A wszystko to, bo ciebie kocham...
Dodane przez Aquarius dnia Lipiec 06 2011 20:32:16
Czy wiesz malutka może, jak ciebie mi brak.
Czy czujesz to co ja, gdy jestem sam.
Jestem opętany jak w niewoli pies.
Kto jest temu winien wiesz.
Nie na takich prostych słów.
Powiedzą to co boli mnie.
Przeczucie mam, że jednak spyta ktoś
Czy ta bajka się nie skończy źle...




-Nagi!!!!!! Wyłącz tą chałę!!! -wydarł się Schuldig.
-Ale to leci w kuchni...
-A kto jest w kuchni...
-Nie wiem!!! -odparł młody japończyk i wrócił do komputera.



A wszystko to, bo ciebie kocham,
I nie wiem jak bez ciebie mógłbym żyć...




-UUUuuuuuuuuuuuuu JJJJJJJJJjjjjjeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!! -wydarł się Schuldig podążając do kuchni.



To tylko zazdrość zżera mnie.
Zawsze wtedy, kiedy obok ciebie nie ma mnie.
Raz jestem Doktor Jekyl, raz Mr Haid.
Transformacja trwa nie zatrzyma jej.
Oko w oko stań, co za twarz.
No powiedz boisz się.
Za późno już zwalam stąd.
Będzie lepiej jak zapomnisz mnie.




-Jezuuuuuuuuuuuuuuu, za co??????????? -wydarł się Schu. Był już na szczęście w okolicy schodów... Już niedługo.



A wszystko tooooooooo,
Bo ciebie kocham,
I nie wiem jak bez ciebie mógłbym żyć...




-OOOOOOOOOOOOoooooooooooołłłłłłłłłłłłłłłł Jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee... -zanucił Schuldig.



Choć pokaże ci czym moja miłość jest,
dla ciebie zabije się...




"Ciekawe czy Brad też mnie kocha.... A może nie... a może zabije się dla mnie jak będę chciał..."
"Niedoczekanie twoje..."
"Brad!!!!!! Jak możesz... łamiesz mi serce... jak tylko to wyłączę to sobie pogadamy w cztery oczy..."



Dlaaaaaaaaaaaaaaaa Raaaaaaaaaaadiaaaaaaaaa
Maryjaaaaaaaaaaaaaa Michaaaaaaaaaaaaał Wiśniewskiiiiiiiiiiiii z
zespołuuuuuuuuuuuuu Ich Trojeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee...



-Juchu!!!!!!! Koniec. -Schuldig wyłączył radio i poszedł do pokoju Crawforda. Zobaczył lidera Schwarz leżącego na łóżku.
Podszedł do niego i usiadł na jego biodrach. -Brad... kochasz
mnie...
-A jak myślisz -mruknął Crawford otwierając jedno oko.
-Nie kochasz mnie...
-Darling... kocham cię.
-Liebchienku, naprawdę?...
-Aha.
-Ojej.....
I pocałował go delikatnie, długo i nieśpiesznie.
-Ale teraz ja chcę spać. -mruknął Brad, ściągnął Schuldiga z bioder, przytulił go i planował zasnąć, ale
-Nie pośpisz dzisiaj misiu...
-Jak tak bardzo chcesz to nie.
Powiedział i pocałował Schu.



To już jest koniec
Nie ma już nic


THE END, DAS ENDE, KONIEC, FIN,

(c) Stokrotka
stokrotka_997@wp.pl