The Cold Desire
   Strona Główna FORUM Ekipa Sklep Banner Zasady nadsyłania prac WYDAWNICTWO
Sierpie 05 2020 16:04:06   
Nawigacja
Szukaj
Nasi autorzy
Opowiadania
Fanfiki
Wiersze
Recenzje
Tapety
Puzzle
Skórki do Winampa
Fanarty
Galeria
Konwenty
Felietony
Konkursy
ŚCIANA SŁAWY
Tutaj będą umieszczane odnosniki do stron, na których znalazły się recenzje wydanych przez nas książek









































POLECAMY
Pozycje polecane przez naszą stronę. W celu zobaczenia szczegółów należy kliknąć w dany banner





Witamy
Strona ta poświęcona jest YAOI - gatunkowi mangi i anime ukazującemu relacje homoseksualne pomiędzy mężczyznami. Jeśli jesteś zagorzałym przeciwnikiem lub w jakiś sposób nie tolerujesz homoseksualizmu, to lepiej natychmiast opuść tę witrynę - resztę naszych Gości serdecznie zapraszamy
Beyblade 2 5
ROZDZIAŁ 5
"Tajemnica"

Potem zobaczył je Ray, po czym Kenny i jeszcze raz Tyson. A Max zapytał:
- Kai? Kto to jest, jeśli mogę spytać? - na zdjęciu widniała osoba siedząca na jakimś dużym kamieniu. Była to dziewczyna. Miała brązowe włosy, sięgające do ramion, po wyglądzie miała spokojne usposobienie. Ubrana była ładnie i skromnie, choć wcale nie była biegaczką. Wyglądało to na szkolne ubranie, a ręce miała na kolanach, trzymając okulary. Nad niš stał Kai, pochylony, który obejmował ją rękami i miał dosyć zadowolonš minę.
- Miała na imię Alisya, (Alisia).
- A...Kim ona była? - zapytał Tyson. - Kai milczał. I tak trudno było mu się zdać na ten ruch, by im to zdjęcie pokazać.
- Była....wspaniałą osobą. Bardzo jš ceniłem.
- Kiedy ją znałeś?
- Rok zanim was poznałem.
-, Ale....kim ona...była ... dla ciebie? - kiedy Tyson zadał to pytanie , w pokoju zapadła cisza i wszyscy spojrzeli na Kai'a.
- Ona....Alisya....była....Moją dziewczyną. - wszystkim opadły szczęki. Kai nie miał zamiaru mówić dalej, ale proszono go o to. Więc zaczęła się opowieść.

"Kai mieszkał wcześniej niedaleko swojego obecnego miasta w Japonii. Większość dnia przesiadywał na drzewie rozmyślając lub w jakimś zacisznym miejscu, gdzie mógł spokojnie trenować. Pewnego razu, gdy szedł ulicą zauważył trzech bandziorów nieco starszych od niego i dokuczających dziewczynce. Kai podbiegł do nich i się wstawił za nią. Ona była na kolanach i przykrywała rękoma twarz, gdyż się bała.
- Nie wstyd wam czepiać się słabszej!? - odparł Kai.
- Nie twój interes! - oni rzucili się na niego , a Kai zrobił unik i podstawił im nogi tak , że wylądowali w kałuży. Poszli sobie jak tylko się wygrzebali. Kai podszedł do dziewczyny.
- Nic ci nie jest? - zapytał pomagając jej wstać , a ona miała ciągle wzrok skierowany ku dołu. - Hej? Mówię do ciebie. - ona podniosła wzrok i spojrzała na niego. Kai'a jakby odrzucił jej wzrok, ale powstrzymał się. Patrzał na nią dziwnie i nawet nie zauważyli, że wciąż trzymał jš za ręce, gdyż pomagał wstać. Odskoczyli od siebie.
- Dzie....Dziękuję za pomoc. - Kai nic nie odpowiedział. - Nazywam się Alisya. - Dziewczyna się uśmiechnęła.
- Kai...
W dalsze dni to Kai i Alisya cały czas na siebie wpadali, dziwnym zbiegiem okoliczności. Potem jednak ona zaczęła za nim chodzić. Czuła się przy nim bezpieczna i miewała takie uczucie, które nie potrafiła opisać. Jednakże Kai czuł podobnie. Nikt go jeszcze tak nie zauroczył jak ona. Jaj wzrok pełen blasku. Spoglądały na niego z taką czułością, że Kai postanowił dopuścić ją do siebie. Spotykali się czasem za dnia, ale żadne z rodziców nie chciało, by się spotykali. Rodzina Alisyi nie była zbyt sympatyczna. Uważała, że Kai ma na nią zły wpływ. Więc spotykali się nocą, chodząc i rozmawiając, będąc blisko. Kiedyś Kai szedł sam ulicą słysząc wołanie. Pobiegł zobaczyć, co się stało i zobaczył jak Alisya topi się w wodzie. Wskoczył i wyciągnął ją. Nieprzytomną starał się cucić, ale zastosował pierwszą pomoc. Ona leżała mokra (jak zresztą i on) patrząc na jego głębokie oczy. On blisko niej nie wiedział, co się stało, ale ich usta złączyły się, a oczy zamknęły. Ta chwila trwała chwilę, bo zdarzyła się niespodziewanie i oboje czuli się zdziwieni i oszołomieni. Zawsze wiedzieli, że będą razem. Te wspólnie spędzone noce, poświęcone na siedzeniu przy księżycu powodowały, że Kai'a życie nabrało tak wielkiego sensu jak nigdy dotąd. Jednak rodzice Alisyi odizolowali ją pewnego razu i nie pozwalali wyjść. Kai domyślał się, że tak się stało i musiał chodzić sam nocą. Pewnego wieczoru Alisya zbuntowała się, pokłóciła z rodzicami i uciekła z domu. Desperacko szukała Kai'a, lecz nie zauważyła ciężarówki, która wyjechała tuż zza rogu".













Komentarze
mordeczka dnia padziernik 19 2011 20:15:38
Komentarze archiwalne przeniesione przez admina

Ila (Brak e-maila) 16:48 06-03-2006
Puk,puk...Tu nie ma YAOI!!!
To po kiego grzyba to tu jest?!Jak na 11 części,no nudne jest.Myślę że stać cię na więcej<(@_@)>
An-Nah (Brak e-maila) 19:05 06-03-2006
Moment, moment, to przeciez ty napisałaś takie arcydzieła jak "Przemineło z Kaiem" czy "Bado Touch"... MOJA BOGINI!!!! A poważnie, niestety, żadko pisze coś takiego, ale jeśli chcesz, żeby COKOLWIEK z twojego pisania wyszło, musisz się za siebie porzadnie zabrać, bo jesteś grafomanką straszną. Przykro mi. Pracuj nad sobą i to mocno, bo narazie jest bardzo, ale to bardzo słabo. Oczywiście, ma to też swoje plusy smiley Na przykład szeroki uśmiech na mojej twarzy, ilekroć czytam o "historii materaca". W jakiś perwersyjny sposób zasłużyłaś na moją uwagę i szacunek...
n (Brak e-maila) 19:38 08-03-2006
Dziewczyno! Czy Ty CZYTAŁAŚ swojego fika??
Po pierwsze, przydałaby Ci się porządna beta. Naprawdę. Interpunkcja i styl leżą i kwiczą.
Po drugie, dlaczego umieszczasz w tekście te śmieszne buźki, typu "^_^" "=_=". To jest absolutnie niepotrzebne, i na dodatek psuje wizualnie tekst. A poza tym, trochę zaufania do czytelników! Potrafimy rozpoznać uczucia po słowie pisanym, i te dziwne twarzyczki naprawdę są zbędne.
Poza tym zbyd dużo używasz tutaj języka potocznego, a zwłaszcza słowa "gleba". Rozumiem, że ma to wyrażać czyjeś hmmm... powiedzmy zgedustowanie XD, ale zrezygnuj z tego. Postaraj się nieużywać, że się tak wyrażę mowy "ulicznej".
Popracuj na stylem i to sporo i znajdź sobie betę, bo jest Ci potrzebna nagminnie.
I jeszcze taka mała prośba, jeśli dalsze rozdziały też są takie krótkie, to umieść kilka do jednej partii tekstu. Tak chyba będzie nieco lepiej, ale w końcu to Twój tekst.
Może pomysł masz, ale wykonanie jest bardzo słabe. Ale nie poddawaj się. Dużo czytaj i ćwicz pisanie, i czytaj i ćwicz i czytaj. smiley
Marta Madzia (arai_dirae@web.de) 18:09 10-05-2006
W pełni zgadzam sie z tym co napisał/a "n", wręcz podpisuje się pod tym tekstem wszystkimi kończynami w akcie poparcia.

Dodam jeszcze, że serio należałoby te rozdziały jakoś ze sobą składć, bo jeśli mnie pamięć nie myli to, ten fanfik miał ich z setkę @.@
Schinazu (fyyn@wp.pl) 16:19 16-08-2006
Ludzie czego wy chcecie? Selena się napisała docencie to. Może jej się podobają te minki w tekście( mnie też nie przecze, dodają trochę chumoru ). A co do tego "gleba" w wielu fikach jest to wyrażenie i jest bardzo pomocne. Bo jak inaczej można powiedzieć? Zamiast Kai glebnął, kai się zgedustował?? Co to wogóle znaczy zgedustował? Bo ja nie wiem. A co do fica, to też przyznaję jak tam powyrzsi, że części krótkie. Ale ja i tak wole Bad Tauch - mój słodki Gabriel....
Dodaj komentarz
Zaloguj si, eby mc dodawa komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostpne tylko dla zalogowanych Uytkownikw.

Prosz si zalogowa lub zarejestrowa, eby mc dodawa oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Uytkownika

Haso



Nie jeste jeszcze naszym Uytkownikiem?
Kilknij TUTAJ eby si zarejestrowa.

Zapomniane haso?
Wylemy nowe, kliknij TUTAJ.
Nasze projekty
Nasze stałe, cykliczne projekty



Tu jesteśmy
Bannery do miejsc, w których można nas też znaleźć



Ciekawe strony




Shoutbox
Tylko zalogowani mog dodawa posty w shoutboksie.

Myar
22/03/2018 12:55
An-Nah, z przyjemnością śledzę Twoje poczynania literackie smiley

Limu
28/01/2018 04:18
Brakuje mi starego krzykajpudła :c.

An-Nah
27/10/2017 00:03
Tymczasem, jeśli ktoś tu zagląda i chce wiedzieć, co porabiam, to może zajrzeć do trzeciego numeru Fantoma i do Nowej Fantastyki 11/2017 smiley

Aquarius
28/03/2017 21:03
Jednak ostatnio z różnych przyczyn staram się być optymistą, więc będę trzymał kciuki żeby udało Ci się odtworzyć to opowiadanie.

Aquarius
28/03/2017 21:02
Przykro słyszeć, Jash. Wprawdzie nie czytałem Twojego opowiadania, ale szkoda, że nie doczeka się ono zakońćzenia.

Archiwum