej aktualce powinna już być druga część Ancyum.
Yoan (Yoanne128@op.pl) 10:10 31-12-2004
Dziękuję wszystkim za miłe słowa...nawet nie wiecie jak to podnosi człowieka na duchu. W nastepnej aktualce powinna już być druga część Ancyum.
niniel (Brak e-maila) 15:37 07-01-2005
Sympatyczne, sam pomysł mi się podobał. Trochę gorzej z wykonaniem - wilczy apetyt po stosunku to raczej skutek wysiłku fizycznego - przecież do tego czasu to zygota nawet chyba się zagnieĽdzić nie zdążyła.... Autorce radzę najpierw coś poczytać na temat tego, jak ciąża wygląda naprawdę, a potem pisać MPREGi, bo w takim tempie, to dzieciak urodzi się tydzień po zapłodnieniu.
Yoan (Brak e-maila) 18:35 07-01-2005
Po pierwsze:Autorka doskonale wie, jak ciąża wygląda naprawdę. Po drugie:TO, jakby ktoś nie zauwazył, jest fanfiction. To znaczy, że autor(ka) może napisać zmyśloną historyjkę o ukochanym anime, tak jak mu sie podoba. Po trzecie: to jest fanfik SF, a tu mogą sie dziać różne dziwne rzeczy...^ ^Po czwarte: to sam fakt, że Riki jest w ciąży nie jest normalny Po piate: osobiście nie widze przeszkód by dzieciak sie urodził po tygodniu ciąży.A co! =P Po szóste:Ancyum nie ma być podręcznikiem do biologii.Po siódme: Jak sie komuś fik nie podoba, to niech go nie czyta. Merci.
niniel (Brak e-maila) 23:13 07-01-2005
Nie mówię, że fik się nie podoba. SF - OK, ale chyba wystarczy, że facet jest w ciąży i to z niezupełnie organicznym gościem. Ale jednak odrobina realizmu to coś, co jeszcze żadnemu fanfikowi nie zaszkodziło. Czytałaś \"Chimaerę\" do GW? Tam to jest prześlicznie rozpisane, bez pośpiechu, z drobnymi, interesującymi szczególikami. Takie coś właśnie by mi się marzyło dla Rikusia i Iasona.
Vampircia (vampircia@interia.pl) 23:30 08-01-2005
Brawo!!! Czytałam wiele fików m-preg i zazwyczaj ich autorom nie chciało się nawet wymyślać uzasadnienia na taki stan rzeczy. A tu niespodzianka! Nie dość, że jest wytłumaczenie, to jeszcze doskonale przemyślane. I w ogóle fika miło się czytało^^ Mam nadzieję, że będzie więcej:>
Yoan (Brak e-maila) 19:26 10-01-2005
hie, hie...jasne, że bedzie wiecej! Jest juz skończona 3 część i jest tworzona kolejna.Merci za wsparcie, bo sie przydaje gdy wena ulatuje...;* Niniel, nie czytałam fików do GW i nie wiem jak tam jest napisane. Zachowania Rikiego nie są tylko wynikiem ciązy ale także Ancyum- w jego ciele rozpoczyna się szereg zmian, zarówno fizycznych jak i emocjonalnych. Nie mam zamiaru pisać na podobe innych autorów, ponieważ kazdy autor powinien miec swój styl. Poza tym gdybym miała dokładnie ze szczególikami pisać fika, to bym go pisała około pół roku, a mi sie nie chce, bo mam inne pomysły na głupie fiki. Tą część pisałam ponad dwa-trzy miesiace temu i nie jest ona może najepsza, ale jest.Posiada co prawda druga wersję, ale nie mocno zmienioną. Z drugiej strony, jak marzy ci sie nieco inny scenariusz, to napisz własny fik do fika, albo taki zupełny własny fik.
Vampircia (Brak e-maila) 20:11 06-02-2005
Kolejny rozodział nie rozczarował mniesmiley Najlepsze są teksty Rikiego, ten to ma gadane^^ Ale jestem ciekawa jak to będzie już w zaawansowanym stadium. No i rozwiązaniesmiley Pisz dalej!
Hera (Brak e-maila) 11:19 09-02-2005
Już nie mogę się doczekać dalszych częścismiley Mam nadzieje, że nie każesz nam zbyt długo czekaćsmiley
Yoan (Brak e-maila) 10:56 10-02-2005
Wszystko zalezy od Namidy. Wysłałam równiez trzecią część ale nie została opublikowana (buuu...)Spokojna wasza rozczochrana, płodze już 4 część smiley
Heike (Brak e-maila) 12:59 26-04-2005
Bardzo ciekawy punkt widzenia. bardzo, co będzie chlopiec czy dziewczynka??
Yoan (Brak e-maila) 19:18 26-04-2005
hmmm...na początku miał być chłopiec, potem myślałam że może lepiej dziewczynka (to by iasona zdziwko kopnęło^ ^), teraz zastanawiam sie czy może to bedą bliźnieta smiley
miria (miria_wolf@poczta.onet.pl) 13:30 15-05-2005
było naprawdę fajne, a twój pomysł jest bardzo odważny. Takie fiki widziałam tylko na angielskich stronach a na polskich pustka. pisz dalej bo czekam z niecierpliwością na dalsze odcinki. smiley
Dizzy-Sun (Brak e-maila) 21:56 26-05-2005
Ja się tak po prostu chyba rozpłaczę..bo ja chcę części dalszej! =) Bardzo przyjemnie mi się czytało, choć w momencie, kiedy okazuje się, że Riki jest w ciąży, herbata stanęła w gardle ;-)) Za nic nie chciała \'iść\' dalej =)
Yoan (Brak e-maila) 15:48 14-06-2005
Ej, no...nie krztusić mi się tu, bo kto będzie czytał...smiley
Yoan (Brak e-maila) 21:35 04-07-2005
A tak poza tym to powstaje jeszcze jeden fic do AnK a właściwie do Ancyum i nosi wdzieczna nazwę \"Purple eyes\".Rzecz dzieje się 17 lat przed Ancyum...
miria (miria_wolf@poczta.onet.pl) 19:00 07-07-2005
czekam i czekam na następny odcinek a tu nic... smiley Yoan jesli mozesz czy to bardzo cie proszę, przeslij mi następny odcinek na mojego maila. To fajny fic i chcialabym wiedziec co sie dalej stanie a aktualek nie ma ani tu ani na twoim blogu. srawdzam od czasu do czasu. smiley bardzo prosze i czekam na odpowiedĽ.
Yoan (Brak e-maila) 19:32 17-07-2005
Już wysłałam! Cieszę się że ktoś chce to czytać...sniff...(płacze ze szczęścia)
Yoan (Brak e-maila) 19:45 04-08-2005
ekehem...mam małe pytanie...czy \"owocem\" miłości Iasona i rikiego powinien być a)chłopiec, smiley dziewczynka czy c) oboje?...do tej pory spotkałam się z róznymi opiniami i pewien metlik jest...;(
Yoan (Brak e-maila) 16:42 27-08-2005
A dobra, i tak nikt tego nie czyta smiley
Yoan (Brak e-maila) 20:55 08-12-2005
No cóż...Lepiej późno niż wcale, oto przed państwem 3 część...mam nadzieję, że z 4 nie będą tak zwlekać...
katrin (Brak e-maila) 23:07 08-12-2005
ja czytam :]
a co do płci dziecka, to "dwójkę, dwójkę wybierz panie!!". będzie przynajmniej śmiesznie smiley
Lady-bird (lady_bird7@vp.pl) 19:17 11-12-2005
No jak to, a mi?! Proszę Cię, nie zmuszaj do długiego oczekiwania na dalsze części! Opo jest dobrze pomyślane, naprawdę oryginalne, a i sama realizacja pomysłu nie pozostawia wiele do życzenia smiley.
Jako, że naprawdę podoba mi się Twój sposób pisania, aż płonę z ciekawości jak poradziłabyś sobie z przedstwieniem Isona jako ojcem ślicznej, małej istotki płci żeńskiej smiley.
Aha, będzie jeszcze coś o tajemniczej przeszłości Katze? To niesamowicie intrygujący motyw...
Pozdrawiam i czekam na dalsze części smiley.
Yoan (Brak e-maila) 21:58 12-12-2005
Tak właściwie to 4 część leży i czeka na wysłanie ;> Teraz nad 5 pracuję ^ ^. Powstał też retrospekcyjny fik do Ancyum smiley, tak na marginesie...
Ila (Brak e-maila) 12:17 27-12-2005
Moim zdaniem jest Super!!!Naprawdę prginalny pomysł i sposób wykonania.Naprawdę bardzo mi się podoba i czekam z uyęsknieniem na kontynłację twojego autorstwa.Musisz być interesującą osoą o wielkiej wyobrażni.Nie wiem jakiej jesteś płci,ale odwaliłaś/łeś kawał dobrej roboty!!!Moje uznanie<(^^)>
Yoan (Brak e-maila) 19:20 27-12-2005
Vol. 4 wysłana do publikacji + coś jeszcze... ;>
Dizzy_Sun (dizzy_sun@vp.pl) 01:09 28-12-2005
Jakiś czas temu to przeczytałam, stwierdziłam, że było całkiem niezłe i z pomysłem, następnie nacisnęłam krzyżyk, ten w górnym prawym rogu i ... fick został zamknięty w którejś szufladce, mojego umysłu smiley Dzisiaj zaglądam tu, z czystej ciekawości, odświeżam ten tekst z mojej szufladki, czytam nowy rozdział i .... taak, znowu stwierdzam, że jest niezłe. Tym samym chcę więcej i więcej... =)

Fick naprawdę przyjemnie sie czyta, jako, że samo anime mi sie podobało.

Styl pisania również masz dobry. Było parę 'zgrzytów' i literówek, ale mniejsza, bo nie psuło całości =]

Nooo to tyle, rozśmigały mi sie paluszki po klawiaturze smiley Przesyłam ciepły promyk i czekam na dalsze części ---*
liz (liz5@o2.pl) 10:46 10-01-2006
opowiadania sa swietne i z niecierpliwoscia czekam na dalsze czesci!!!!! :]
liz (liz5@o2.pl) 10:47 10-01-2006
styl pisania swietny no i kiedy bdzie nastepna czesc?
Yoan (Brak e-maila) 15:33 10-01-2006
kolejna część + niespodziewanek już wysłane przed Sylwestrem, ale coś obiecanej aktualki nie widać i nie słychać...
Ila (Brak e-maila) 15:53 18-01-2006
Ludzie,ruszcie się i zróbcie AKTUALIZACJE!!!!Na co wy czekacie,na walentynki,a może na wielkanoc?!Litości!!!Trochę mobilizacji.Wiem że święta się już skończyły(chlip...)i każdy,no może większość ma lenia,ale naprawde jak się sprężyć,to aktułalizowanie strony naprawdę może pójść SZYBKO<(#.#)>
Yoan (Brak e-maila) 10:17 14-02-2006
...;( ;( ;(...dlaczego nie opublikowali niespodziewanki ...?
Ila (Brak e-maila) 13:49 14-02-2006
Nareszcie!!!ŁIIIIIIII!!!VIVAT!!!!!HURRAAAAAAA!!!Świetna ta nowa część.Mam nadzieję,ba myśłę,że masz już pomysł,albo zarys na kolejną część.Biję Ci brawo,a Ty pisz kolejną część(twoja wierna fanka)
<(^.^)>
P.S.Twoja praca i zapał pomogły mi w podjęciu decyzji,o wysłaniu mojego Ficka.Jeszcze nie wiek kiedy to zrobię,ale postaram się jak najszybciej.Pozostaje mi powiedzieć tylko jednosmileyziękuje
Lady-bird (Brak e-maila) 19:46 14-02-2006
Jupi! Nareszcie nowa- czekałam z niecierpliwością i powiem Ci tylko jedno: BYŁO WARTO!smiley
Yoan (Brak e-maila) 21:45 14-02-2006
To ja wam bardzo dziekuję, gdyby nie kilka ciepłych słów nie wiem, czy by mi się chciało to dalej pisać. Część 5 jest już napisana w mniej więcej połowie i jak za za ok. dwa tygodnie skończę, to powinnam wysłać. I niespodziewanek tyż ma być ;> P.S. śmiało fiki wysyłać. Ja tyż z moim pierwszym zwlekałam, ale w końcu jakoś się przemogłam. ;*
Nirja (Brak e-maila) 22:27 14-02-2006
to jestt GENIALNE! ... rozwijasz się słonko! owiele lepiej napisane niż początek, sceny mile zaskakujące (w tym moja ulubiona riki w kuchni w czasie wizyty doktorka), a pozatym blondi jako sfatka? mam nadzieje że rudemu i doktorkowi się poszczęśći
Yoan (Brak e-maila) 18:21 15-02-2006
cóż...Rudy i doktorek to jeszcze insza bajka smileyale wszystko się wyjaśnia w 5 części, która powoli kończę. Heh...im bardziej powinnam się uczyć tym bardziej chce mi się pisać, a wczesniej to to zakurzone leżało..ś
Ila (Brak e-maila) 14:14 17-02-2006
Mrok przeszłości?Robi się coraz ciekawiej...<(^.^)>
Yoan (Brak e-maila) 13:27 19-02-2006
he he...żeby tylko jeden... ;>
Ila (Brak e-maila) 17:11 20-02-2006
W takim razie zaostrzam apetyt...<(^.^)>
Antiope (malutak@poczta.onet.pl) 11:59 03-03-2006
Śledzę tego fika już od dłuższego czasu i przeznam, że z każdą, nową częścią podoba mi się coraz bardziej. Sam pomysł ciężarnego faceta jest bardzo oryginalny. Co do treści, to mam pewne zastrzeżenia, co do interpunkcji (zboczenie zawodowe), ale jest okay.
P.S.
Spróbuj znaleźć sobie betę, a jeśli takową masz, to razem popracujcie nad interpunkcją.

Pozdrawiam smiley
Katarina (Brak e-maila) 13:31 10-03-2006
Hmm... cóż... Ja wiem, że fanki yaoi mają niezłego świra ^^ ( wiem, bo sama się do nich zaliczam ), ale dorabianie mężczyĽnie "brzucha" to już moim zdaniem lekka przesada...
Yoan (Brak e-maila) 21:09 10-03-2006
Ile ludzi, tyle opini. Są tacy, którzy nie mają nic przeciwko mpreg-om i chętnie czytają ten gatunek. Natomiast ci, którzy tego nie lubią, niech po prostu nie czytają. Po co mają mieć niesmak. smiley Poza tym to jest fanfiction ^ ^.
Ila (Brak e-maila) 22:41 10-03-2006
Nie podoba się,to nie czytaj i tyle!<(-.-)>
Katarina (Brak e-maila) 06:01 11-03-2006
Zeby sobie wyrobić o czymś opinię, trzeba się z tym najpierw zapoznać, nie uważacie?

Ai no Kusabi było moim pierwszym 'poważnym' yaoi i dlatego mam do niego sentyment i Riki w ciąży z Iasonem zupełnie mi się nie widzi.. @_@

Przeczytałam, napisałam swoje odczucia.To wszystko.
Nie uważam to za powód, by ktoś miał się czuć urażony...

Pozdrawiam autorkę
Ila (Brak e-maila) 14:19 11-03-2006
Ok,to tłumaczy twoją nie chęć do ciąży Riki'ego.Ale ja osobiście uważam,iż skoro A.n.K. jest twoją pierwszą pozycją yaoi i jesteś z nią związana,to tym bardziej ten fick powinien przypaść ci do gustu.No bo życzysz chyba swoim ulubionym bohaterom jak najlepiej?A fakt,że będą mieli taką małą niunię,to przecież super sprawa<(^.^)>!Myślę,że nie powinnaś podchodzić do tego w ten sposób.Przecież każdy chce kochać,a iż owoc tej miłości może się pojawić i będzie równie mocno kochany,to przecież piękne<(^.^)>
Katarina (Brak e-maila) 18:30 11-03-2006
Jednym słowem dyskusji ciąg dalszy?..

Ja wcale nie uważam, że ten fic jest zły, tylko sama myśl o mężczyźnie w ciąży wydaje mi się nienaturalna.

A czy ty chciałabyś widzieć swojego faceta w błogosławionym stanie? Z ogromnym brzuchem, powiększonymi piersiami (bo przecież gdzieś to mleko musi się zbierać, hm?) Brrr smiley
Ila (Brak e-maila) 19:42 11-03-2006
Fakt,to byłby dziwny widok,ale przecież nie o wygląd tu chodzi,prawda?A co do mleka,to tą kwestię zostawmy Yoan,jak i resztę innych<(^.^)>Niech zostanie tak jak jest,ty myślisz inaczej,ja myślę inaczej.The Cold Desire,nie jest miejscem przeznaczonym do sporów,tylko stroną dla fanów Yaoi.Niech tak zostanie,a Yoan robi swoje(i chwała jej za to)<(^.^)>
.Mi nie przeszkadza facet w ciąży,wprost przeciwnie,jak dla mnie,to wygląda na fascynujące stworzenie<(^.^)> Pozdro dla wszystkich,zwłaszcza dla Yoan
Yoan (Brak e-maila) 23:37 13-03-2006
Yoan jest na skraju wyczerpania...chce piszu ale ni ma kiedy...kto zda za mnie maturę na 100% i dostanie na studia? ;( Ale vol. % chyli sie ku końcowi i jeszcze troszkę...troszeczkę...smiley a potem kolejne części. Dziekuje Ila za pozdrowienia ^^ przydadzą się
Ila (Brak e-maila) 16:14 14-03-2006
Trzymam za ciebie kciuki,napewno zdasz maturkę i dostaniesz się na studia,Wierzę w ciebie <(^.^)>!Ja też ni mam łatwo...nikt z nas nie ma <(+.+)> A za rok P.E.W.N.I.O.K.Buuuuuuuuu!!!Ale się nie dam<(^.^)>!!! i tak bede robić swoje PS.Więc ćwicz,to czym by to nie było,tylko wkładaj w to miłość,a to będzie twą siłą<(^.^)>
Yoan (Brak e-maila) 23:28 04-04-2006
No jest w końcu niespodziewanek...
Ila (Brak e-maila) 12:31 27-04-2006
Co z Ancjum vol5?<(:_smiley>
Yoan (Brak e-maila) 19:52 27-04-2006
Hyh...Ancyum vol 5 jest w bardzo dobrej kondycji (czytaj: brakuje kilku stron i skończone), ale ze względu na zaistniałą i niestety niezalezną ode mnie sytuację, czyli siłę wyższą (czytaj: MATURA) jestem zmuszona zaprzestac produkowania mojego dzieła zniszczenia aż do 24 maja smiley A podoba się komuś Purple Eyes? bo nie wiem czy dokańczać to to czy niet. smiley
Ila (Brak e-maila) 18:13 28-04-2006
Szczerze to wole Ancjum<(^.^)>,ale Purple Eyes,nie jest takie złe.Ja jednak wziełabym się za Ancjum.Pozdrowinki dla ciebie i powodzonka na maturze!!!!!<(@_@)>
Ila (Brak e-maila) 20:35 08-05-2006
Zabijmy Nauczycieli,CO DO JEDNEGO!!!!Przez nich nie ma czasu na NIC<(+_+)>...O wenie twórczej nie wspominając!!!...
Yoan (Brak e-maila) 12:15 13-05-2006
Jeszcze tylko 2 maturki i koniec... Co do Ancyum, to bardzo chętnie, ale Purple Eyes i Ancyum są ze sobą powiązane w pewien sposób (Tanpopo-cicho!). PE jeszcze siem rozkreci tylko czasu potrzebujem na pisanie. smiley
Yoan (Brak e-maila) 17:19 16-05-2006
No to teraz po maturce z histy więc moge pisać znowu..;>
Ila (Brak e-maila) 18:07 16-05-2006
Mam nadzieje,że PE się rozkręci,bo mnie jekoś tak coś nie kręci...<(@_@)>
Yoan (Brak e-maila) 11:12 18-05-2006
W PE bedą osoby i zdarzenia, o których będą wzmianki w Ancyum(Ba, nawet już jest jedna smiley)i chcę wyjaśnić skąd co się wzięło i dlaczego. smiley
Ila (Brak e-maila) 12:52 18-05-2006
Mam nadzieje,że to poprawi sytuacje w PE<(^.^)>Czekam więc na twoje dzieło
Yoan (Brak e-maila) 00:11 04-06-2006
Sesese... kilka dni temu skończyłam 5 część i teraztylko czekam na korektę, tak że niedługo wyslę kolejną część mojego dzieła zniszczenia... :]
Ila (Brak e-maila) 11:24 04-06-2006
Yes,yes,YES!!!A już myślałam,że nie dychasz <(;_smiley>,ale jak widać,tak samo jak ja należysz do nie zniszczalnycz rzeczy na świecie<(^_^)>,he-he<(^.^)>
Yoan (Brak e-maila) 23:13 04-06-2006
No ba- szok pomaturalny minął, mam dostawę nowej herbatki więc tworzyć dalej mogę, a pomysłów mam mnóstwo, planuję już sequel mimo iż nawet tego nie skończyłam ^ ^" nom ale cóż XP
Ila (Brak e-maila) 13:45 05-06-2006
I masz rację.O to chodzi <(^.^)>!!!!Moja twórczość też tu nie długo tarfi(czytaj:sprawdzane są błędy ortograficzne+_+)No to czekam na Ancyum vol.5 <(^.^)>
livien (Brak e-maila) 16:06 13-06-2006
NIe mogę się doczekać kolejnej cześci. Ff jest genialny smiley
Ila (Brak e-maila) 09:13 19-06-2006
Halo,Yoan?Co z tobą?Czyżby powodem twojej nieobecności był szał twórczy?Tak się pytam,bo sama na to cierpię<(^.^)>...
Yoan (Brak e-maila) 21:29 19-06-2006
Tu Yoansmileydbiór! Yoan nie wysłała fika z 2 powodów: 1. Yoan wyjechała w czwartek i nie dokończyła nanoszenia poprawek, bo miała we wtorek formata; 2. jak Yoan wróciła, to jakiś **j zaserwował jej kolonię wirusów i komp był padł ;( i dopiero dziś Yoan ma możliwość rozrabiania w kompie -> life is brutal, a ten but jeden pożałuje ;> ale spoko, Ancyum 5 w następnej aktalce napewno będzie! smiley
Ila (Brak e-maila) 22:01 19-06-2006
Całe szczęście!to moja pozycja przy dobrych wiatrach zadebiutuje razem z twoją<(^.^)>he-he...
Wybacz,zboczenie zawodowe <(@_@)>...
Edit666 (Brak e-maila) 18:46 21-06-2006
ehhh.... fik niezły, ale określenie "maleńki" mnie trochę ..... eee, powiedzmy zniesmaczyło ;P
Yoan (Brak e-maila) 23:11 21-06-2006
Swego czasu, dawno temu wysłałam na TCD wersję poprawioną, bez żadnych "maleńkich". Jednakże nade mną ciąży takie fatum i nie zostało to poprawione... =.=
Ila (Brak e-maila) 09:09 22-06-2006
Dla manie dobrze jest jak jest<(^.^)>
Schinazu (fyyn@wp.pl) 12:50 30-06-2006
Już troche czasu mineło, a 5 czści ni widu, ni słychu. Śpi tam ktuś czy cuś? A co do Ancyum bardzo, bardzo czadowe. Czytałem parę razy tak mi sie widzi. Ciąża Rikiego, Iason "tatusiem" jakie to słodkie!! A propos to dziecko, czy dzieci ( niepotrzebne skreślić ) będą mówić do Rikiego " mamusiu"?? JUz to widze :Mamusiu zrobiłem siusiu!
Riki: Tatuś Cie przewinie!
< Buhahahahahaha >
Yoan (Brak e-maila) 14:35 30-06-2006
No i żeby nie było: Yoan wysłała już vol.5. btw.: myślałam raczej nad czymś w rodzaju tatuś 1 i tatuś 2 XP
Schinazu (fyyn.wp.pl) 18:50 30-06-2006
A może tak po imieniu? Iason i Riki. Ale większa frajda jest z tym mamuś i tatuś!
Ila (Brak e-maila) 20:38 30-06-2006
Ja bym była za tym samym co Yoan,czyli ,,tatuś+tatuś"Pozdro<(^.^)>
Mick (Brak e-maila) 14:24 03-07-2006
Może być tatuś + tatuś. Tylko jak dziecko będzie wołało tato. To nie będzie wiadomo kogo woła. < Bezpiecznych wakacji życze kochani >
Mick (Brak e-maila) 14:25 03-07-2006
Może być tatuś + tatuś. Tylko jak dziecko będzie wołało tato. To nie będzie wiadomo kogo woła. < Bezpiecznych wakacji życze kochani >
Ila (Brak e-maila) 16:55 03-07-2006
No fakt,ale napewno Yoan jakoś sobię z tym poradzi.Przecież zanim maluch nauczy się mówić,to trochę potrwa<(@.@)>...Jak by nie patrzeć Iason będzie wniebo wzięty jak się dziecko urodzi,bo pierwsze słowo jakie wypowie to zapewne bedzie ,,Tata"<(^.^)>
Ala (Brak e-maila) 22:39 05-07-2006
CZesć! Właśnie jestem 2 dni po obejrzeniu Ai no Kusabi na moim DVD. Powiem wam szczerze, były mi potrzebne chusteczki. Ancyum przeczytałam przed chwilą i potwornie mi się popdoba. Nie mogę się doczekać vol. 5.
A tak na marginesie mam pewien problem i nie wiem kogo zapytać. Czy zna ktoś może jakąś stronę z polskimi napisami do Ai no Kusabi? Bo z paru stron miałam napisy tego samego autora i napisy mi znikają w połowie 2 części tego anime i pojawiają się na końcu. Pomoże ktoś?
Yoan (Brak e-maila) 10:30 06-07-2006
Droga Alu, dla wielu z nas chusteczki były i są niedłącznymi towarzyszami w oglądaniu Ai no Kusabi.smiley co do twojego problemu to napisz czyjego autorstwa są napisy. Być może timing jest źle ustawiony i stąd przerwa.
Ala (Brak e-maila) 15:12 06-07-2006
Kochana Yoan ( cmok w policzek )powiedziałaś mi o tym timingu i rzeczywiście było zamiast 5 minut 15. Wcześniej nie zauważyłam, ale terza poprawiłam i jest wszystko pięknie. Ślicznie dziękuję ( jeszcze raz cmok w policzek )<(^^)>
Yoan (Brak e-maila) 23:58 06-07-2006
Cieszę się, że mogłam pomóc ^ ^ (Yoan dostała cmoka, yoan dostała cmoka! :> )
Ila (Brak e-maila) 22:25 07-07-2006
Ej,znajdz se własnego stworka,ten jest moje moje MOJE!!!<(>_<"smiley>
Ala (Brak e-maila) 20:53 09-07-2006
^ ^
(@)(@)
||
\----/ /
||||||||||||||/
||||||||||||||
I I I I

Moja psina Cię pogoni... My tu gadu gadu, a 5 części ni ma...
Ila (Brak e-maila) 22:21 09-07-2006
ŁUP!!!...CIĘŻKIE ŁUP...BRAK KOMENTARZA...DO PIĄTEJ CZĘŚCI<(+_+"smiley>...
Yoan (Brak e-maila) 20:51 10-07-2006
No to już nie ode mnie zależy, Yoan wysłała...
Ila (Brak e-maila) 23:20 10-07-2006
Yoan Cuuuuuuuuuuute jest!!!Dozo Agigatou<(^.^)>
Schinazu (fyyn@wp.pl) 23:38 20-07-2006
Next, next, GDZIE NEXT??
Mick (Brak e-maila) 23:44 20-07-2006
Ej ludzie, a może Riki miałby bliźniaki i poronił by jedno, co? Wstrząsneło by Iasonem troszku... ( Buhahaha ( sadystyczny śmiech ) Yoan, dlaczego piszesz posty używając swojego Nicka? Tam gdzieś Yoan pisała : Yoan wysłała,Yoan jest na skraju wyczerpania... To było specjalnie? Tak ma być?
Yoan (Brak e-maila) 11:03 21-07-2006
Jak najbardziej tak ma być! Yoan tak lubi >smiley A co do next'a to ja już swoje zrobiłam -napisała, dałam do korekty i wysłałam. Nie mam ażtakich chodów u adminów by aktualkę szybko zrobili ^ ^.(a wrecz przeciwnie-nade mną fatum ciąży). Hmmm...poronił? Cóż no to jest...tego...dość drastyczny ^ ^". No ale pomysł na dwójkę dzieci nie jest taki zły smiley
Ila (Brak e-maila) 13:52 22-07-2006
Yoan,ty się nie słuchaj ludzi,bo zimą będziesz w lakierkach chodzić<(=.="smiley>...To rada dla wszystkich,pozdrowienia
Schinazu (Brak e-maila) 16:37 23-07-2006
A lakierki w jakim kolorze?
Ila (Brak e-maila) 13:09 29-07-2006
Różowym,kurde!_<"\>
Yoan (Brak e-maila) 00:14 30-07-2006
jakie lakierki...? O.o"???
Schinazu (Brak e-maila) 00:20 30-07-2006
Moja siora ma lakierki ( co się dziwić kupiła se je na komunie )ale w białym kolorze... hmm...można spróbować farbnąć je na różowo. No dobra, kto kupuje farbę??
Yoan (Brak e-maila) 02:28 30-07-2006
No ale po co lakierki zimą nosić... O.o?
Schinazu (Brak e-maila) 22:22 02-08-2006
Eee.. na żeby ludzie sie gapili. I może nawet napiszą o Tobie w gazecie!. Kturegoś dnia włącze telewizor na fakty ( tvn ) i tam bedziesz Ty w tych lakierkach! Będziesz sławna! Dasz mi autograf??
Yoan (Brak e-maila) 12:14 07-08-2006
... OMG...
Yoan (Brak e-maila) 19:35 09-08-2006
"Myślisz, że nie chciałbym wszystkim powiedzieć jakie mnie szczęście dotknęło móc być z tobą? r11; po tych słowach Iason spojrzał kochankowi prosto w oczy i pogładził po policzku. Był taki piękny, nawet z zaczerwionymi oczyma i wilgotnymi od łez rzęsami. r11; Kocham cię. r11; szepnął i czule pocałował jeszcze drżące usta." XD sesese...
Schinazu (Brak e-maila) 20:46 09-08-2006
eee... aha i wszystko jasne!
Yoan (Brak e-maila) 22:43 09-08-2006
jasne i pełne smiley to takie coś, ale nikt nic o tym nie wie jak co ... ćśśś... XD - podpowiem że to NIE jest część 5 ani 6 ani żadna inna...
Schinazu (Brak e-maila) 13:19 11-08-2006
Nie 5 ani 6 ŁEE! A to takie pięęęęęęęęęęękne!!!
Mick (Brak e-maila) 16:40 21-08-2006
Ja też chcem autograf Yoan! Ja też!!
Hell-chan (Brak e-maila) 14:52 23-08-2006
ja tam wolę kolejną część i autograf smileyPP
(wrócę do swojej poprzedniej opinii - fanfic jest świetny ^^)
Yoan (Brak e-maila) 21:52 24-08-2006
No jak już wspomniałam, część 5 skończona czeka na aktualkę. Znając życie to zapomną ją opublikować..=.=.. 6 już zaczęta smiley
Yoan (Brak e-maila) 21:53 24-08-2006
"Spojrzenie bruneta dawało aż nadto wyraźnie do zrozumienia, że blondyn powinien przynieść kawę w stroju, w jakim go matka natura obdarzyła w dniu narodzin. Bynajmniej nie przeszkadzało to wyższemu mężczyźnie, który z uwodzicielskim uśmiechem powoli zsunął z wąskich bioder materiał obserwując przy tym kochanka." XD
Schinazu (fyyn@wp.pl) 19:32 27-08-2006
Niech zgadne to też nie jest cz ęćś 5 ani 6, ani żadna inna? Wiecie co wam powim ludzie? Na jakiejś stronie widziałem 30(!!!) fanfików Ai no Kusabi! Tylko że po angielsku! ( co sie dziwic to angielska strona była, a ja nie znam anglika tylko dojcza )
Yoan (Brak e-maila) 10:01 28-08-2006
I niech zgadnę-większość tych fików jak nie wszystkie sa autorstwa Kiry Takenouchi? czytałam wszystkie jej fiki dostępne dla "szaraczków" i na dłuższą metę raczej bym nie polecała. Chyba że ktoś uwielbia bdsm, w pewnym sensie monotonie, mnóstwo wątków nieskończonych i tasiemce...
Yoan (Brak e-maila) 10:02 28-08-2006
Shinazu jesteś bardzo bystry smiley masz rację :]
(Brak e-maila) 13:58 30-08-2006
Właściwie nie wiem kto je napisał. Ale to była stronka fanfiction.net ( coś takiego, nazwa z błędami, ale ok )
Jestem mądry? Oczywiście że jestem! Czy ktoś w to wątpił? Średnia na koniec 3.20 ale dobra, załóżmy że jestem mądry. XD
Yoan (Brak e-maila) 22:39 30-08-2006
...eee...napisałam bystry, no ale niech ci będzie, możesz być mądry ...^ ^" a tak poza tym wie ktuś kiedy aktualka? =.=
(Brak e-maila) 14:30 02-09-2006
Wiem że napisałaś bystry ( zgadzam się!! ) ale brat mnie zapytał czy jestem mądry,no i mu odpowiedziałem ( on też tu zagląda, tylko nie chce mu się komentować smiley Jóż prawie koniec wakacji, więć myślę że adminy się postarają o 5 część (OOBBYY)
Schinazu (Brak e-maila) 14:31 02-09-2006
Zapomniałem napisać swojego nika u góry ( starość nie radość, skleroza dopada )
Yoan (Brak e-maila) 20:50 05-09-2006
na sklerozę trza orzeszki :]
Schinazu (Brak e-maila) 21:17 07-09-2006
Orzeszków to ja nie mam na zbyciu.Ale przypomniałaś mi tą reklamę drażetków "M&M"
Ooo! Orzeszek!
Ala (Brak e-maila) 19:15 15-09-2006
Teraz jest jakaś nowa reklama m&m smiley
Schinazu (Brak e-maila) 21:11 24-09-2006
A tak swoją drogą ciekawe czy Yoan myślała nad wyglądem dzieci?
Yoan (Brak e-maila) 10:30 25-09-2006
Oczywiście że pomyślałam. Będą śliczne ;]
Schinazu (Brak e-maila) 21:15 27-09-2006
Ślicze... tylko tyle? Ale się wysiliłaś Yoan, aż z krzesła spadłem
Ala (Brak e-maila) 21:15 28-09-2006
Pomóc wstać?
Schinazu (Brak e-maila) 21:46 03-10-2006
Alu z braku aktualki same głupoty piszemy ( nieżeby mi to przeszkadzało, czy coś )
Schi (Brak e-maila) 17:09 05-10-2006
pusto i martwo, blog widmo
Yoan (Brak e-maila) 09:18 13-10-2006
Jak się dzieci urodzą, to zobaczysz jakie będą. Yoan teraz czasu dużo nie ma na pisanie Ancyum ;(
Ila (Brak e-maila) 22:33 14-10-2006
Hhahahaaa!!!Jutro wysułam moje ficki z Dir en Grey'em<(^.^)>Cieszę się z tego,więc piszę
Ila (Brak e-maila) 15:22 16-10-2006
Eeee...Aaaa...Gdzie Ancyum?Czyżby w przyszłej aktualce?
Yoan (Brak e-maila) 20:53 16-10-2006
nie pytajcie o to Yoan, Yoan brak słów i chęci by cokolwiek pisać i wysyłać na TCD. (fatum ponad wszystko...=.=)
Ila (Brak e-maila) 20:57 17-10-2006
BUUUUUuuuuu!!!....Ila wspirea Yoan duchowo<(^_^)>a tak poza tym,to się przeziębiłam i nie mogę mówić<(T.T)> i czarę goryczy przepełnia fakt,że nie chcę mi się otworzyć 6 część mojego ficka o DeG'u...A no i Ancyum ni ma...<(;_smiley>
Schinazu (Brak e-maila) 20:05 20-10-2006
Też nie moge mówić , ale z iego powodu niż Ila. Zrobiłem se kolczyk w języku ( kosmetyczka wzioła 100Zł!!! )boli mie język, nie wyraźie mówię i przez tydzień żyję na owocowej gumie do żucia ( nie moge ic przekąsić. Boli mnie!! ) A co do Ancyum mniejmy nadzieją, że z następną aktualką przybędzie. Albo wysłać jeszcze raz, może Adminka jakoś przez przypadek skasowała?? Dzwoie po W-11 niech rozwiążą tą sprawę. No ludzie robić składki, nie mam tyle siana żeby ich opłacić
Ila (Brak e-maila) 21:06 20-10-2006
Nieżle Schinazu-Cool gościu jesteś^^,Moja kumpela też chce sobię zrobić w języku,ale trochę się boi.Przekonywałam ją,że to nic strasznego(odliczając tydzień na gumie owocowej)...Ja również się okolczykuję(4 dziurki w uszach,po dwie na ucho,bo chcę mieć po trzy w uczach,a po jednej już mam^^)A wiecie,że ja też napisałam Ficka do Ai no Kusabi<(^.^)>
Yoan (Brak e-maila) 20:58 21-10-2006
O, fajnie! przeslij, poczytam chętnie smiley Yoan miała 6 kolczyków, teraz ma tylko 4 bo źle wbite tamte były i bardzo bolało...
Ila (Brak e-maila) 11:34 22-10-2006
Super!!!To dla Yoan,wyślę specjalnie z dedykacją<(^.^)>Albo inaczej,zapodaj adresik,to ci przyślę^^
Ila (Brak e-maila) 11:35 22-10-2006
Będziesz pierwsza<(^.^)>
Yoan (Brak e-maila) 16:05 22-10-2006
adresik jest stały: Yoanne128@op.pl (ten, co jet wyżej przy moim nicku) smiley Yoan siem cieszy, a jak siem uda "coś" to będzie się bardziej ciszyć
Ila (Brak e-maila) 14:25 23-10-2006
Yoan sprawdź swoją pocztę-wysłałam Ci moje cudo<(@.@)>Czekam na opinię,papapa i pozdrowinki<(^^)>
Ila (Brak e-maila) 21:25 23-10-2006
Yoan,za pierwszym razem to wysłałam ci z poczty mojej mamy,ale dla pewności zrobiłam to drugi raz z mojej^^.Daj znać jak przeczytasz
Schiazu (fyyn@wp.pl) 16:45 24-10-2006
Tak, kolczyk w języku to nic strasznego... ( ielicząc że język mi spóchł i się prawie w ustach nie mieści, i jak mówie to strasznie seplenie i się ślinie )Ja też chce fika Ili! Ie odwracajcie się ode mie, ja też chcę być w groie wtajemniczonych.
Ila (Brak e-maila) 19:39 24-10-2006
Dobra Schiazu,ale tylko jeszcze tobie wyśę,bo to jest wersja z nie sprawdzonymi błędami<(-.-)>.Odezwij się,czy ci się podobało<(^.^)>bo zamierzam kontynłować i zamieśćić go na TCD^^.
Ila (Brak e-maila) 19:45 24-10-2006
Dobra-wysłane^^,Yoan,żyjesz???Martwię się<(;_smiley>
Yoan (Brak e-maila) 23:39 25-10-2006
Yoan żyje i tworzy...
Schinazu (Brak e-maila) 17:20 26-10-2006
Piękne, słodkie, piękne i słodkie. Ila na co Ty czekasz? Dawajta ff na TCD! ( jak już bedzie na TCD to bardziej się wypowiem, bo tak bym pisał, pisał i PISAŁ!!!!)A Ty Yoa twórz, twórz te wspaiałe dzieła
Ila (Brak e-maila) 22:18 27-10-2006
Dziękuję za miłe słowa<(^.^)>Jeszcze tylko mi do szczęścia Worda brak<(@_@)> i wysyłam
Yoan (Brak e-maila) 23:25 28-10-2006
No to jest vol.5. Smocznego życzem smiley
Schinazu (Brak e-maila) 23:42 28-10-2006
No ta częćś była trochę dłuższa niż pozostałe. I dobrze.Co ma Almod do Iasona?!?! Riki kobitka hi hi hi Pisz Yoan dalej , pisz!
Yoan (Brak e-maila) 01:16 29-10-2006
hie hie...co ma Almond do Iasona bedzie wyjasnione dokładniej w Purple eyes w kolejnych częściach, a kolejnej vol. predko nie będzie.
Yoan (Brak e-maila) 01:17 29-10-2006
http://yoansfanfictionstories.w.interia.pl/
a to takie coś, do czego sie przymierzałam od dawna pod wpływem mego fatum smiley
Ila (Brak e-maila) 18:09 29-10-2006
Riki seme...jakiś Amold?Yoan kontynuacja
Yoan (Brak e-maila) 22:20 29-10-2006
Tak, Riki seme. a to jest ALMOND, bardzo ciekawa postać, ale jak widzę, nikt nie czyta Purple eyes i go nie kojarzy...
Ila (Brak e-maila) 22:21 30-10-2006
Wiem,że tak to się pisze,ale mi tak łatwiej jest go skojażyć,a PE czytałam i po napisaniu poprzedniego komenta dotarło do mnie,że gdzieś o nim słyszałam<(=.="smiley>...
Anioł_Hellsinek (Brak e-maila) 21:13 31-10-2006
niezła część, ale długo trzeba było na nią czekać ;>
Yoan (Brak e-maila) 01:16 01-11-2006
Nie miałam wpływu na czas publikacji. Tą część tak jak pisałam, dawno wysłałam =.= To nie Yoan się guzdrała...
Schinazu (schinazu00@wp.pl) 17:41 02-11-2006
http://yoansfanfictionstories.w.interia.pl/ - klikam to i ciągle mi wyskakuje, że : " strona o podanym adresie nie istnieje " Ćemu tak??
Yoan (Brak e-maila) 17:47 02-11-2006
O.O Niemożebne... u mnie gra wszystko...
http://yoansfanfictionstories.w.interia.pl/
A dobrze wpisałes adres?
Ila (Brak e-maila) 14:55 03-11-2006
A u mnie działa jak natura chciała<(^.^)>
Schinazu (Brak e-maila) 20:59 07-11-2006
kopiuje tą stronę co napisałaś i wklejam w adres i... error. 8/
Yoan naj nexta do Purple eyes! Musze w koncu wiedzieć kto to Almond!
Yoan (Brak e-maila) 09:19 08-11-2006
no niestety nie prędko napisze coś dalej. wena mnie porzuciła, poza tym pisze opowiadane i innego fika do ank.
Ila (Brak e-maila) 20:12 08-11-2006
Wysłałam wczoraj moje teksty,teraz czekam na aktualkę,mam też jedną niespodziankę<(^.^)>
Ila (Brak e-maila) 21:27 08-11-2006
Przecież po przeczytaniu PE można się domyśleć, że to były Iasona i w dodatku seme<(=_="smiley>...a na domiar złego złośliwy i taki, co to lubi na swoim postawić,z manią wyższości i przekonaniem, iż on jest the best...No i zdaje mi się też, że wychodzi z założenia,,Czego mieć nie będe, nikt nie będzie miał" Takie jest moje skojażenie na temat Almond'a.Szczerze, to nie podoba mi się ten facet-jest podejżany...i pewnie sporo namiesza...o i mam pomysł na ficka<(O.o)>!!! Narazie<(^.^)>
Yoan (Brak e-maila) 13:38 09-11-2006
Oj namiesza namiesza... i to bardziej, niż zakładałam na poczatku >smiley sesese...
Ila (Brak e-maila) 16:43 09-11-2006
Boże,eee...Yoan!Powiedz mi, że Iason nie zdradzi Riki'ego(bo mam takie przeczucie,a drugie brzmi tak:Iason nie zrobi tego z własnej woli...)!!!Powiedz mi, że oni będą RAZEM!!! !!
Yoan (Brak e-maila) 23:01 09-11-2006
Tego to ni mogę powiedzieć... gome... ale zamieszanie spore będzie i Ancyum will come back... >smileybuhahahaha... aż się chyba zaraz za pisanie zabiorę, tak mni wzięło...
Ila (Brak e-maila) 14:20 10-11-2006
Liczę po raz pierwszy na Happy End!!!!!!!!Nawet do kościoła pójdę na różaniec+_+...
Schinazu (Brak e-maila) 18:45 10-11-2006
Na różaniec? A ja na Gorzkie żale ( różaniec 30 min, Gorz. żale 60 min )8D
Mogą myć razem, ale najpierw niech Almond troche namąci... hihihi
Ila (Brak e-maila) 10:35 11-11-2006
Dobra...niech namąci...ale po tem wszystko będzie spoko<(^.^)>.To ja pójdę na drogę krzyżową
Yoan (Brak e-maila) 22:17 11-11-2006
tego zapewnić nie mogem... będzie jak będzie, może dobrze, może źle...
livien (Brak e-maila) 23:21 12-11-2006
O jaa, nie przeszło mi nawet przez myśl, że role w łóżku mogą się odwrócić. Ha ha.
Yoan naprawdę świetnie się czyta Twoje funfiki. Mam teraz genialne poczucie chumoru. Znów chichrałam się podczas czytania smiley
Klejne użycie Ancyum trochę mnie niepokoi, albo w sumie, cholernie mnie niepokoi. I już mam swoje przypuszczenia. Nie moge się doczekać.
Pozdrawiam smiley
Schinazu (Brak e-maila) 22:45 14-11-2006
To ja pójdę na pielgrzymkę z Gdańska do Krakowa!! Kto się zbiera ze mną??
Ila (Brak e-maila) 20:04 15-11-2006
Ja jestem zwsze chętna wyruszyć w świat<(^.^)>!!!Tylko mam jedno pytanie:Czy nikomu nie przeszkadza to, że przeziębiłam się(chyba grypa >_<"smiley i mam masę chusteczek chigienicznych?
Schinazu (Brak e-maila) 18:19 16-11-2006
Przynajmniej dobrze, że chusteczki, a nie rękaw
Ila (Brak e-maila) 12:44 17-11-2006
Też się ciesze z tego powodu <(-_-"smiley>
Ila (Brak e-maila) 18:55 19-11-2006
Wiecie,że są moje teksty?Ja się dopiero dowiedziałam...Schiazu,możesz walnąć komentarz^^ i pozostałych również zapraszam^^!
Schinazu (Brak e-maila) 19:41 19-11-2006
Czy u innych, też nie wyświetla się Ancyum , czy tylko u mnie? Jest tylko 1,2,3,4, a 5 ni ma!! Walnąłem komenta Iluś, cieszysz się?
Ila (Brak e-maila) 20:11 19-11-2006
No pewnie<(^.^)>!!! 100%zadowolenia^^! A co do Ancyum,to u mnie wporzo chodzi.Nawet moje ficki o DeG'u dali...Uwaga na słówka...<(>_<smiley>
Ila (Brak e-maila) 20:12 19-11-2006
Tak jakoś ze mnie wyszło...i dalej wychodzi(część 14 skończona)<(=_="smiley>
Yoan (Brak e-maila) 02:30 22-11-2006
ja też 5-ki nie widzę...=.=...
Ila (Brak e-maila) 22:12 22-11-2006
Ludu, ja też nie...
Schinazu (Brak e-maila) 20:54 23-11-2006
Ja pierwszy zauwarzyłem!! Jestem spostrzegawczy! ( patrzy na to długie słowo, i nie wie co ono znaczy )
Ja chcem 5 poczytać!!
livien (Brak e-maila) 21:39 24-11-2006
Nie dobijajcie mnie. Wystarczy w linku zmienić "4" ,a "5". Oto link ->
http://www.yaoi.strefa.pl/html/fanfiki/polskie/yoan/ancyum_5.html
Schinazu (Brak e-maila) 22:23 24-11-2006
Działa! Ale jajca
Schinazu (Brak e-maila) 22:45 25-11-2006
Yoan kiedyś napisałaś, że będzie wyjaśnione co ma Almond do Iasona w Purple eyes. A skąd mam się dowiedzieś skoro nie ma nexta do PE??????
Yoan (Brak e-maila) 04:02 26-11-2006
Yoan zawiesiła pracę nad Purple i Ancyum...(chowa się pod biurko-nie bić). Yoan piszu inneg fika do AnK i pierwsze opowiadanko.Poza tym studiuje, a przynajmniej się stara. tak że saga o Almondzie i Ancyum trochę se poleży, choć co niektórzy znają już (możliwe) zakończenie...
Ila (Brak e-maila) 14:42 26-11-2006
Buuu!!!A ja jestem pokrzywdzona i nie znam ... .... ......
Schinazu (Brak e-maila) 22:31 26-11-2006
Buuu! Ja też nie!!!
Yoan (Brak e-maila) 09:45 27-11-2006
Przyjdzie czas to poznacie smiley
Schinazu (Brak e-maila) 12:49 03-12-2006
Ale kidy? Uuu... Yoan studiuje. Yoan musi być mądra!
Ila (Brak e-maila) 15:50 03-12-2006
No właśnie^^!
Yoan (Brak e-maila) 20:17 03-12-2006
Mądra? Dobre sobie... Yoan przez przypadek studiuje (nie miała wyjścia...), ale mądra nie jest, niet niet...
livien (Brak e-maila) 16:10 04-12-2006
Szczerze mówiąc, również zżera mnie ciekawość. Nie popędzam Cię Yoan, ale obiecaj, że na pewno skończysz to opowiadanie, bo jest na tyle dobre, że musi do czegoś prowadzić.
Pozdr smiley
Yoan (Brak e-maila) 22:22 04-12-2006
No ba, skończyć skończę, tylko narazie wena mnie opuściła co do Ancyum. Może niedługo wrzucę na strone fragment mojego najnowszego dzieła zniszczenia (czyt. fika do AnK w zupełnie innym typie...)
livien (Brak e-maila) 19:35 06-12-2006
Yoan wrzucać cokolwiek, bo czytałam również funfic do Yami no Matsuei Twojego autorstwa i niesamowicie mi się podobało. Teraz zabieram się za "Purple eyes", bo właśnie odkryłam, że też Ty napisałaś.
Owocnego pisania smiley
Schinazu (Brak e-maila) 16:29 15-01-2007
Yoan jeśli to Twoje dzieło zniszczenia bedzie tak dobre jak Ancyum to dawaj je natychmiast! Już sie wena odnalazła? Czy jeszcze trzeba troszeczkę poszukać? No dobra ludzie! Wy idziecie tam w las, a ja poszukam tam na pustyni!
Yoan (Brak e-maila) 18:08 15-01-2007
he he, malutkie fragmenty dzieła zizczenia wrzucałam tu dwa razy ^ ^. iestety i nie wrzuc,bo: a)nie skończyłam jeszcze, smiley muszę wpierw przejśc przez Dolinę Śmierci zwaną potocznie sesją... ;( potem powrzucam co się da smiley
Yoan (Brak e-maila) 00:33 02-03-2007
I oto proszę bardzo na mojej stronce nowy fik. http://yoansfanfictionstories.w.interia.pl/
może go wyślę na TCD, ale narazie tam sobie siedzi.
livien (Brak e-maila) 10:11 10-05-2007
Yoan, a kiedy kolejna część Ancyum? Strasznie tęsknię...
Yoan (Brak e-maila) 21:42 14-05-2007
Kolejna część Ancyum i Another story w drugiej połowie czerwca (w ramach posesyjnego lenistwa)
livien (Brak e-maila) 10:27 22-05-2007
Ha, genialnie smiley
Yoan (Brak e-maila) 17:58 10-11-2007
jakby kto pytał, to Ancyum 6 i fragment 7 znajdują się na mojej stronce smiley
livien (Brak e-maila) 22:54 19-11-2007
Nie wiem jak to się dzieje, ale zawsze trafiam w odpowiednim momencie, kiedy coś zaczyna się dziać. Dzisiaj od niechcenia sprawdziłam nawet nie tę stronę, ale właśnie tą Twoją, Yoan. Przeczytałam, i czekam na więcej! Teraz to aż się boję CO BĘDZIE DALEJ!!
Yoan (Brak e-maila) 13:17 26-11-2007
Dalej będzie dokończenie 7 i kolajne części smiley Uff..już myślałam, że odejdę w zapomnieniu a tu niespodzianka-jednak ktoś rzucił okiem XD
JuLiet (Brak e-maila) 22:43 08-12-2007
Mam nadzieję, że będzie kontynuacja. To jest naprawdę świetne!
Juni (Brak e-maila) 19:06 26-12-2007
Więcej kochana, więcej, byle szybko i teraz zaraz. Jak ja kocham takie intrygi...
Yoan (Brak e-maila) 01:46 07-01-2008
Kolejne części są w trakcie tworzenia, ale nieprędko ujrzą światło dzienne. Yoan poszukuje bety... ;(
umi (Brak e-maila) 23:14 26-01-2008
czekam z niecierpliwością na dalsze czesci ^^
zoe17 (Brak e-maila) 22:03 27-01-2008
Super super smiley kiedy dajszy ciąg?? błagam szybko!!
Okashi (Brak e-maila) 10:41 03-02-2008
kiedy dalszy ciąg?! już się nie moge doczekać ^^ oryginalny pomysł! smiley
bubu (Brak e-maila) 14:37 03-02-2008
to jest fajne!! kiedy dalszy ciąg??
beri-beri (Brak e-maila) 22:26 04-02-2008
będzie w ogóle kontynuacja???
Yoan (Brak e-maila) 00:52 06-02-2008
Oczywiście, że tak smiley Kolejna część została wysłana, poza tym jest na mojej stronce. Właśnie jestem w trakcie pisania vol.8
Yoan (Brak e-maila) 12:21 24-02-2008
No i jest kolejna część...nie podoba się? smiley
natiss (Brak e-maila) 23:32 02-03-2008
Podoba się, podoba. BliĽniaki to całkiem niezły pomysł. Dzięki Ci za to, że mimo wszystko Riki i Iason zachowali swoje 'kanoniczne' charaktery.
Generalnie do m-pregów podchodzę dość sceptycznie, ale spoko, mma otwarty umysł. Przeczytam wszystko. :>
Twój fik mi się spodobał. Jak dla mnie całkiem wiarygodnie przedstawiłaś to w jaki sposób Iason zapłodnił Rkiego, a także późniejsze tego konsekwencje.
Poza tym podoba mi się to, żen ie ograniczasz się jedynie do problemu ciąży i pokazujesz, że przecież jest jeszcze Jupiter, kariera Iasona, prawa Tanagury...
No i lubię Twój styl, jest całkiem przyjemny w odbiorze.
Pozostaje mi tylko życzyć dużo weny twórczej do dalszych rozdziałów i czekać na kolejną część.

Pozdrawiam
Yoan (Brak e-maila) 00:01 26-03-2008
Jakby ktoś był zainteesowany to jak dobrze poszuka to znajdzie kolejną część... (ostatnio chyba mało takich osósmiley
bubu (Brak e-maila) 19:21 27-04-2008
hej a jaki jest adres Twojej strony Yoan?? smiley
Morela (Brak e-maila) 17:24 13-05-2008
strona Yoan: http://yoansfanfictionstories.w.interia.pl
Viv (Brak e-maila) 14:25 02-06-2008
cieszę się, że jest nowa część ;D
w ogóle to od jakiegoś czasu chodził za mną pewien fragment twojego opowiadania. niestety nie mogłam w żaden sposób skojarzyć, co to za opowiadanie, ani gdzie go szukać ;( ale jak zobaczyłam aktualkę, to już wiedziałam, że to to ;D i tak zostałam uwolniona od dogłębnych rozmyślań o pewnym fragmencie smiley za to jeszcze raz przeczytałam całość ;D
życzę dużo czasu na pisanie i dużo weny smiley
Schinazu (Brak e-maila) 17:20 15-12-2008
Tak tu zagladam i kukam i nigdy nie moge znakezc czasu zeby cos napisac smiley Ale dzis sie to odmieni smiley Yoan masz swietne pomysły i wreczz wspaniale wychodzi Ci przelanie mysli na papier smiley ( w tym przypadku na kompa xD )Bardzo mnie ciekawi co sie dalej stanie z Rikim smiley I czy plan ,, czarnych charakterów '' sie uda smileyAle takze bardzo interesuje mnie dawna znajomość Iasona i Almonda ;D
Yoan (Brak e-maila) 03:47 24-12-2008
Bardzo mnie cieszą Twe słowa smiley Już niedługo kolejna część powinna ujrzeć światło dzienne smiley Myślałam, że się wyrobię ze wszystkim do aktualki ale kij!
Schinazu (Brak e-maila) 01:01 31-12-2008
Nie bój nic smiley do następnej na pewno zdążysz smiley
Ame (Brak e-maila) 10:39 04-04-2009
a kiedy bedzie ciag dalszy?
bo to takie ladne jest...
Schinazu (Brak e-maila) 12:30 13-04-2009
Wlasnie... czekamy i czekamy smiley
Yoan (Brak e-maila) 02:41 14-04-2009
Szukajcie, a znajdziecie...kolejną część smiley
Schinazu (Brak e-maila) 17:10 15-04-2009
Znalazłem! Znalazłem! smiley na stronie Yoan jest kolejna czesc smiley
(Brak e-maila) 12:29 14-10-2009
genialne!!!!!!!!!!!!!
Schinazu (Brak e-maila) 21:52 24-05-2010
Cisza...
Dodaj komentarz
Zaloguj si, eby mc dodawa komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostpne tylko dla zalogowanych Uytkownikw.

Prosz si zalogowa lub zarejestrowa, eby mc dodawa oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Uytkownika

Haso



Nie jeste jeszcze naszym Uytkownikiem?
Kilknij TUTAJ eby si zarejestrowa.

Zapomniane haso?
Wylemy nowe, kliknij TUTAJ.
Nasze projekty
Nasze stałe, cykliczne projekty



Tu jesteśmy
Bannery do miejsc, w których można nas też znaleźć



Ciekawe strony




Shoutbox
Tylko zalogowani mog dodawa posty w shoutboksie.

Myar
22/03/2018 12:55
An-Nah, z przyjemnością śledzę Twoje poczynania literackie smiley

Limu
28/01/2018 04:18
Brakuje mi starego krzykajpudła :c.

An-Nah
27/10/2017 00:03
Tymczasem, jeśli ktoś tu zagląda i chce wiedzieć, co porabiam, to może zajrzeć do trzeciego numeru Fantoma i do Nowej Fantastyki 11/2017 smiley

Aquarius
28/03/2017 21:03
Jednak ostatnio z różnych przyczyn staram się być optymistą, więc będę trzymał kciuki żeby udało Ci się odtworzyć to opowiadanie.

Aquarius
28/03/2017 21:02
Przykro słyszeć, Jash. Wprawdzie nie czytałem Twojego opowiadania, ale szkoda, że nie doczeka się ono zakońćzenia.

Archiwum