The Cold Desire
   Strona G艂贸wna FORUM Ekipa Sklep Banner Zasady nadsy艂ania prac WYDAWNICTWO
Pa糳ziernik 16 2019 07:16:17   
Nawigacja
Szukaj
Nasi autorzy
Opowiadania
Fanfiki
Wiersze
Recenzje
Tapety
Puzzle
Sk贸rki do Winampa
Fanarty
Galeria
Konwenty
Felietony
Konkursy
艢CIANA S艁AWY
Tutaj b臋d膮 umieszczane odnosniki do stron, na kt贸rych znalaz艂y si臋 recenzje wydanych przez nas ksi膮偶ek









































POLECAMY
Pozycje polecane przez nasz膮 stron臋. W celu zobaczenia szczeg贸艂贸w nale偶y klikn膮膰 w dany banner





Witamy
Strona ta po艣wi臋cona jest YAOI - gatunkowi mangi i anime ukazuj膮cemu relacje homoseksualne pomi臋dzy m臋偶czyznami. Je艣li jeste艣 zagorza艂ym przeciwnikiem lub w jaki艣 spos贸b nie tolerujesz homoseksualizmu, to lepiej natychmiast opu艣膰 t臋 witryn臋 - reszt臋 naszych Go艣ci serdecznie zapraszamy
Kiedy wszystko si臋 zmienia 9
Gr茅ag... - wyszepta艂 ch艂opak, wyginaj膮c si臋 z przyjemno艣ci na 艂贸偶ku. Jego kochanek by艂 niesamowity, zna艂 go dok艂adniej ni偶 ktokolwiek, kiedykolwiek. Wiedzia艂 jak go dotkn膮膰, poca艂owa膰 by ch艂opak z rozkoszy traci艂 zmys艂y. Lucas, nie potrafi艂 nasyci膰 si臋 blisko艣ci膮 tego m臋偶czyzny. Si臋gn膮艂 na o艣lep, macaj膮c d艂oni膮 po 艂贸偶ku, szukaj膮c cia艂a blondyna w zimnej po艣cieli. Zaraz po艣ciel? Przecie偶 le偶eli na wielkiej sk贸rze, na pos艂aniu z trawy i mchu. - Gr茅ag? Gdzie ty?.. - otworzy艂 oczy. Nad g艂ow膮 mia艂 sufit, a nie sklepienie z ga艂臋zi drzew. By艂 ranek, nie wspania艂a noc. I nigdzie nie by艂o jego kochanego m臋偶czyzny. Westchn膮艂 sm臋tnie. Nienawidzi艂 porank贸w, smutnych przebudze艅 i 艣wiadomo艣ci, 偶e wszystko, co si臋 dzia艂o, te wszystkie wspania艂e chwile, by艂y tylko i wy艂膮cznie snem. W realnym 艣wiecie czu艂 si臋 samotny i niekochany. Mia艂 K艂a, ale wilk cho膰by nie wiadomo jak wspania艂y i m膮dry nie zast膮pi mu prawdziwego m臋偶czyzny, zw艂aszcza w "tych" chwilach. Podni贸s艂 si臋 z pod艂ogi, wzi膮艂 szybki prysznic, ubra艂 si臋 i zszed艂 na d贸艂. Jak zwykle, wilk nie odst臋powa艂 go na krok. Gdy wyszed艂 z domu, zauwa偶y艂, 偶e Zeke jak zwykle ju偶 wsta艂 i szykowa艂 samoch贸d. Pewnie jedzie po zakupy, albo co艣 - pomy艣la艂, kieruj膮c si臋 nad jezioro. S艂o艅ce sta艂o ju偶 do艣膰 wysoko, niebo tylko ledwo, ledwo na horyzoncie mia艂o jeszcze z艂otawy odcie艅. Patrzy艂 jak wilk znika w艣r贸d krzew贸w i dotar艂o do niego, 偶e dawno nie by艂 w mie艣cie. Tak naprawd臋 jeszcze nigdy nie by艂 w tym miasteczku, o kt贸rym s艂ysza艂 tyle ciekawych rzeczy. Czas to zmieni膰. Przecie偶 nie mo偶e zamkn膮膰 si臋 tutaj na cztery spusty i unika膰 ludzi. Pobieg艂 z powrotem na podjazd.
- Zeke mog臋 jecha膰 z Tob膮? Dawno tam nie by艂em i jako艣 nasz艂a mnie ochota by poogl膮da膰 miasteczko.
- Jasne. Wskakuj. - Zeke pos艂a艂 ch艂opakowi szeroki u艣miech.
- To ja tylko powiem K艂owi, 偶e jad臋 i mo偶emy rusza膰. - odwr贸ci艂 si臋 akurat w momencie, w kt贸rym Kie艂 znalaz艂 si臋 przy samochodzie. Kucn膮艂 przed wilkiem i spojrza艂 mu w z艂ociste 艣lepia.
- Ja zaraz wr贸c臋. Jad臋 tylko do sklepu. B膮d藕 grzeczny i nie zagry藕 sam wiesz, kogo pod moj膮 nieobecno艣膰. - wilk, wyra藕nie si臋 skrzywi艂. - pogryziemy ich jak wr贸c臋. - mrugn膮艂 do K艂a i wsiad艂 do samochodu. Wygl膮da艂 z wozu i patrzy艂 na z艂ociste stworzenie tak d艂ugo, dop贸ki nie znikn膮艂, zas艂oni臋ty drzewami.
- Ciesz臋 si臋, 偶e jedziesz ze mn膮. Powiniene艣 cz臋艣ciej robi膰 takie wypady. Bierz przyk艂ad z ch艂opak贸w. Wiem, 偶e to ma艂e miasteczko, ale sobotnie dyskoteki s膮 naprawd臋 super, widzisz, jacy s膮 zadowoleni, kiedy wracaj膮.
- Mo偶e tak, ale wiesz... - wbi艂 wzrok w swoje d艂onie. - Jako艣 nie czuj臋 si臋 jeszcze na si艂ach, by bawi膰 si臋 w takim miejscu. Za du偶o ludzi, za du偶o facet贸w.
- Nie ka偶dy facet chce ci zrobi膰 krzywd臋. - Zeke spojrza艂 na Lucasa i poklepa艂 go lekko po kolanie. Ucieszy艂 si臋 z tego, 偶e ch艂opak ju偶 nie ucieka艂 od takich gest贸w, 偶e nawet pozwala艂 si臋 obj膮膰. Rozumia艂 jednak jego opory. Na to potrzebowa艂 wi臋cej czasu. - Poza tym na tej imprezie wi臋kszo艣膰 facet贸w to hetero i na pewno nie b臋d膮 do ciebie startowa膰. Zreszt膮 nie b臋dziesz sam, a my nie damy ci臋 skrzywdzi膰.
- No to... mo偶e si臋 wybior臋, ale tylko mo偶e - zapowiedzia艂, u艣miechaj膮c si臋 szelmowsko. - O ile nie b臋dzie tam tych dw贸ch palant贸w. Nie mam ochoty ich ogl膮da膰 d艂u偶ej ni偶 to konieczne. Dlaczego, jeszcze ich nie wywali艂e艣? Przynajmniej tego kastrowanego Jamesa. - popatrzy艂 na m臋偶czyzn臋 za kierownic膮. Zeke tylko wzruszy艂 ramionami, jakby m贸wi艂, 偶e jego dom jest otwarty dla ka偶dego. Ch艂opak wi臋cej si臋 nie odezwa艂, zajmuj膮c si臋 podziwianiem widok贸w za szyb膮 auta. A by艂o, na co patrze膰. Po jego stronie, poro艣ni臋ty lasem stok opada艂 艂agodnie w d贸艂. Przez drzewa, widzia艂 iskrz膮c膮 si臋 tysi膮cami kryszta艂贸w tafl臋 jeziora. W ko艅cu las si臋 sko艅czy艂 i wyjechali na otwart膮 przestrze艅. Tutaj droga wiod艂a niemal na wysoko艣ci morskiej zatoki, do kt贸rej wpada艂o jezioro, widzia艂 pierwsze zabudowania, coraz wy偶sze, w miar臋 jak zbli偶ali si臋 do centrum. Wygl膮da艂o jak zwyk艂e rybackie miasteczko. Lucas podziwia艂 wspania艂e 艂odzie, stoj膮ce na przystani. Mia艂 ochot臋 przep艂yn膮膰 si臋 jedn膮 z nich. Zobaczy膰 jak to jest, wyp艂yn膮膰 na po艂贸w razem z rybakami, zobaczy膰 jak wygl膮da po艂贸w homar贸w i krab贸w, kt贸re widzia艂 pe艂zaj膮ce w koszach. 呕a艂owa艂, 偶e nie wzi膮艂 ze sob膮 aparatu i nie m贸g艂 porobi膰 zdj臋膰. Pomog艂oby mu to p贸藕niej stworzy膰 podobne miasteczko w kt贸rej艣 z historii.
- Nie wiesz gdzie dostan臋 tusz i farby? Powinienem wr贸ci膰 do tworzenia, moja skrzynka mailowa p臋ka w szwach. - wysiad艂 z samochodu i odetchn膮艂 s艂onawym powietrzem.
- Tam, dalej w takim ciemnozielonym drewnianym domku. W sezonie przybywa tu sporo turyst贸w w艣r贸d nich s膮 malarze i okazuje si臋 by膰 to dobrym interesem dla miejscowych. - Zeke pokaza艂 mu, w kt贸r膮 stron臋 powinien i艣膰, a sam uda艂 si臋 do sklepu zrobi膰 zakupy.
Lucas nie marnowa艂 czasu, przeszed艂 przez ulic臋 i ruszy艂 wzd艂u偶 budynk贸w, w poszukiwaniu sklepy dla plastyk贸w. Znalaz艂 go bez wi臋kszych trudno艣ci. Wszed艂 do 艣rodka, z rado艣ci膮 witaj膮c zapach farb i rozcie艅czalnik贸w. Z u艣miechem rozgl膮da艂 si臋 po tym nie du偶ym sklepiku pe艂nym sztalug, ram, p艂贸cien, papier贸w o r贸偶nej gramaturze, olei lnianych, farb olejnych, plakatowych i akwareli, na innych p贸艂kach le偶a艂y pude艂eczka z kredkami 艣wiecowymi, pastelami. Podszed艂 do lady ledwo widocznej mi臋dzy sztalugami, za kt贸r膮 sta艂a sympatyczna starsza pani z siwymi w艂osami, zaplecionymi w kok.
- Przyjezdny - jej pomarszczona twarz, rozci膮gn臋艂a si臋 w szerokim u艣miechu. - co poda膰 kochaneczku?
- Tak, psze pani. Poprosz臋 czarny tusz, i mo偶e farby olejne, rozcie艅czalnik i olej i p艂贸tno. - powiedzia艂 szybko, u艣miechaj膮c si臋 do kobiety.
- A sztalug臋 masz kochaneczku? - zapyta艂a.
- tak psze pani, po偶ycz臋 od kolegi. - pos艂a艂 jej szeroki u艣miech, wr臋czy艂 pieni膮dze i zabra艂 zakupione rzeczy. Mia艂 nadziej臋, 偶e Zeke nied艂ugo wr贸ci do samochodu, nie mia艂 ochoty taska膰 tego pod pach膮 i czeka膰 na niego. W pewnej chwili dojrza艂 w艣r贸d spaceruj膮cych ludzi wysokiego m臋偶czyzn臋 w lu藕nej bluzie z postrz臋pionymi r臋kawami, ukazuj膮cymi silne ramiona. Mia艂 z艂ociste w艂osy, zwi膮zane w lu藕n膮 kitk臋. Zapomnia艂 o niewygodnym p艂贸tnie i torbie z farbami. Ruszy艂 za nim. Przecie偶 to nie mo偶e... przecie偶... przecie偶 Gr茅ag to tylko sen, tylko pi臋kny, ale zupe艂nie nie realny sen. Nie mo偶liwe by 艣ni艂 mu si臋 facet, kt贸rego nigdy na oczy nie widzia艂. Jasnow艂osy zatrzyma艂 si臋 przy wej艣ciu na pomost i spojrza艂 na wod臋. Lucas zach艂ysn膮艂 si臋 powietrzem. Podobie艅stwo by艂o uderzaj膮ce. W tym momencie nieznajomy odwr贸ci艂 si臋 w jego stron臋 i spojrzeli sobie w oczy. Z wra偶enia, ch艂opak zaczerwieni艂 si臋 gwa艂townie i powypuszcza艂 swoje zakupy z r膮k. M臋偶czyzna wygl膮da艂 jak jego kochanek ze sn贸w! Schyli艂 si臋 by pozbiera膰 rozsypane farby, a kiedy si臋 wyprostowa艂 nieznajomego ju艣 nie by艂o. Rozgl膮da艂 si臋 bezradnie, staraj膮c si臋 dostrzec z艂ocisty blask w艂os贸w, ale wygl膮da艂o tak jakby zapad艂 si臋 pod ziemi臋. M贸g艂 si臋 tego domy艣le膰. To by艂o na pewno przewidzenie. Tak strasznie chcia艂, 偶eby Gr茅ag istnia艂 w rzeczywisto艣ci, 偶e zaczyna艂 mie膰 omamy wzrokowe. Przecie偶 to niemo偶liwe, by jego demon marze艅 istnia艂 naprawd臋. Tak fantastyczni faceci istnieli, niestety tylko w snach i marzeniach.
- Lucky! Gdzie si臋 szwendasz? Szukam ci臋 od kilku minut. - powiedzia艂 Zeke, zjawiaj膮c si臋 obok niego.
- Przepraszam. Wydawa艂o mi si臋, 偶e widzia艂em kogo艣 znajomego, ale to by艂o tylko przewidzenie. - sprawdzi艂 czy p艂贸tno si臋 nie uszkodzi艂o i poszed艂 do samochodu.
- Znajomego? Jakiego艣 fajnego ch艂opaka? No to opowiadaj - Zeke zapakowa艂 zakupy do samochodu, pom贸g艂 za艂adowa膰 rzeczy rudzielcowi i usiad艂 za kierownic膮. - No opowiadaj.
- A co tu do opowiadania? Wydawa艂o mi si臋, 偶e widzia艂em kogo艣, znajomego... no dobrze, kogo艣, kogo bardzo lubi臋, ale chyba mi si臋 to tylko przewidzia艂o. - Lucas wzruszy艂 ramionami. - Powiedz mi... wierzysz w sny?
- W sny? - zdziwi艂 si臋 brunet. - Takie prorocze?
- No, je艣li 艣ni ci si臋 jeden sen ci膮gle, albo kto艣 czy co艣... wierzysz, 偶e to si臋 mo偶e spe艂ni膰?
- Je艣li mocno si臋 w to wierzy. Albo je艣li sen pojawia si臋 wystarczaj膮co cz臋sto i jest naprawd臋 wyj膮tkowy, to dlaczego nie. A co? 艢ni ci si臋 taki sen?
Lucas nic nie odpowiedzia艂, pokiwa艂 tylko g艂ow膮.
- I to jest przyjemny sen, prawda? - u艣miechn膮艂 si臋 domy艣lnie. - 艢ni膮 ci si臋 nami臋tne noce?
- Tak i nie tylko noce - wypali艂 i lekko pokra艣nia艂. Odwr贸ci艂 wzrok.
- Robi si臋 coraz ciekawiej, poprosz臋 o pikantne szczeg贸艂y.
- Nie opowiem ci ich. Ale... ale jest cudownie i cz臋sto budz臋 si臋... no wiesz... - by艂 coraz bardziej zak艂opotany.
- To, dlatego pytasz, czy wierz臋 w sny? Chcia艂by艣 by te si臋 spe艂ni艂y.
- Bardzo bym chcia艂. On jest... jest taki cudowny i w og贸le. Przy nim w og贸le si臋 nie boj臋. - u艣miechn膮艂 si臋 lekko, nadal zarumieniony.
- On... czyli rozumiem, 偶e bardziej chodzi o osob臋, ni偶 o same sny. - si臋gn膮艂 do ch艂opaka r臋k膮 i zmierzwi艂 mu w艂oski, przyjacielskim gestem. - 呕ycz臋 ci, 偶eby艣 znalaz艂 swojego ksi臋cia z bajki.
- Raczej demona moich marze艅 - zachichota艂 i wystawi艂 do Zeke'a j臋zyk.
- Demona! - wykrzykn膮艂 m臋偶czyzna. - To znaczy, 偶e nie jest, jakim艣 delikatnym kolesiem, traktuj膮cym ci臋 jak zgni艂e jajeczko.
- No... raczej jest wojownikiem, z du偶ymi potrzebami i nie tylko potrzebami.
- Pi臋knie! Mojemu braciszkowi, powracaj膮 potrzeby! Najwy偶szy czas i pora. 呕ycie toczy si臋 dalej i na pewno znajdziesz tego, kogo tak szukasz. - powiedzia艂, 偶yczliwie. - opowiedz mi troch臋 pikantnych szczeg贸lik贸w? Tak troszeczk臋.
I chc膮c, nie chc膮c, Lucas opowiedzia艂 kilka szczeg贸艂贸w, zatajaj膮c jednak, wygl膮d swojego kochanka. Na szcz臋艣cie przyjaciel nie naciska艂 i wypytywa艂 za bardzo. Jako艣 nie mia艂 ochoty na t艂umaczenie, 偶e w艂a艣nie jego widzia艂, czy te偶 wydawa艂o mu si臋, 偶e widzia艂. Na sw贸j spos贸b kocha艂 Zeke'a i wiedzia艂, 偶e Zeke kocha jego, ale tego raczej by nie zrozumia艂. Bo jak wyt艂umaczy膰 komukolwiek, 偶e chyba zacz膮艂 si臋 zakochiwa膰 w wytworze w艂asnej wyobra藕ni?

- Lucas... poszed艂by艣 ze mn膮 na dyskotek臋 w sobot臋 co? - William, z艂apa艂 go za r臋k臋 i zatrzyma艂 w drodze na g贸r臋.
- Zostaw mnie Will, nie mam ochoty z tob膮 chodzi膰 na 偶adne dyskoteki. Kiedy to do Ciebie dotrze?
- Nie b膮d藕 taki niedotykalski. Cam ci臋 nie zechce, cho膰by艣 rozebra艂 si臋 do naga i stan膮艂 na g艂owie.
- Mam w nosie Camerona! Niech idzie do diab艂a i zabierze ze sob膮 tego farbowanego kurwiszona! - wybuchn膮艂 ch艂opak. - A ty nie jeste艣 lepszy od niego! Tylko jedno Ci w g艂owie, a ja ci tego nie dam, cho膰by艣 by艂 ostatnim facetem na 艣wiecie! -wyrwa艂 si臋 z u艣cisku Williama. Will nie da艂 si臋 zaskoczy膰, szybko z艂apa艂 rudzielca w silny uchwyt.
- Nie rzucaj si臋 tak lisku. Z艂o艣膰 pi臋kno艣ci szkodzi, a ty jeste艣 艣licznym stworzonkiem. Czeka艂em chyba wystarczaj膮co d艂ugo, by艂em cierpliwy, ale chyba ju偶 czas sko艅czy膰 z tym ca艂ym celibatem, nie s膮dzisz? - wyszepta艂, pochylaj膮c si臋 ku szyi ch艂opaka, wyginaj膮c mu r臋ce do ty艂u i unieruchamiaj膮c za jego plecami.
- Puszczaj mnie zbocze艅cu! Zabieraj ode mnie 艂apy! - szamota艂 si臋 i wierzga艂, chc膮c za wszelk膮 cen臋 uwolni膰 si臋 z r膮k m臋偶czyzny.
- Ciiii... no ju偶 Lucky, nie szamocz si臋 bo zrobisz sobie krzywd臋. P贸jdziemy na g贸r臋 i ja ci dok艂adnie przypomn臋 wszelkie przyjemno艣ci. Musisz strasznie za tym t臋skni膰. Widz臋 jak patrzysz na naszych kochanych koleg贸w, chcia艂by艣 tego co oni. Ja ci to dam. Obiecuje, 偶e b臋dzie ci ze mn膮 tak wspaniale, jak z nikim innym.
- Zostaw mnie ale ju偶! - wrzasn膮艂. W tym momencie, jasny kszta艂t, przeci膮艂 powietrze, Lucas zosta艂 uwolniony od Williama, us艂ysza艂 krzyk b贸lu. Spojrza艂 w d贸艂. Will le偶a艂 na dywanie, trzymaj膮c si臋 za krwawi膮ce rami臋. Obok niego, w ca艂kowitym milczeniu, ods艂aniaj膮c k艂y, gro藕nie zje偶ony, got贸w rzu膰 si臋 do gard艂a sta艂 Kie艂. Ch艂opak, osun膮艂 si臋 na pod艂og臋. Na korytarzu i schodach, pojawili si臋 m臋偶czy藕ni.
- To nie moja wina. Ja nie chcia艂em... naprawd臋... ja nic z艂ego nie chcia艂em... - szepta艂 patrz膮c na Alana, pochylaj膮cego si臋 nad nim.
- Wiem, kochanie. S艂ysza艂em t膮 wymian臋 zda艅. Nie martw si臋 Will ju偶 dosta艂 nauczk臋. Artur go pozszywa, albo amputuje mu r臋k臋 i wszystko b臋dzie w porz膮dku. Chod藕, wlejemy w ciebie troch臋 czego艣 z procentami, bo zaraz nam zemdlejesz. Boisz si臋 krwi?
- Raczej, g艂uchych debili, kt贸rzy nie s艂ysz膮 prostej odmowy - Lucas wzdrygn膮艂 si臋 i zszed艂 po schodach do salonu. Mo偶e to nie by艂 taki z艂y pomys艂. Napije si臋 czego艣 dobrego i b臋dzie super.
Pozwoli艂 si臋 zaprowadzi膰 do barku i posadzi膰 na wysokim sto艂ku. Alan wszed艂 za barek i zrobi艂 mu pysznego drinka Mai Tai, kt贸rego wypi艂 do艣膰 szybko. Nie wiadomo kiedy, kt贸ry艣 z ch艂opak贸w w艂膮czy艂 muzyk臋, kt贸ry艣 z nich wepchn膮艂 mu w 艂apk臋 kolejnego drinka, potem jeszcze jednego, i nim si臋 zorientowa艂, zaszumia艂o mu w g艂owie i zacz膮艂 ta艅czy膰 na 艣rodku salonu. Zabawa zacz臋艂a si臋 rozkr臋ca膰, tylko trzech m臋偶czyzn siedzia艂o naburmuszonych, ale zostali ca艂kowicie olani przez pozosta艂ych. Nikt nie zamierza艂 si臋 nimi przejmowa膰. Nawet wilk przy艂膮czy艂 si臋 do zabawy i w pewnym momencie zosta艂 pocz臋stowany piwem. Balanga trwa艂a do bia艂ego rana...













Komentarze
Aquarius dnia pa糳ziernik 09 2011 15:50:52
Komentarze archiwalne przeniesione przez admina

Marc (Brak e-maila) 00:41 14-05-2006
Ha, pierwszy smiley
Jak ju偶 na forum pisa艂em, ciekawe, tylko nad ortografi膮 i stylistyk膮 posied藕 d艂u偶ej i pisz d艂u偶sze rozdzia艂y XD
I nadal uwa偶am 偶e Luc i Cam powinni by膰 ze sob膮, no smiley
Airtnat (powszechnie Airt zwana) (Brak e-maila) 01:05 14-05-2006
Te偶 czyta艂膮m ju偶 na forku, ale tam chyba nie komentowa艂am. Teraz b艂膮d niew膮tpliwy naprawiam^^ Popieram Marca i chc臋 d艂u偶szych rozdzia艂贸w. I w og贸le wi臋cej wszystkiego, bo przyjemnie si臋 Twoje teksty czyta. A wiadomo, 偶e im wi臋cej b臋dziesz pisa艂, tym lepiej, je艣li wszystko p贸jdzie dobrze^^
Katarina (Brak e-maila) 01:26 14-05-2006
Jak mo偶na chcie膰 by Luc i Cameron byli ze sob膮... Bo偶e Marc, zlituj si臋 smiley

Oczywi艣cie Alexik, ja r贸wnie偶 czekam na kolejne cz臋艣ci. Jestem ciekawa jak to dalej poci膮gniesz.
Alexik (Brak e-maila) 01:35 14-05-2006
mozie b臋d膮 mozie nie b臋d膮 ^_~
Azira (Brak e-maila) 03:51 14-05-2006
No,no! Alexik bez takich mi tu! Pisz pisz i na nastepnej aktualce chcemy dalsze rozdzialy!oby wilczek zjad艂 tego wrednegooo
Kirikos (Brak e-maila) 09:05 14-05-2006
Popieram,popieram!Wilczek the best^^Ja swoj膮 drog膮 przeczyta艂abym te偶 jakiego艣 lemonka w wykonaniu naszych gospodarzy,hehe^.~
Chcecie powiedzie膰,偶e zostawi艂am jakie艣 b艂臋dy ortograficzne??Ja bym tylko radzi艂a popracowa膰 nad przecinkami^^
Opko super.Nast臋pne cz臋艣ci maj膮 by膰 migiem,bez wymigiwania si臋,Alexik!
Roza (Brak e-maila) 00:57 15-05-2006
Mnie sie podoba. I lubie wilczka smiley
(Brak e-maila) 17:17 16-05-2006
Fajne i z mi艂膮 niespodziank膮 pokazanych jest 6 cz臋艣ci jak otwo偶ysz jedn膮 i przesuniesz pasek z nazwami to si臋 okazuje 偶e jest 7
liz (liz5@o2.pl)
14:51 19-05-2006
sliczne i czekam na dalsze czesci z niecierpliwoscia :] buzki
SYLWIA (Brak e-maila) 18:11 19-05-2006
BADZO SYMPATYCZNE I PRZYJEMNE!PODOBNIE JAK NIEKTORZY- ZYCZE SOBIE(^_^)DLUZSZYCH ROZDZIALOW
asjana (Brak e-maila) 15:47 28-05-2006
tak popieram dluzsze rozdzialy to bardzo sdobry pomysl bardzo fajnie piszesz zapowida sie fajna historyjka
exashi (exashi@gmail.com)
15:52 20-06-2006
czytam te rzeczy od nidawna, ciekawe pomys艂y, chcia偶 czasem te opowiadanka maj膮 du偶 eb艂edy stylistyczne, popracuj troche pi臋kny/pi臋kna... (czy nie wydaje si臋 komu艣 dziwne, 偶e tu pisz膮 heteryczne dziewczyny?!) no c贸偶, gut najt, gut fajt!
Alexik (Brak e-maila) 16:52 20-06-2006
ekhum ja nie jestem heteryck膮 dziewcyn膮 O_O w 偶adnym razie
exashi (Brak e-maila) 13:00 22-06-2006
no nie jestes ale wiekszo艣膰 tu pisz膮cych si臋 zalicza do tego dziwnego gatunku...
exashi (Brak e-maila) 12:58 26-06-2006
tak wog贸le to czy tu si臋 odbywaj膮 jakie艣 konwenty, albo cu艣艣艣?? jestem ciekaw bardzo, czy kwitnie tataj jaka膰 spoleczno艣膰? ps. twoje opowiadiadanko jest fajne, odnajduje w nim cos z mojego 偶ycia np. Camerona, ale dialogi by mog艂y by膰 lepsze, a sytuacje 偶ywsze. wi臋cej 偶ywio艂u, mniej nuuudy. pozdrawawiam i czekam na kolejne cz臋艣ci smiley
liz (liz5@o2.pl)
14:32 28-06-2006
A ja my艣le ze ten wilk sie zamieni jakos w czlowieka i Lucas i "on" beda ze soba, no nie ale cameron tez moglby z Lucasem byc. no coz wszystko zalezy od ciebie ale sie pospiesz!!!!!
Yu (Brak e-maila) 00:40 13-07-2006
bardzo fjane nie powiem. Ja nadal czekam na wyniki 艣ledstwa no wiesz... "powt贸rka z rozrywki" rany Lu sie rozdrapi膮 ma艂y dramacik no wiesz ^^ i chwila s艂abo艣ci Cama i tu sie go艣ciu nawraca i happy end ^^ ja tak bym to widzia艂a ale wszystko nale偶y do ciebie
Malina (Brak e-maila) 00:46 13-07-2006
Opcio najbardziej przednie ale... do czego wy ludzie bijecie z tym "dziwnym gatunkim" sie pytam? =.=' a co ja sie tam przejmuje ja i tak bi jestem a a takei teksty jak to opcio rz膮dz膮 XD. AMEN.
Remi (a.kira@wp.pl)
10:23 09-08-2006
Prze艣liszczne;-) ale szkoda, 偶e James tak delikatnie poturbowany;-) Pisz, Alexiksmiley Bo jak nie to.......
Alexik (Brak e-maila) 18:16 22-08-2006
bo jak nie to co? [big wyszczerz] cio mi zrobisz??
Na艣ka (Brak e-maila) 19:22 30-08-2006
Och jakie to 艣witne. Zaczynam si臋 co prawda troszk臋 domy艣la膰 co b臋dzie dalej ale nie mog臋 si臋 doczeka膰 nast臋pnych rozdzia艂贸w. Wi臋c prosz臋 bez wyg艂up贸w i aluzji bra膰 si臋 do pracy i przedstawi膰 nam dalsze losy Lucasa i wilczka ;]
Alexik (Brak e-maila) 21:51 06-09-2006
dalese losy bed膮 w nast臋pnych aktualkach ^^ bo powsta艂o kolejnych 5 kawa艂k贸w i cekaj膮 na wklejenie ^^
mila (Brak e-maila) 19:34 07-10-2006
Pocz膮tek prawd臋 m贸wi膮c mnie odstraszy艂 skutecznie. Dom pe艂en facet贸w gej贸w, to jednak nie to na co liczy艂am. Ale postanowi艂am da膰 temu opowiadaniu jeszcze jedna szans臋 i si臋 rozczarowa艂am. Mi艂o oczywi艣cie. Musze powiedzie膰, ze opowiadanie ca艂kiem przyjemne, choc nie bez zgrzyt贸w. Np. zaimki osobowe z duzej litery piszemy w listach. Prosz臋, pisz "ci臋", "ciebie", "tobie", "ty" itd z ma艂ych liter. To naprawd臋 wyglada znacznie lepiej. Czasami kuleje Ci styl (no i troch臋 wypada艂oby popracowa膰 nad interpunkcj膮 i gramatyk膮), ale z ka偶dym rozdzia艂em piszesz coraz lepiej.My艣l臋, 偶e dopiero si臋 szlifujesz, ale zapowiadasz si臋 na dobrego pisarza bo wida膰, 偶e masz do tego dryg. Mo偶e jeszcze troch臋 niepewny, ale na pewno go masz.
Proponuj臋 znaleznie sobie bety. Piszesz dobrze, 艂adnie, zwi臋藕le i ciekawie, ale my艣le, 偶e jednak drobna pomoc by Ci si臋 przyda艂a drogi autorze.
呕ycz臋 du偶o weny tw贸rczej smiley

mila
exashi (exashi@gmail.com)
13:40 25-10-2006
mila nie wiem jak kogo艣 mo偶e odstraszy膰 dom pe艂en gej贸w.... "_"
Alexik (Brak e-maila) 13:02 27-10-2006
Mozie pewnych pan贸w z z膮du i nie tylko pewnio by psyprawi艂o o bia艂膮 gor膮cke smiley nio nic... dziamki zia komenta postaram siem poprawi膰 na psys艂o艣膰 ^^
exashi (exashi@gmail.com)
17:09 28-12-2006
kiedy kolejne czesci??
Ellis (Brak e-maila) 20:44 08-01-2007
Kiedy bedzie nastepna czesc? Juz sie doczekac niemoge. Fabu艂a opowiadania jest interesuj膮ca cho膰 czasami troszk臋 za du偶o opis贸w, ale to tylko moja opinia. Czekam na nowo艣ci smiley.Pozdrawiam!
aithne (Brak e-maila) 03:28 15-01-2007
za przerywanie w takich momentach powinni mordowa膰 ze szczeg贸lnym okrucie艅stwem. wi臋cej mrrr....
andesha (Brak e-maila) 18:31 15-01-2007
Alesio, dlaczego nie ci膮gniesz tego dalej, tylko z takim okrucie艅stwem trzymasz czytelnik贸w w oczekiwaniu ?
Gdyby w takim tempie rozwiazywano kryminaln膮 zagadk臋 (czyt. emitowano kolejne odcinki) w serialu w tv, wyrzuci艂abym telewizor przez okno smiley
liz (liz5@o2.pl)
14:10 19-01-2007
ja CHCE WIECEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
NioNio (Brak e-maila) 20:22 25-02-2007
O ile pocz膮tek by艂 ca艂kiem niez艂y, to kolejne rozdzia艂y skutecznie mnie odstraszaj膮. Elementy fantastyki s膮 tu ca艂kiem nie na miejscu. Banalizuj膮 ca艂膮 fabu艂臋. Czytam tylko z nadziej膮, 偶e co艣 b臋dzie lepiej.
M (Brak e-maila) 00:14 06-04-2007
wszystko jest swietnie, 艂adnie... wiecej!
dudier (Brak e-maila) 01:23 31-05-2007
艢wietne, ale ten niedosyt jest denerwuj膮cysmiley nie masz mo偶e czego艣 w zanadrzu? wi臋cej, wi臋cej, wi臋cej!!!
Hejusik (Brak e-maila) 14:56 01-07-2007
Fajne opowiadanko...czekam na nast臋pn膮 cz臋艣膰
Scatha (Brak e-maila) 17:36 22-08-2007
Waa. Jestem zachwycona. Zamiast spa膰, bo mia艂am egzamin na prawko to siedzia艂am w nocy i czyta艂am. ^^ Opko genialne i zn贸w jedyne czego 偶a艂uje to to, 偶e nie jest jeszcze zako艅czone ^^. Czekam na dalsze cz臋艣ci. bardzo podobaj膮 mi sie przygody Luca i zaczyna si臋 co艣 dzia膰... Niech si臋 szybciej dzieje XD A o rozdzia艂y nawet 4 razy d艂u偶sze prosz臋 XD
marisa (Brak e-maila) 01:36 29-08-2007
Co to koniec? A gdzie nast臋pne cz臋艣ci??? Cz艂owieku zlituj sie i pisz dalej. Ko艅czy膰 w takim momencie to zbrodnia!!!
Noren (Brak e-maila) 19:56 17-10-2007
Jeszczeeeeeee! Jest super!
Alexik (Brak e-maila) 14:57 15-11-2007
Na razie jest 12 rozdzia艂k贸w... obecnie cierpie na lenistwo wena... znalaz艂 sobie dominanta i sie zabawia z nim po k膮tach zamiast siedzie膰 i ze mn膮 tworzy膰 >.>
Persefona (Brak e-maila) 22:08 23-11-2007
Tzn 偶e b臋dzie wi臋cej?? By艂oby boskosmiley)
Azira (Brak e-maila) 23:15 11-12-2007
Alexik blaaagam napisz wreszcie wiecej!pliiisss!!niech twoj 'wen' wreszcie przestanie swintuszyc i siadzie i napisze!
masz tu kotka na zachete =^.^=
Lorna (Brak e-maila) 16:25 11-02-2008
Hmmm widz臋 偶e dawno co艣 by艂o dodawane smiley
A to takie pi臋kne opowiadanie smiley Oczarowa艂e艣 mnie tym opowiadaniem zw艂aszcza 偶e kocham Irladni臋 i wszystko co z ni膮 zwi膮zane.
Uwa偶am 偶e Lucas powinien by膰 z Greagiem nie z Camem - chocia偶 widz臋 zda艂 sobie spraw臋 z w艂asnego post臋powania smiley
Mam nadziej臋 偶e nie porzuci艂e艣 tego opowiadania i b臋dzie ci膮g dalszy smiley
pozdrawiam
Haru-chan (Brak e-maila) 20:33 21-02-2008
Pfff... 艣ledz臋 tego opka od d艂u偶szego czasu... z p贸艂tora roku b臋dzie chyba... wracam do niego raz po raz i za ka偶dym razem jestem coraz bardziej urzeczony. Chc臋 wi臋cej, du偶o wi臋cej, ale tego chyba g艂o艣no m贸wi膰 nawet nie musz臋... Wi臋c pisz... bo mnie skr臋ca. I niech rozdzia艂y b臋d膮 d艂u偶sze... b艂agam? A, i nic nie zmieniaj, tak jest 艣wietnie! ;*
okashi (Brak e-maila) 18:41 27-02-2008
b艂agam... niech ju偶 uka偶e si臋 co艣 nowego smiley) bo super opowiadanie naprawd臋! pozdrawiam i mam nadziej臋, 偶e nie b臋dzie trzeba d艂ugo czeka膰 smiley
Amechi (Brak e-maila) 13:53 25-04-2008
Jeste艣 po prostu Bogini膮....
Smoczyca (smoczyca16@autograf.pl)
21:38 20-06-2008
Aaaah! Pisze d艂u偶sze rodzia艂y, popracuj nad stylistyk膮 i czasem mo偶na si臋 w zdaniach u Ciebie pogubi膰. A tak to super opo XD Rozbroi艂 mnie ten tr贸jk膮cik *_*
Yaoi jest pi臋kne... >fanka<
Czekam na jak膮艣 nast臋pn膮 cz臋艣膰, no... Dwa lata zalega ju偶, no!
I uwa偶am, 偶e powinien by膰 z blondasem, albo >skoro zawiera to elementy fantasy< 偶eby to Kie艂 by艂 tym ca艂ym wy艣nionym kochankiem, co zmieni si臋 w cz艂owieka...
Oczywi艣cie na tr贸jk膮cik te偶 bym si臋 nie pogniewa艂a, ale masz napisa膰 co艣, no...!
Alexik (Brak e-maila) 22:14 05-07-2008
Amechi jak ju偶 to bogiem to po pierwsze po drugie pisze fatalnie wiec nie zas艂uguje na ten tytu艂 po trzecie Kiedy wszystko si臋 zmienia stan臋艂o w miejscu i nie wiem czy ruszy przykro mi
Ulcia (Brak e-maila) 23:18 12-07-2008
Uwielbiam to opowiadanie. Czekam z niecierpliwo艣ci膮 na nast臋pne rozdzia艂y smiley
Fakt stylistyka i ortografia troch臋 kuleje, ale to tam niewa偶ne. Tre艣膰 si臋 liczy, bo b艂臋dy a偶 tak ra偶膮ce nie s膮.
Vienio (Brak e-maila) 04:35 28-08-2008
Alexik ile masz lat? Opko super. Naprawd臋 wci膮ga ^^
KotekxCHAOSx (dears@op.pl)
18:33 05-02-2009
Kiedy nastepne juz dlugo czekam ..... smiley ale fajna oowiastka ^^
(Brak e-maila) 09:06 04-03-2009
ja mam ma艂e pytanie sk膮d ty znasz celtycki bo a ghr
(Brak e-maila) 22:09 04-03-2009
艣wietne! mam nadzieje 偶e skoro ju偶 wybra艂e艣 narodowo艣膰 Gr茅agowi to ju偶 tego nie zmienisz. nie wiem czy akurat jest on szkotem ale na pewno ma wiele wsp贸lnego z Celtami gdy偶 Aghra (a-GRA) znaczy po celtycku ukochana lub jak bardziej pasuje ukochany. I tu mamy te偶 troch臋 fantastyki wszak dzisiaj ju偶 raczej nikt nie m贸wi po celtycku chocia偶 w tej kwestii mog臋 si臋 myli膰smiley. a Celtowie przecie偶 kojarz膮 si臋 z magi膮 . ciekawi mnie te偶 to co 艂膮czy z panem detektywem K艂a bo przecie偶 Luc zacz膮艂 mie膰 sny dopiero w贸wczas gdy Kie艂 z nim zamieszka艂 i znalaz艂 w lesie pewn膮 polan臋. w膮tek kryminalny te偶 jest niczego sobie pod warunkiem 偶e nie poznamy sprawcy dopiero na pogrzebie Lucasa .偶ycz臋 weny tw贸rczej i chce wi臋cej.
wampirzyca (Brak e-maila) 21:07 24-07-2009
SWIETNE OPOWIADANIE I MAM NADZIEJE ZE BEDA KOLEJNE CZESCI...CZEKAM Z NIECIERPLIWO艢CIA smiley
(Brak e-maila) 09:08 21-09-2009
to by艂o nie smaczne
alutek (alicja464@tlen.pl)
20:00 21-09-2009
kiedy nast臋pny rozdzia艂?
Dodaj komentarz
Zaloguj si, 縠by m骳 dodawa komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dost阷ne tylko dla zalogowanych U縴tkownik體.

Prosz si zalogowa lub zarejestrowa, 縠by m骳 dodawa oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa U縴tkownika

Has硂



Nie jeste jeszcze naszym U縴tkownikiem?
Kilknij TUTAJ 縠by si zarejestrowa.

Zapomniane has硂?
Wy渓emy nowe, kliknij TUTAJ.
Nasze projekty
Nasze sta艂e, cykliczne projekty



Tu jeste艣my
Bannery do miejsc, w kt贸rych mo偶na nas te偶 znale藕膰



Ciekawe strony




Shoutbox
Tylko zalogowani mog dodawa posty w shoutboksie.

Myar
22/03/2018 12:55
An-Nah, z przyjemno艣ci膮 艣ledz臋 Twoje poczynania literackie smiley

Limu
28/01/2018 04:18
Brakuje mi starego krzykajpud艂a :c.

An-Nah
27/10/2017 00:03
Tymczasem, je艣li kto艣 tu zagl膮da i chce wiedzie膰, co porabiam, to mo偶e zajrze膰 do trzeciego numeru Fantoma i do Nowej Fantastyki 11/2017 smiley

Aquarius
28/03/2017 21:03
Jednak ostatnio z r贸偶nych przyczyn staram si臋 by膰 optymist膮, wi臋c b臋d臋 trzyma艂 kciuki 偶eby uda艂o Ci si臋 odtworzy膰 to opowiadanie.

Aquarius
28/03/2017 21:02
Przykro s艂ysze膰, Jash. Wprawdzie nie czyta艂em Twojego opowiadania, ale szkoda, 偶e nie doczeka si臋 ono zako艅膰zenia.

Archiwum